Producent frytek Lamb Weston miał przeciętny trzeci kwartał zepsutego roku finansowego 2020/2021. Zarówno obroty, jak i zysk spadły w porównaniu do tego samego kwartału rok wcześniej. W krótkim okresie rynek jest nadal zdominowany przez koronę. Firma spodziewa się pełnego ożywienia rynku frytek pod koniec 2021 roku lub na początku 2022 roku.
Sprzedaż netto spadła o 4% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku do 896 milionów dolarów. Zysk brutto (EBITDA) wyniósł 167 milionów dolarów. To o 27% mniej niż rok wcześniej. Firma w dużej mierze przypisuje mierne wyniki kryzysowi koronowemu. Wirus powoduje zakłócenia w całym łańcuchu, co skutkuje wyższymi kosztami.
Stopniowe odzyskiwanie
Najszybciej odradza się rynek amerykański. Lamb Weston spodziewa się, że w czwartym kwartale roku obrotowego sprzedaż wyniesie 90% sprzedaży w 2019 r. Porównanie z 2019 r. daje lepszy obraz rozwoju sytuacji niż w 2020 r. z powodu korony. Europa pozostaje nieco w tyle z oczekiwaną wielkością sprzedaży na poziomie 85% w porównaniu z 2019 r. Sprzedaż międzynarodową szacuje się na 75% poziomu z 2019 r.
„Osiągnęliśmy w tym kwartale solidne wolumeny sprzedaży” – powiedział Tom Werner, dyrektor generalny Lamb Weston, w pisemnym komentarzu do danych liczbowych. „Konsumenci i restauracje oferujące pełen zakres usług pozytywnie reagują na stopniowe łagodzenie środków zapobiegawczych. Ponadto skorzystaliśmy na tym, że zima była w dużej mierze łagodna”.
Długoterminowe oczekiwania pozytywne
Werner spodziewa się, że w nadchodzących miesiącach popyt na mrożone produkty ziemniaczane ponownie będzie stopniowo wzrastał. „Rządy będą dalej ograniczać ograniczenia społeczne. Lepsza pogoda wiosną i latem umożliwi także organizację większej liczby imprez plenerowych”. Werner uważa, że w perspektywie krótkoterminowej korona wirusowa spowoduje dodatkowe koszty. W miarę zaszczepiania większej liczby osób procesy biznesowe wrócą do normy, a koszty spadną.
Lamb Weston jest optymistą w dłuższej perspektywie. Pod koniec 2021 roku popyt na frytki w USA powróci do poziomu sprzed pandemii. Wkrótce potem nastąpi globalny popyt na frytki. „Ostatnie inwestycje, między innymi w dodatkowe moce produkcyjne w Chinach, podkreślają nasze długoterminowe zaufanie do rynku frytek” – mówi Werner.