Firma zajmująca się handlem ziemniakami Agrico w sezonie 2019/2020 po raz kolejny osiągnęła 4% wzrost obrotów. Daje to obrót do 332 milionów euro. „Pomimo ekstremalnej sytuacji udało nam się dostarczyć wszystkie ziemniaki i zapłacić uczciwą cenę za wszystkie zbiory” – podaje Agrico w uzasadnieniu wzrostu.
Obrót wynoszący 332 mln euro jest o 12 mln euro wyższy niż w roku XNUMX rok obrotowy 2018/2019. Agrico drugi sezon z rzędu osiągnęło rekordowe obroty. Według przedsiębiorstwa handlującego ziemniakami dzieje się tak głównie dlatego, że poczyniło postępy zarówno w zakresie „dobrego wzrostu”, jak i „jakości”. „Zarówno nasze krajowe, jak i zagraniczne spółki zależne mają za sobą dobry rok. Wprowadziliśmy także 3 nowe odmiany” – pisze spółka.
„Za dużo sadzeniaków”
Firma twierdzi, że był większy wolumen po niższych cenach. Na przykład wolumen sadzeniaków wzrósł o nie mniej niż 11%, ale średnia cena pulowa była o 9,36 euro niższa niż w 2018 r.: wyniosła 30,21 euro (28 milimetrów w górę). Średni plon z kilograma był również znacznie wyższy i wyniósł średnio 43 tony (+20%). „W rezultacie zwrot finansowy na hektar jest nadal dość zbliżony do poprzedniego roku budżetowego: 12.803 2019 euro w 13.081 r. w porównaniu z 2018 XNUMX euro w XNUMX r.”
Holenderski eksport sadzeniaków wyniósł 2019 758.000 ton w 2018 r., podczas gdy w 711.000 r. nadal wynosił 2 20.000 ton. Agrico odnotowało wzrost udziału w rynku eksportowym o dwa punkty procentowe. Jednak Wieger van der Werff, kierownik handlowy w Agrico, twierdzi, że sadzeniaków było w rzeczywistości za dużo. „Gdyby nie pojawił się koronawirus, moglibyśmy sprzedać część sadzeniaków w ramach powtarzających się zamówień. Teraz na przykład Belgia kupiła o XNUMX XNUMX ton mniej”.
Kolejną różnicą w porównaniu z rokiem 2018 jest to, że około 30% ziemniaków ponadgabarytowych musiało zostać sprzedanych na zatłoczonym rynku ziemniaków konsumpcyjnych. „Chociaż w sezonie 2018 wiele z tych ponadwymiarowych ziemniaków można było nadal sprzedawać jako sadzeniaki z powodu niedoborów, w związku z czym plony były cztero- lub pięciokrotnie większe”.
Gromadzenie ziemniaków stołowych
Agrico posiadało 1.375 hektarów ziemniaków konsumpcyjnych, a średnia cena płacona za poszczególne odmiany wynosiła 19,23 euro za 100 kilogramów. To mniej niż w 2018 r., kiedy cena wynosiła 34,21 euro za 100 kilogramów. Według firmy handlowej istnieją 2 powody słabszej ceny. „Po pierwsze, w Europie plony z hektara były wyższe (+18%). Drugim problemem było to, że wiele ziemniaków wychodziło z magazynów ze złym wyglądem w wyniku przedłużających się jesiennych opadów. Oznaczało to, że supermarkety chciały sprzedawać je jak najszybciej. Przestaw się na ziemniaki z Izraela, Cypru i Malty” – mówi van der Werff. Dla Agrico oznaczało to mniej czasu na prawidłową sprzedaż wszystkich ziemniaków konsumpcyjnych.
Koronawirus przyniósł jednak „jasny punkt” w tej kwestii. Chomikowe szaleństwo w supermarketach wsparło firmę w tym. „Korona uratowała naszą sprzedaż ziemniaków konsumpcyjnych. Jakość ziemniaków konsumpcyjnych zebranych po deszczu była tak słaba, że nigdy nie bylibyśmy w stanie zapewnić im tak dobrego miejsca, gdyby nie gromadzenie ich na masową skalę w czasach korony” mówi Van der Werff.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.