Zdjęcie agro

Wewnątrz Ziemniaki

Brytyjscy hodowcy domagają się zakazu importu sadzeniaków z UE

22 lutego 2021 r - Niels van der Boom

Jeśli nie możemy eksportować sadzeniaków, kraje UE również nie mogą eksportować sadzeniaków do Wielkiej Brytanii. Tak myśli o tym klub szkockich hodowców sadzeniaków. Proszą brytyjskiego ministra rolnictwa George'a Eustice o wprowadzenie zakazu importu na przyszły sezon, jeśli europejskie granice nie zostaną otwarte.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Stowarzyszenie Producentów Przedbazowych (PBGA) jest stowarzyszeniem hodowców zrzeszającym hodowców sadzeniaków przedbazowych. Dotyczy to około 40 firm, które mają siedziby głównie w Szkocji i eksportują większość swoich sadzeniaków do europejskich miejsc docelowych. Głównie Irlandia i Irlandia Północna, co również stało się niemożliwe po Brexicie. Ponieważ do sezonu sadzenia pozostało około 6 tygodni, domagają się jasności co do tego, czy wskazane jest sadzenie sadzeniaków na rynek europejski.

Żądanie zostało odrzucone
W piśmie do brytyjskiego ministra rolnictwa proszą o wstrzymanie importu sadzeniaków z UE, które powinno wejść w życie 1 lipca, kiedy europejskie granice nie zostaną otwarte. Wielka Brytania zwróciła się już o otwarcie. Zostanie to omówione podczas spotkania Scopaff w Brukseli. Wniosek ten został w ostatniej chwili odrzucony, gdyż Wielka Brytania nie spełnia żądań stawianych przez Unię Europejską.

Ministerstwo Rolnictwa Defra (Departament ds. Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich) próbowało uzyskać odstępstwo fitosanitarne w UE, aby móc eksportować sadzeniaki do Europy kontynentalnej. Ponieważ przepisy dotyczące zdrowia roślin w Wielkiej Brytanii nie są „dynamicznie dostosowywane” do przepisów UE, propozycja upadła. Ma to związek z faktem, że Wielka Brytania jest zobowiązana do przestrzegania wszystkich wymogów europejskich. Na przykład, jeśli UE zdecyduje się zmienić skalę parcha, Wielka Brytania nie może odmówić. Brytyjczycy chcą zachować tę opcję. Ponieważ w Brukseli nie ma już przedstawicieli, nie mogą oni już w ten sposób wpływać na przepisy.

Nie zlecaj handlu na zewnątrz
Wielka Brytania eksportuje rocznie około 22.000 11,5 ton sadzeniaków ziemniaków do krajów UE. Głównie do Irlandii, ale także do Francji i Hiszpanii. Wartość tego handlu wynosi XNUMX mln euro rocznie. Tocząca się obecnie dyskusja ma przede wszystkim charakter polityczny. Brytyjczycy oczywiście nie chcą, aby mężczyźni i kobiety w Brukseli rządzili handlem sadzeniakami ziemniaków.

Kraj importuje rocznie około 30.000 2020 ton sadzeniaków. Holandia jest ważnym dostawcą, chociaż w 6.700 r. dostarczono znacznie mniej sadzeniaków. Wyniosło to 15.400 ton wobec 20.000 2012–39.000 XNUMX ton w latach poprzednich. W XNUMX roku do Wielkiej Brytanii wysłano aż XNUMX XNUMX ton sadzeniaków.

Własna uprawa
Ponieważ Wielka Brytania nie może obejść się bez europejskich sadzeniaków, rząd zezwolił na import w bieżącym sezonie. Specjalne odmiany dla określonych segmentów rynku pochodzą z Europy i rynek brytyjski nie może się bez nich obejść. Wyłączenie to wygasa 1 lipca, dlatego organizacje takie jak PBGA apelują już o jego nie przedłużanie. Argumentują, że 22.000 30.000 ton utraconego eksportu można w dużej mierze wykorzystać do pokrycia XNUMX XNUMX ton europejskiego importu. W ten sposób hodowcy mogą być pewni, że kiedy zaczną sadzić tej wiosny, rzeczywiście będzie rynek na ziemniaki.

Osoby z branży sadzeniaków nie spodziewają się w tym sezonie istotnego zmniejszenia powierzchni w związku z możliwym zakazem eksportu. Uważają, że obszar niektórych odmian, które wcześniej trafiały do ​​Europy, zostanie zmniejszony. To przesuwa nacisk na odmiany, które można eksportować do krajów Afryki Północnej. Ponieważ kraje te ustanawiają wysokie standardy, dla niektórych hodowców jest to trudne. Partie drugiej jakości chętniej wyjeżdżały do ​​Europy. Wkrótce może to już nie być możliwe.

Inne rozwijające się lokalizacje
Inną opcją jest teraz sprowadzenie minibulw z Europy odmian, które są tu rozmnażane. Ta opcja również wygasa 1 lipca, ale po tej dacie nadal można importować genetykę, aczkolwiek wiąże się to z dużą ilością dodatkowych dokumentów. To nie jest rozwiązanie dla szkockich hodowców. Odmiany ważne do produkcji frytek i chipsów ziemniaczanych, a także odmiany stołowe nie zawsze dobrze rosną w chłodnym i wilgotnym klimacie. Uprawa sadzeniaków musi zatem odbywać się dalej na południe Anglii. Europejskie sadzeniaki są czasami lepszej jakości niż partie brytyjskie. Zwłaszcza jeśli chodzi o czarną nogę. Na razie brytyjski sektor ziemniaków pozostaje w dużej niepewności co do sytuacji sadzeniaków.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się