Wielu handlowców, przetwórców i hodowców myślało, że w tym sezonie nic się nie wydarzy. Ale po Nowym Roku na rynku ziemniaków będzie trochę muzyki. Czy ciągną je inne pozytywne rynki, na przykład zboża? Czy sprzedaż frytek nie jest taka zła?
Rynek fizyczny wzrósł w tym tygodniu do 5 euro za ziemniaki nadające się do frytek. Czasami płaci się nawet trochę więcej, w zależności od lokalizacji przesyłki do kupującego. Popyt nie jest zbyt wysoki, pochodzi głównie od handlowców mających zobowiązania wobec branż lub z nowego popytu ze strony belgijskich przetwórców.
Podstawą tego popytu jest ograniczona dostępność darmowych ziemniaków. Hodowców posiadających naprawdę darmowe ziemniaki można policzyć na palcach jednej ręki. Wygląda na to, że darmowe ziemniaki, które znajdują się w tej samej oborze, co ziemniaki zakontraktowane, nie są na sprzedaż.
Umowy o niższym zasięgu
Popyt ze strony belgijskich przetwórców wynika z mniejszego zasięgu ziemniaków kontraktowych w porównaniu z innymi europejskimi przetwórcami. Nadal mają więc miejsce, aby kupić więcej ziemniaków. Belgijski handlowiec zauważył, że jeśli masz tylko 60% ziemniaków po stałej cenie, a sprzedaż wynosi 80%, nadal musisz kupić o 20% więcej. Ze względu na wyjątkowo niską cenę ziemniaków, uprzątnięto i rozsypano znacznie więcej, niż początkowo sądzono.
Szacuje się, że w samej Holandii od 350.000 500.000 do XNUMX XNUMX ton ziemniaków trafiło do innego miejsca przeznaczenia niż przetwarzanie, do którego były przeznaczone. Widzimy też, że podobnie jak w przypadku pierwszej blokady belgijscy przetwórcy są w stanie lepiej utrzymać produkcję niż na przykład holenderscy przetwórcy.
Mniejszy odrzut
Dotyczy to głównie segmentu, na którym przetwórcy skupiają swoją sprzedaż. Wiadomo, że holenderscy przetwórcy skupiają się bardziej na cateringu i fast foodach, podczas gdy belgijski odpowiednik skupia się bardziej na handlu detalicznym i eksporcie poza Europę. Spadek popytu jest również wyraźnie mniejszy niż podczas pierwszego lockdownu, kiedy w niektórych przypadkach sprzedaż spadła do poniżej 20%.
Czasami wydaje się, że rynki są liczbowo stabilne, ale ceny wciąż rosną (zobacz rynek zboża). Wydaje się, że dotyczy to również ziemniaków. Wydaje się, że nadwyżki ziemniaków zostały wcześnie usunięte, zbiory (szczególnie w Belgii) wydają się dość rozczarowujące, a sprzedaż jest „stosunkowo” niezła. Nawet jeśli popyt jest niewielki, może to mieć duży wpływ na cenę.
Darmowych ziemniaków od naprawdę darmowych hodowców nie można kupić za mniej niż 10 euro, a ziemniaki z wspólnej dostawy również nie są dostępne ze względu na lojalność plantatorów wobec dostawców kontraktowych i prawidłowe obchodzenie się z minionym sezonem. To daje składniki dla niestabilnego rynku na razie.