Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Frytki niedostępne w Wielkiej Brytanii teraz, gdy zbliża się Brexit

14 December 2020 - Niels van der Boom

Termin Brexitu coraz bliżej, co widać wyraźnie na rynku ziemniaków. Szczególnie mocno odczuwa to eksport chipów, ale brexit ma również duży wpływ na inne segmenty. Brytyjczycy gromadzą ryby z frytkami, bo po 1 stycznia może nastąpić duża luka.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W środę, 9 grudnia, brytyjski premier Boris Johnson odwiedził przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Chociaż poczyniono postępy, niewiele konkretnego porozumienia osiągnięto. Dlatego konsultacje zostają przedłużone. Wielka Brytania ma jeszcze do podpisania ogromną liczbę umów z UE. Np. o imporcie frytek i innych (mrożonych) produktów ziemniaczanych. Nie będzie to najważniejszy temat w programie działań, ale jest niezwykle ważny dla sektora ziemniaków.

Marginalna rola na rynku ziemniaków
Pomimo włączenia Wielkiej Brytanii do UE-5 obszar i produkcja odgrywają jedynie marginalną rolę w kształtowaniu rynku ziemniaków na kontynencie. Hodowcy wciąż pamiętają „Rok Anglii” 2016, ale potem zapadła cisza. Inaczej jest w przypadku rynku eksportowego. Żaden kraj europejski nie importuje tylu frytek, co Brytyjczycy.

Nie jest to zaskakujące, jeśli spojrzeć na spożycie na mieszkańca. Daje to prawie 20 kilogramów na osobę rocznie. Nie ma na świecie kraju, w którym je się tyle frytek. Brytyjczycy uwielbiają chipsy, które najchętniej jedzą ze smażoną rybą. Dla porównania: w Holandii spożycie wynosi około 11 kilogramów na osobę rocznie. Rocznie wyspiarze sprzedają 382 miliony porcji ryb z frytkami. Konsumpcja, która może być kontynuowana pomimo kryzysu koronowego, ponieważ często dotyczy jedzenia na wynos.

Płot
Podobnie jak w przypadku wielu innych produktów rolnych, kraj nie jest samowystarczalny pod względem produkcji frytek. W zeszłym roku Wielka Brytania zaimportowała 387.000 tys. ton chipsów, głównie z Belgii i Holandii (95%). Handel w 2020 r. do 500 października wyniósł już ponad 1 mln euro. Brytyjscy importerzy gromadzą obecnie między innymi chipy. Nie jest to zaskakujące, ponieważ jeśli Johnson nie będzie w stanie sfinalizować umowy, od 1 stycznia na mrożone frytki i chipsy zostanie nałożony podatek importowy w wysokości 14%. W przypadku ziemniaków jadalnych wynosi to 10%, a w przypadku sadzeniaków 4%. W przypadku samych frytek mówi pan o łącznej kwocie opłaty wynoszącej ponad 70 mln euro, z czego 36 mln euro pokrywa Holandia.

Eksport frytek z Europy do Wielkiej Brytanii.

Jeśli w ostatnich dniach roku uda się zawrzeć umowę handlową, sektor ziemniaków zostanie wywrócony do góry nogami. Od 1 stycznia UE będzie postrzegać Wielką Brytanię jako „kraj trzeci”, co oznacza, że ​​wobec ziemniaków konsumpcyjnych i sadzeniaków będą obowiązywać bardzo rygorystyczne wymagania fitosanitarne. Import jest wówczas w każdym przypadku zabroniony. Pozostaje pytanie, kiedy kraj otrzyma zgodę na eksport do UE. To zajmie co najmniej lata.

Okres przejściowy
Z drugiej strony Wielka Brytania wprowadziła sześciomiesięczny okres przejściowy dla europejskich sadzeniaków ziemniaków. Nie spowodowało to, że domy handlowe zdecydowały się poczekać i zobaczyć. Niezbędne sadzeniaki zostały już wyeksportowane wcześniej, dzięki czemu można je dostarczyć bez opóźnień.

Ponadto istnieje eksport z Wielkiej Brytanii. Dotyczy to głównie Irlandii. Odrębne zasady obowiązują także dla Irlandii Północnej, gdyż ta część Wielkiej Brytanii ma odrębne umowy z Republiką Irlandii. Eksport szkockich sadzeniaków mocno odczuwa skutki Brexitu. Słabnący kurs funta powoduje również, że import produktów staje się droższy.

Chłodnie odciążone
To, jak producenci chipów radzą sobie w konkurencji, zależy od ich pozycji. Zarówno McCain, jak i Lamb Weston/Meijer mają fabryki w Wielkiej Brytanii. Agristo dostarcza wyłącznie produkty ziemniaczane cioci Bessie, ale produkuje je w Belgii i Holandii. Również ta firma próbnik aby w tym miesiącu przewieźć jak najwięcej frytek przez granicę. Napięcia wynikające z Brexitu mają również zalety dla przetwórców. Sprzedaż zostaje przyspieszona, a chłodnie odciążone. Daje to chwilę wytchnienia, aby od początku 2021 roku móc kontynuować działalność w fabrykach.

Eksport ziemniaków i przetworów ziemniaczanych z Holandii do Wielkiej Brytanii. Źródło: CBS.

Tymczasem w Brukseli rośnie napięcie, ale jest też mały promyk nadziei. Ostrożnie pozytywnie napłynęła informacja o możliwych porozumieniach. W nadchodzących dniach powinno się wyjaśnić, czy porozumienie jest możliwe. Tymczasem Johnson próbuje podejść do poszczególnych krajów indywidualnie, ale bez powodzenia. UE działa wspólnie za pośrednictwem 1 negocjatora, Michela Barniera. Szansa na porozumienie jest niezwykle mała, ale mimo to warto o nią walczyć. Stawka przed Europejczykami z kontynentu, a zwłaszcza Brytyjczykami, jest wysoka. Dotyczy to również sektora ziemniaków

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się