Najbardziej ekscytującym pytaniem, które pojawia się w czasach korony, jest: czy przetwórstwo ziemniaków cierpi na drugą falę? A jeśli tak, to jak?
Miesięczne dane dotyczące przetwórstwa dają wyobrażenie o tempie, w jakim holenderski przemysł jest w stanie przekształcić ziemniaki w produkt końcowy. Ten sezon, aż do października włącznie, z pewnością nie był miesiącem, na który można narzekać, biorąc pod uwagę wszystkie problemy związane z koroną wirusową. Jednak dane z listopada pokazują inny obraz.
Słaby wynik
Liczby ogłoszone przez VAVI (Stowarzyszenie Przemysłu Przetwórstwa Ziemniaków) za listopad wynoszą 279.800 2019 ton przetworów ziemniaczanych. W porównaniu do listopada 31.700 r. jest to spadek o 10 2020 ton, czyli o ponad XNUMX%. W porównaniu z wynikami przetwarzania z października XNUMX r. wyniki z listopada wydają się bardzo słabe. W związku ze zbliżającym się świętem końca roku w wielu fabrykach oczekuje się, że grudniowy przerób ziemniaków spadnie poniżej poziomu listopadowego.
Z przetworzonego wolumenu ziemniaków zaimportowano 108.900 tys. ton (38,9%) wobec 40,5% w listopadzie 2019 r. Wydajność przerobu wyniosła 52,4% wobec 54,8% w roku ubiegłym.