Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki zakończył tydzień spokojnie. Niskie obroty i powoli spadające ceny wywołały letni nastrój na rynku. Najwyraźniej cena ziemniaków nie jest w stanie utrzymać się powyżej 10 euro.
Notowania na giełdzie pozostały stabilne. Dzisiaj (piątek 5 marca) Belgapom poinformował o niezmienionych wynikach, z komentarzem: nastrój spokojny. Mniej aktywni na rynku są przetwórcy z Belgii i Holandii. Wydaje się również, że różni inwestorzy mają mniejszą chęć kupowania niż dwa tygodnie temu. Dzięki temu możliwe jest powoli obliczenie prawdopodobieństwa pomiędzy rynkiem terminowym a rozliczeniem gotówkowym (CS). Na 5 tygodni przed końcem sesji i kursem wymiany 7,90 EUR pojawia się pytanie, czy rynek fizyczny przeniesie się na rynek kontraktów terminowych, czy też rynek kontraktów terminowych na rynek fizyczny.
Na razie oczekiwana wartość na rynku kontraktów terminowych wynosi 0,30 EUR, co jest niską wartością w stosunku do terminu, jaki pozostał (29 kwietnia). Najwyraźniej nie ma pewności, że rynek fizyczny odbije się jeszcze bardziej w krótkim okresie. To skłania sprzedawców do rezygnacji ze swoich pozycji, co jest bezpośrednią przyczyną spokojnej rotacji.
Mniejsza aktywność przetwórców wynika z dobrego pokrycia rynku surowców, które historycznie zawsze było dobre i wysokie w okolicach marca/kwietnia. Niespodzianek należy się zatem spodziewać dopiero w maju/czerwcu.
Sprzedaż frytek osiągnęła obecnie najwyższy poziom, biorąc pod uwagę sytuację na rynku. Niepokojące są jednak problemy z eksportem wstępnie usmażonych frytek do Japonii i Chin, które według informatorów są ważnymi obszarami zbytu dla europejskich frytek.
Odnotowano również nieco większą podaż ze strony nowych partii, co skłoniło rolników do pożegnania się z nimi. Jednak rynek nie wydaje się mieć potrzeby drastycznego spadku, ponieważ popyt na ziemniaki przeznaczone na płatki utrzymuje się na dobrym poziomie.