Świat zachodni wydaje się ostrożnie wracać do „normalności”, czytamy w precovidium. Branża gastronomiczna powoli się zapełnia, rośnie też zapotrzebowanie na frytki.
Wydaje się, że wycofywanie ograniczeń nałożonych przez rządy ożywia gospodarkę, co znajduje odzwierciedlenie w eksplodujących cenach surowców. Dzieje się tak już od jakiegoś czasu, ale obecnie wydaje się, że zbliża się punkt wrzenia.
Główną przyczyną ogromnego popytu na frytki są zakłócenia w różnych łańcuchach produkcji i dystrybucji z powodu kryzysu koronowego. Spójrzmy na rekordowo wysokie ceny surowców, takich jak zboże, kukurydza i soja, ale także drewna, żelaza, a nawet materiałów zaawansowanych technologicznie, takich jak wióry dla przemysłu motoryzacyjnego.
Zapasy zmniejszone
Blokady spowodowane koronacją tymczasowo wstrzymały gospodarki. Wiele krajów, ale także firm, miało z tym problemy. Najważniejszym czynnikiem był spadek popytu. Jedną z konsekwencji była redukcja zapasów w sieciach różnych branż. Szczególnie mniej zamożne kraje zmniejszyły swoje zapasy surowców, aby zapewnić płynność, na przykład w celu opłacenia pomocy medycznej i/lub utrzymania gospodarki.
Branża hotelarsko-gastronomiczna również była zajęta próbą przetrwania. W związku z zamknięciem wartościowe zapasy zostały zredukowane lub nawet zredukowane do zera. Coś, co jest teraz wyraźnie zauważalne w popycie na produkt końcowy. Weźmy holenderską branżę cateringową. Są one zaopatrywane w chipy przez pośrednika, który z kolei dokonuje zakupów u hurtownika, a hurtownik z kolei dokonuje zakupów w branży chipów. Jeśli sieć zostanie zamknięta, wszyscy przestaną kupować i przechowywać zapasy. Przecież w branży gastronomicznej nie ma sensu mieć zamrażarki pełnej frytek; W ostatecznym rozrachunku jest to produkt nietrwały i kosztowny. Zapasy są zatem usuwane i redukowane. Coś, co wydarzyło się również w całym łańcuchu.
Co teraz?
Teraz, gdy wszystko zaczyna się od nowa, należy ponownie wypełnić różne części łańcucha. Powoduje to eksplozję popytu na sprzedaż świeżych frytek, ale przede wszystkim na produkty podsmażane. Efekt ten dodatkowo potęguje letnia pogoda, ważne wydarzenia, takie jak Mistrzostwa Europy w piłce nożnej i Igrzyska Olimpijskie. Oznacza to, że przemysł chipów w Europie Północno-Zachodniej może ponownie wykorzystać maksymalne moce produkcyjne, aby zaspokoić popyt. Logiczną konsekwencją wydaje się to, że będzie to miało pewien wpływ na cenę chipsów, a co za tym idzie, cenę surowców.