Zbiór sadzeniaków rozpoczyna się powoli. Ze względu na stosunkowo chłodny sezon wegetacyjny zbiory rozpoczynają się kilka tygodni później niż jesteśmy przyzwyczajeni w ostatnich latach. Ale pierwsze działki zostały już uprzątnięte.
Jest jeszcze wcześnie i wtajemniczeni uważnie przyglądają się sytuacji, ale na podstawie próbnych zbiorów i wyników pierwszych zbiorów wydaje się, że plony mają trudności z osiągnięciem średniej wieloletniej. Istnieją duże różnice pomiędzy różnymi odmianami i regionami, zarówno pod względem plonów, jak i ilości/sortowania. Niektóre źródła podają, że uderzający jest fakt, iż nie ma większych różnic pomiędzy ziemniakami posadzonymi w kwietniu i na początku czerwca. Sadzeniaki prawdopodobnie niewiele zrobiły w zimnym maju.
Mały wirus, ale ekstremalna presja phytophthora
Stosunkowo zimna wiosna i lato sprzyjają występowaniu wszy. Znajduje to również odzwierciedlenie w danych liczbowych z kontroli terenowych NAK. W ostatnim tymczasowym wyniku z 31. tygodnia mozaika była przyczyną redukcji w 19% przypadków w porównaniu z 54% w zeszłym roku.
Z drugiej strony presja phytophthora była bardzo wysoka. Hodowcy mieli największe trudności z utrzymaniem plonów wolnych od zarazy ziemniaka. Na pierwszy rzut oka wyszło całkiem nieźle. Czas pokaże, czy po zbiorach nie będzie problemów z phytophthora bulwiastą, nadal istnieją co do tego pewne wątpliwości. Niespodzianki mogą się zdarzyć szczególnie w tych częściach działki, gdzie ryzyko chorób jest większe ze względu na przykład na wiatrochron lub żywopłot.
Za wcześnie też na wypowiedzi dotyczące sprzedaży sadzeniaków. Nastroje są dużo lepsze niż w zeszłym roku. Ziemniaki z frytkami nie osiągają jeszcze cen światowych, ale po 2 bardzo złych latach sytuacja z pewnością wygląda znacznie lepiej. Jest to korzystny prognostyk dla sprzedaży sadzeniaków, po znaczącym zmniejszeniu powierzchni upraw chipsów w zeszłym roku.
Główną przeszkodą jest kosztowny transport
Drogie kontenery stanowią główną przeszkodę w (odległym) eksporcie. Kontener do Bangladeszu czy Pakistanu stał się około 3 razy droższy w porównaniu do ubiegłego roku. Niektórzy znawcy uważają, że oprócz znacznie wyższych kosztów transportu trudno będzie przerzucić na kupujących podwyżkę cen sadzeniaków. Tym bardziej, że w zeszłym sezonie w różnych regionach sprzedaż ziemniaków do spożycia była utrudniona.