Rolnik i prezes LNCN, Mark Brantjes, był siłą napędową notowania ziemniaków PotatoNL od momentu jego powstania. Teraz przekazuje pałeczkę André Hoogendijkowi. „Umieszczając krajową listę w BO Akkerbouw, gwarantujemy niezależność”, mówi Brantjes.
Po znacznych przygotowaniach i czterech fragmentarycznych regionalnych notowaniach ziemniaków, we wrześniu 2017 r., w przeddzień Potato Europe w Emmeloord, narodził się cytat PotatoNL. Hodowcy, handlowcy, eksporterzy i przetwórcy jednoczą się w tym. Razem z byłym prezesem Markiem Brantjesem wspominamy przygotowania, przebieg notowania i to, co czeka PotatoNL.
Sądząc po Twoim obecnym doświadczeniu, czy zacząłbyś teraz od nowa, przedstawiając krajową wycenę ziemniaków?
„Jestem bardzo dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy. Jeśli spojrzeć na sytuację, z której wyszliśmy, zdecydowanie myślę, że zrobiłbym to jeszcze raz. Być może przy innej metodologii, ponieważ dzisiejszy rynek ziemniaków jest inny niż w 2017 roku. Najbardziej ważnym punktem wyjścia było to, że za wadę uznawano fakt, że Holandia, jako wiodący kraj w dziedzinie ziemniaków, nie posiadała krajowego wykazu, w którym uczestniczyłyby wszystkie strony (uprawa, handel i przetwórstwo).
Czy możesz nas zabrać z powrotem do rozmów w tamtym czasie?
„Około dwa lata odkrywczych dyskusji, prowadzonych przez Keesa van Arendonka, poprzedziło założenie firmy. To właśnie tam ustalono stawkę. Następnie utworzono grupę roboczą pod moim kierownictwem. Działała ona przez kilka miesięcy ze wszystkimi osobami w łańcuchu: handel , przemysł, eksport i uprawa. Stamtąd opracowano plan i założono PotatoNL. Z perspektywy czasu wszystko poszło dość szybko, ponieważ cztery strony były na tej samej stronie. Wszyscy byliśmy świadomi, że jest to wyjątkowa szansa dla branży i że musieliśmy go złapać.”
Co najbardziej Cię zaskoczyło lub zdumiało w ciągu czterech lat od założenia?
„Emocje związane z handlem produktami niezmiennie mnie zadziwiają. Niezależnie od tego, czy dotyczy to małego plantatora, czy dużego przetwórcy. Emocje są bardzo silne. Dotyczy to nie tylko ziemniaków, ale także np. cebuli czy marchwi. Zainteresowania są duże. Tak naprawdę wycena to nic innego, jak wartość produktu w zeszłym tygodniu. Myślę, że przy obecnej konfiguracji nam się to udaje.
Jednak pojawia się także krytyka. Np. ze względu na stosunkowo niewielką liczbę transakcji, na podstawie których opiera się wycena.
„Wpis w tabeli notowań jest różnorodny. Ważnym wejściem jest wykaz transakcji z Organizacji Handlowej. W rzeczywistości jest to pochodna wykazu PAT, poprawiona zgodnie z protokołem i uzupełniona danymi wejściowymi z transakcji. Ponadto istnieje informacje z giełd, sieci informatorów giełdy Goes i listy VTA. Oczywiście chcielibyśmy mieć więcej transakcji. W zasadzie uwzględniane są tylko umowy kupna, gdzie cena została ustalona w drodze konsultacji. Czyli ziemniaki gratis. Ziemniaki, na które została już zawarta umowa cenowa na wiosnę, np. wyprodukowane lub przetworzone po ustalonej cenie dziennej lub tygodniowej, nie są uwzględniane w wycenie.Oczywiście, wycena tygodniowa jest często wykorzystywana do zapłaty za te ziemniaki .”
Szacuje się, że w Holandii przedmiotem handlu jest około 1,5 miliona ton ziemniaków pochodzących z wspólnej dostawy. To ogromna stracona szansa, prawda?
„Zgadza się, ale to nie znaczy, że nie są uwzględnione. Ziemniaki związane z wymianą lub ziemniaki, które zostały rozliczone w ramach rozliczenia gotówkowego (CS), po prostu nie mogą zostać uwzględnione. Notowania PotatoNL są uwzględniane w cotygodniowym rozliczeniu gotówkowym (CS). Jeśli zabierzesz ze sobą ziemniaki, które dostarczysz, Twoja wycena będzie się powtarzać. Cena z poprzedniego tygodnia zostanie następnie uwzględniona w CS i ponownie w następnym tygodniu. Co więcej, strony zagraniczne są zawsze bardzo pozytywnie nastawione do wiarygodności i niezależność od PotatoNL.
Czy są inne możliwości uzyskania większej liczby transakcji?
„LNCN od lat organizuje wyjazdy wakacyjne, aby zachęcić do składania wniosków, ale bez większego powodzenia. Biorą w nim udział zawsze ci sami uczestnicy. Branża zgłasza wszystkie transakcje za pośrednictwem listy BO lub listy PAT. Plantatorzy sprzedają się krótko. Kiedy stodoła pusta, wydaje się, że pilność zniknęła. Wolą nie dać znać sąsiadowi, co zostało zapłacone. W ten sposób coraz mniejsza grupa plantatorów tworzy rynek dla dużego sektora. Jednocześnie, widzimy, jak zmieniają się gospodarstwa rolne. Skala stale rośnie, a z przetwórcami zawierane są umowy „szyte na miarę”. Prawdziwy wolny rynek, na którym łowi PotatoNL, kurczy się.”
Czy próg nie jest zbyt wysoki, aby zgłosić transakcję?
„Istnieją sposoby, aby to uprościć, na przykład za pomocą aplikacji. To wcale nie musi być trudne. Teraz hodowca musi udać się do trzech stanowisk: sprzedać, podpisać umowę i zgłosić transakcję. Nie zawsze to się udaje się stało. Rozważa się, w jaki sposób można to uprościć. Jest to możliwe. Alternatywą jest inna metodologia stosowana przez niezależnego lidera rynku, który gromadzi informacje i interpretuje rynek. Są to wszystkie możliwości na przyszłość, które musimy jeszcze zbadać.
Czyli więcej zmian niż zmiana przewodniczącego i sekretarza?
„Ten krok był przygotowywany od jakiegoś czasu. Jako prezes LNCN regularnie zasiadałem przy stole z dwoma kapeluszami w PotatoNL. To jest trudne. Ponieważ chęć dalszej profesjonalizacji jest konieczna, konieczna jest całkowita niezależność. Jednym z Pomysł był taki, aby mianować niezależnego przewodniczącego. Dzięki BO Akkerbouw mamy już fantastyczną organizację, która reprezentuje wszystkie partie w branży. Komitet sterujący PotatoNL zostanie dodany do organizacji branżowej jako odrębny podmiot. Ma pełną kontrolę, a nie zarząd BO.”
Czy teraz skupisz się bardziej na LNCN i własnej firmie?
„Pozostanę członkiem grupy sterującej, więc nie zniknę całkowicie z pola widzenia. Pozostaję wielkim zwolennikiem przejrzystego rynku. Notowania cen są tego częścią. Czasami mam wrażenie, że jest to wyjątkowe, ponieważ wielu kolegów również wierzymy, że sektor zyskuje na jak najmniejszej przejrzystości. W cyfrowym świecie informacje zawsze wypływają na powierzchnię, ale często są zasłonięte. Lepiej jest je zarejestrować i poinformować jak najlepiej. Czas teraz na kolejny krok. BO Akkerbouw jest bardzo odpowiednią stroną do przeprowadzenia tego.”