Plantatorzy ziemniaków stają przed wieloma wyzwaniami. Konsumenci mają coraz większe wymagania, a politycy również wywierają wpływ. Wystarczy spojrzeć na kurczącą się gamę środków ochrony roślin. Klimat odgrywa również coraz ważniejszą rolę. Jak rolnik radzi sobie na tym polu? Gea Bakker (Rabobank), Hendrik-Jan ten Cate (LTO/BO Akkerbouw) i Albert Schirring (Bayer) omawiają te wyzwania w Boerenbusiness Debata o ziemniakach, część 1.
Do naszego studia dołączyło bardzo zróżnicowane trio gości Boerenbusiness. Gea Bakker, kierownik sektora rolnictwa uprawnego w Rabobank, odpowiadała na pytania o przyszłość uprawy ziemniaków wraz z rolnikiem i dyrektorem Hendrikiem Jan ten Cate oraz kierownikiem ds. upraw Albertem Schirringiem z Bayer. Po specjalnym sezonie odbyła się „rozmowa de-table”. „Kto by pomyślał, że 175 lat po wielkim irlandzkim głodzie wiadomości NOS rozpoczną się wiadomościami o phytophthora”, mówi Schirring. W ciągu najbliższych 9 lat presja na pakiet zasobów będzie tylko rosła, a utrzymanie zdrowych upraw stanie się poważnym wyzwaniem.
Połówki pakietu zasobów
Europejski Zielony Ład ma na celu zmniejszenie o 50% stosowania syntetycznych środków ochrony roślin do 2030 r. „Od czasu wprowadzenia nowego systemu rejestracji w UE straciliśmy 50 substancji czynnych” – mówi Schirring. „Uprawa ziemniaków zauważyła to jak żadna inna dzięki zniknięciu dikwatu, chloroprofamu i mankozebu. Spośród 250 substancji czynnych zarejestrowanych obecnie w UE, 50 zostało zarejestrowanych zgodnie z nowymi przepisami. Branża szacuje, że z pozostałych tylko 50 % dobiega do mety.
Gea Bakker podziela obawy Schirringa dotyczące Zielonego Ładu. „Słyszymy to również od hodowców. Ponieważ, jakie wymagania są stawiane przed środkami w drugim filarze i jakie rekompensaty są w zamian. Kwota od 120 do 150 euro na hektar jest nieproporcjonalna do wymaganego wysiłku”. Widzi jednak także pozytywne strony. „Zielony Ład zapewnia równe szanse w UE, na tym polega zysk. Konsekwencje dla Holandii mogą być znaczące, na przykład obowiązkowa liczba nieaktywnych upraw. Jest to znacznie łatwiejsze do osiągnięcia na obszarach ekstensywnych upraw. sektor musi dostosować się do tych tak zwanych zielono-niebieskich usług, wtedy musi istnieć uczciwa nagroda za to. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy koszty zostaną przeniesione na cenę konsumenta. Cena kosztów wzrośnie." Bakker uważa, że uprawa do jednej czwartej produktów z upraw ekologicznych jest możliwa tylko wtedy, gdy istnieje na nie wystarczający popyt. „Produkcja sterowana popytem to credo”.
Pozbądź się kalendarzowych rolników
Członkowi zarządu LTO i BO Akkerbouw oraz rolnikowi Hendrikowi Jan ten Cate zelandii trudno jest, aby rząd krajowy i europejski w coraz większym stopniu zajmował stanowisko hodowcy. „Pracuje się coraz więcej dat kalendarzowych, co nie koresponduje z praktyką. Przecież każda pora roku jest inna, jesteśmy na dworze z naszymi uprawami. To jest zagrożenie. Nie wszystkie gleby są równe, więc 1 podejście w odniesieniu do Płodozmian nie działa, musimy opierać się na stałych danych i przyglądać się okolicznościom, glebie i środowisku.
Ten Cate nie uważa, że możliwe jest rozszerzenie obszaru ziemniaków, nie w naszym kraju. „Istnieje presja ze strony natury, mieszkalnictwa i polityki rządowej. Pomyśl o dyrektywie azotanowej siódmego programu działań z większą liczbą nieaktywnych upraw i szerszymi strefami wolnymi od upraw. Nacisk na areał rośnie. Przepisy te wpływają również na cenę ziemniaków. Stoimy w obliczu znaczny wzrost kosztów. W rezultacie cena ziemniaków musi wzrosnąć do strukturalnie wyższego poziomu." Uprawa ziemniaków widzi najwięcej w stabilnej, opłacalnej cenie. „Całe ryzyko spoczywa teraz na hodowcy. Jeśli chodzi o uprawę, cenę i sprzedaż. Wymagany jest równy rozkład ryzyka w łańcuchu. Wymaga to dobrej współpracy w łańcuchu, nad którą już pracujemy. Pomyśl także o materiale wyjściowym. Dla hodowcy ziemniaków ważna jest dobra pozycja wyjściowa.
Pozbądź się wizerunku bojownika nagród
Presja na uprawę nie wpisuje się w plany ekspansji europejskiego przemysłu ziemniaczanego. Czy w związku z tym uzasadnione jest dalsze finansowanie tego sektora w planach ekspansji? Według Bakkera zależy to od strategii wzrostu. „W jaki sposób fabryka wypełnia swoje źródła zaopatrzenia, czy jest prowadzona w sposób odpowiedzialny? Rabobank postrzega sprzedaż w promieniu 800 kilometrów jako lokalną. Będzie już wtedy wiele europejskich miast na świecie. fighter mówi: „To nie jest zrównoważone w dłuższej perspektywie, z pewnością nie w tak kapitałochłonnym kraju jak Holandia. Musimy wyjaśnić społeczeństwu, jak cenny jest ziemniak. Jak i dlaczego go uprawiasz. Nie wszystkie kraje to doceniają lokalnie dzieje się to wcześniej”.
Po 3 suchych latach sektor ziemniaczany miał w tym sezonie wilgotne warunki. „Każdy hodowca miał do czynienia z phytophthora i jej kontrolą”, mówi Schirring. „To pobudka dla sektora. Wiele straciliśmy w tym roku. Oporności zostały przełamane, a produkty ekologiczne okazały się nieodporne na grzyba. Phytophthora jest bardzo adaptacyjna i agresywna. Mamy rozwiązanie dla wielu chorób, ale nie tej. „Wciąż mamy stosunkowo dużą liczbę środków do kontroli. To się zmieni w przyszłym roku ze względu na zniknięcie mankozebu. To jest problem w zarządzaniu odpornością. Hodowcy będą stosować inne środki częściej, co jest niekorzystne. Wiemy, że Phytophthora szybko na to reaguje." "
Politycy
Według Schirringa hodowcy są współodpowiedzialni za mądre wykorzystanie pozostałego pakietu zasobów. „Zostaną wprowadzone nowe substancje czynne, ale bądźcie realistami. Obecnie znika tak wiele substancji, że sektor nie może ich uzupełnić. Zanim pojawi się nowy produkt na rynku, minie 12 lat. Każdy chce spełnić wymogi zrównoważonego rozwoju do 2040 r. i odpowiedz Jesteśmy pozytywnie nastawieni Nie wiemy jak to zrobić Decydenci muszą zdać sobie sprawę, że zajmuje to dużo czasu Polityka prawna nowej polityki oceny zasobów jest tak silna, że nie można sobie wyobrazić, aby decyzje były odwrócone. To musi pochodzić od polityków, ale wierzę w to. Do tej pory nie widzieliśmy żadnych działań. Politycy nie myślą proaktywnie, a pamięć długotrwała jest ograniczona. Ambicje są dobre, ale muszą być realistyczne.
Ponadto, aby spełnić wymagania, wymagane jest kilka sposobów, takich jak nowe techniki hodowli. Schirring pozytywnie ocenia możliwości Crispr-Cas w UE. „Korzyści są oczywiste. Po prostu nie możemy sobie pozwolić na ich niewykorzystywanie. Poza UE została ona przyjęta w USA i Azji”. Kolejnym argumentem jest dno, w które Bayer jest również mocno zaangażowany. „Nie mieliśmy takiej wiedzy 50 lat temu. Wtedy widzieliśmy chemię jako rozwiązanie. Teraz wiemy lepiej. Jeśli spojrzysz na półkę w supermarkecie, wciąż jest pełna. Konsument musi najpierw zdać sobie sprawę, że nie jest to powszechna praktyka tak jest zawsze Plantator działa teraz jako bufor dla dobrobytu społeczeństwa, a problemy są przenoszone na hodowcę. Kunszt holenderskiego hodowcy jest bezprecedensowy i jest wysoko ceniony na całym świecie. Rolnicy radzą sobie diabelsko dobrze. Czy możemy zyskać społeczeństwo połączony i myślący dalej, wtedy jestem pozytywnie nastawiony do przyszłości."
Była to pierwsza część dyptyku Boerenbusiness Debata na temat przyszłości uprawy ziemniaków. Kliknij tutaj na drugą część debaty.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.