Członkowie Agrico zainwestowali 2 miliony euro w spółdzielnię ziemniaczaną (nasienną) w ramach programu finansowania członków. Nowa runda rejestracji rozpocznie się na początku 2022 roku. Firma Emmelorder ogłosiła to podczas cyfrowego spotkania członków.
Agrico osiągnęło w sezonie 2020-2021 obrót netto w wysokości 293 mln euro. Rok wcześniej to wciąż 332 miliony euro. Różnica prawie 40 milionów euro, czyli 12%. Agrico mówi o „trudnym sezonie” z powodu kryzysu koronowego. Sprzedaż spadła gwałtownie w prawie wszystkich udziałach w rynku. Ważne rynki zbytu były złe. Częściowo dlatego, że brakowało płynnych aktywów kupujących. Również w nagrody wypłaty zaznaczono trudny sezon. Wyniosło to 25,77 euro za 100 kilogramów.
Mimo znacznie mniejszych obrotów spółdzielnia w komunikacie prasowym podaje, że nie jest niezadowolona z efektu końcowego. Z organizacyjnego punktu widzenia to dobry rok.
Finansowanie członków
Wypłacalność firmy poprawiła się zeszłego lata, ponieważ członkowie wnieśli do spółdzielni 2 miliony euro w ramach rundy finansowania członków. Kolejna runda pożyczki podporządkowanej nastąpi w styczniu. W ten sposób Agrico zamierza dalej wzmacniać swój kapitał. Całkowity kapitał własny grupy na lata 2020-21 wynosi 33,85 mln euro. Rok wcześniej było to 30,5 mln euro. Łącznie podporządkowane pożyczki członków wynoszą obecnie 5,9 mln euro w porównaniu z 3,74 mln euro w latach 2019-20, zgodnie z roczny raport wynagradzać.
Eksport Algierii zmniejszył się o połowę
Oprócz ograniczonych środków finansowych utrudnieniem był brak kontenerów. Tak było w przypadku niektórych miejsc. W Europie Hiszpania, Portugalia i Włochy cofnęły się pod względem obrotów. Na przykład do Hiszpanii wyeksportowano o 5.000 ton Agrii mniej. Wyróżnia się zamorska Algieria. Dzięki kontyngentowi na sadzeniaki Agrico wyeksportowało tylko połowę zwykłego wolumenu. Podczas gdy 75.000 85.000 do 44.000 XNUMX ton było normalne, ostatni sezon zatrzymał się na XNUMX XNUMX ton.
Agrico dostarczyło w zeszłym sezonie 510.700 112.300 ton sadzeniaków i 300 215 ton ziemniaków konsumpcyjnych. Areał przeznaczony pod ziemniaki jadalne wyrósł na ponad 112 hektarów. W przypadku sadzeniaków było to XNUMX ha. Dzieje się tak pomimo malejącej liczby członków (-XNUMX) i nieco mniejszej liczby hodowców.
Niższe ceny konsumpcyjne
Pomimo faktu, że od czasu kryzysu koronowego skonsumowano więcej ziemniaków stołowych, odczuwalny był brak eksportu i złe samopoczucie na rynku chipsów. Średnia cena płatności za ziemniaki stołowe do zbiorów w 2020 r. wyniosła 13,14 euro za 100 kg, w porównaniu z ponad 19 euro rok wcześniej. To nie obejmuje opłaty PlanetProof. Pod tą etykietą uprawia się około 95% objętości ziemniaków. Powierzchnia ziemniaków stołowych, przeznaczonych głównie na holenderski rynek świeżych produktów, stale rośnie.
Za ekologiczne ziemniaki stołowe płacono średnio 28,53 euro za 100 kilogramów. To o dziesięć dziesiątek mniej niż w poprzednim sezonie. Pod względem eksportu zawiodły zwłaszcza Niemcy, ponieważ sam kraj miał dobre zbiory. Z ponad 19.000 2020 ton, które Agrico sprzedało w 8.000 roku, w naszym kraju pozostało 80 100 ton. Nie tylko Albert Heijn, ale także więcej pakowaczy zakupiło produkt. Ponieważ sektor detaliczny chce przejść z XNUMX% do XNUMX% produktu holenderskiego, Agrico spodziewa się dalszego wzrostu w nadchodzących latach.
Bardziej wytrzymałe odmiany
W obecnym sezonie sytuacja jest zupełnie inna. Ze względu na wyjątkowo wysoką presję fitofthora plony są znacznie niższe, a ceny wyższe. Agrico ma nadzieję na dalsze zwiększanie swojego udziału dzięki wytrzymałym odmianom. W 2020 roku ponad 50% areału stanowiły odmiany wytrzymałe. W zeszłym sezonie wprowadzono dwie nowe odmiany, w tym odporną na fitoptorę odmianę Fenna. W tym sezonie również był wolny od przerażającej choroby, mówi dyrektor Agrico Research Sjefke Allefs.
Agrico mówi o następne pokolenie odmiany z wytrzymałymi odmianami ekologicznymi. Są one teraz również uprawiane w kontekstach próbnych przez konwencjonalnych hodowców ziemniaków – we współpracy z Agrifirm. Według Alefsa wstępny wniosek jest taki, że w pierwszej połowie sezonu wegetacyjnego można pominąć średnio pięć oprysków. Jednak lato 2021 również było wyzwaniem dla tych odmian. Oporności zostały złamane w ciągu kilku dni do kilku tygodni. Celem jest zatem jak najszybsze opracowanie odmian z co najmniej dwoma genami odporności. Agrico ma nadzieję wprowadzić na rynek pierwszą odmianę w 2024 roku.
Zielony Ład jako szansa
Europejski Zielony Ład to szansa dla Agrico ze względu na pożądany wzrost areału upraw ekologicznych do 25%. Aby uczynić również obowiązkowym stosowanie organicznego materiału wyjściowego, większość europejskich przepisów musi zostać zmieniona, mówi kierownik handlowy Wieger van der Werff. Jedynie w Holandii i Francji obowiązkowe jest stosowanie biologicznego materiału wyjściowego. W większości innych krajów hodowcy ekologiczni stosują konwencjonalne sadzeniaki. Stracona szansa dla Agrico. Spółdzielnia zainwestuje jednak w ten segment rynku poprzez ponowne wprowadzenie marki Bioselect.
Agrico pozytywnie ocenia eksport sadzeniaków w bieżącym sezonie. Van der Werff mówi, że rynek europejski wygląda w tym sezonie lepiej. Przemysł frytek działa na pełnych obrotach i ma nadzieję, że zmniejszenie areału zamieni się w ekspansję. Jest też nadzieja, że Algieria zwiększy kontyngent importu do 80.000 XNUMX ton, co ma znaczenie zarówno pod względem sprzedaży, jak i ceny. Problemem pozostaje kosztowny transport kontenerowy. Juta i palety są również znacznie droższe. Pytanie brzmi, czy wszyscy klienci są skłonni ponieść te koszty.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/aardappelen/ artikel/10895785/corona-trek-zware-Wissel-op-jaarkalender-agrico]Corona w dużym stopniu korzysta z danych rocznych Agrico[/url]