Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Eksport frytek z USA poprawia się i jest to dla nas pozytywne

15 December 2020 - Niels van der Boom

Amerykański eksport frytek – w przeciwieństwie do Europy – stosunkowo dobrze przetrwał kryzys. Tej jesieni przetwórcy i eksporterzy ponownie zauważą wzrost wolumenu eksportu. Pośrednio jest to również dobra wiadomość dla europejskiego sektora ziemniaków.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Eksport frytek i innych mrożonych produktów ziemniaczanych w październiku tego roku był nadal o 14% niższy od poziomu z tego samego miesiąca w 2019 r. Przy 82.000 2018 ton wolumen ten przekracza poziom z 80.000 r. i jest to pierwszy raz od wybuchu epidemii korony. Następnie wyeksportowano prawie XNUMX XNUMX ton.

Rynek azjatycki
Przyczynę zielonych wartości można upatrywać w kierunkach obsługiwanych przez USA. Na przykład kraje Azji Południowo-Wschodniej radzą sobie znacznie lepiej niż kraje zachodnie. Koronawirus odgrywa tam mniejszą rolę i życie publiczne może zatem toczyć się normalnie. Nic więc dziwnego, że wyższy jest eksport m.in. do Japonii, Korei Południowej i na Tajwan. Więcej eksportowano także do Meksyku.

To stwierdzenie nie dotyczy wszystkich krajów azjatyckich. Znacznie mniej eksportowano do Tajlandii i Wietnamu. Wolumen spadł w październiku o 30 i 43%. Spadła także cena za tonę frytek, choć minimalnie. Istnieją również kierunki, które faktycznie płacą więcej za tonę. Łącznie wartość eksportu amerykańskich chipsów spadła o ponad 15% w porównaniu do poprzedniego sezonu. Różnica 83 mln euro. Najważniejszym pytaniem jest teraz, czy ożywienie będzie zauważalne także w ciągu ostatnich 2 miesięcy.

Więcej importowanych
Dlaczego ta wiadomość jest pozytywna także dla Europy? W tym samym czasie, gdy rośnie linia eksportu, widzimy, że rośnie linia importu. Wiele frytek importujemy głównie z Belgii i Holandii. W USA sektor zareagował ostro tej wiosny, w wyniku czego zasadzono znacznie mniej ziemniaków. W rezultacie zbiory są również mniejsze. Jeśli dodać do tego stosunkowo dobry popyt – biorąc pod uwagę sytuację – powstaje brak równowagi. Co więcej, od kilku lat zauważalny jest rosnący w Europie wolumen żetonów w kierunku „Stanów”.

W październiku do kraju zaimportowano ponad 96.000 6 ton frytek. Wzrost o 2019% w porównaniu z październikiem 44 r. Zdecydowanie największy wolumen pochodzi z sąsiedniej Kanady. Nic dziwnego, ponieważ wielu producentów chipów ma fabryki w obu krajach. Na kolejnych miejscach plasują się Belgia i Holandia. Zwłaszcza nasz kraj importował więcej. Plus 764%, co wynika z konkurencyjnej ceny. Tona frytek w październiku kosztowała 100 dolary za tonę, podczas gdy w Belgii to ponad 150 dolarów więcej. Oznacza to, że frytki są nadal o XNUMX dolarów tańsze niż te z Kanady.

Większy import z Holandii
W ciągu 12 miesięcy eksport z Holandii był o ponad połowę większy niż w tym samym okresie wcześniej. Poziom belgijskiego eksportu jest nawet o trzy czwarte wyższy. Niemcy również odnotowały wzrost wolumenu eksportu w październiku i na przestrzeni lat 2019-2020.

Oczekuje się, że eksport chipów może w dalszym ciągu rosnąć, a import może również rosnąć. Sektor ziemniaków w kraju otrzymuje większe wsparcie rządowe, a w samym kraju istnieje popyt na frytki.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się