Zdjęcie agro

Analiza Ziemniaki

Plantator ziemniaków znów za kierownicą

7 stycznia 2022 r - Redactie Boerenbusiness - 25 komentarze

Po dwóch „latach koronowych”, podczas których na rynku ziemniaków panowały zakłócenia, obecnie widać znaczną dynamikę. Chociaż nie było to tak naprawdę zauważalne w kształtowaniu się cen w ostatnich miesiącach. Dynamiczny charakter rynku kształtuje się dlatego, że można po prostu zgodzić się, że przetwórcy w UE-4 mogą zużyć więcej surowców, niż rolnicy chcą wcześniej uprawiać.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Po prostu o tym pomyśl; Pomimo pandemii korony światowa sprzedaż produktów końcowych spadła w 2020 r., ale w 2021 r. sprzedaż wzrosła więcej niż wzrosła. Plantator ziemniaków natomiast musiał się uporać z niższą ceną ziemniaków i/lub ceną kontraktową – po spadku cen rynkowych od marca 2020 r. i rundzie kontraktowej na sezon 2021/2022. Zwłaszcza w porównaniu z poniesionymi kosztami.

Nawet dzisiaj rynek fizyczny, na którym górę wyznacza Innovator, a dół Fontane, nie funkcjonuje jeszcze sprawnie. Właściwym słowem może być „syrop”. Ta „lepkość” jest wynikiem braku sił rynkowych. Dlaczego kupujący miałby płacić więcej, wiedząc, że na drodze jest niewielka konkurencja (czytaj; że niewiele osób chce zapłacić więcej)? To wyjaśnia również stałe notowania w Europie, które zaczynają się zmieniać dopiero wtedy, gdy naprawdę nie ma innej opcji.

Okładka
Można jednak powiedzieć, że ze względu na wspomnianą wcześniej dynamikę w nadchodzących latach wiać będą wiatry zmian. W normalnych lub nawet ponadprzeciętnych warunkach uprawy istnieje rynek napędzany popytem – biorąc pod uwagę głód surowców – podczas gdy rynek ziemniaków w ostatnich latach często był napędzany podażą. Wniosek ten daje plantatorom ziemniaków lepszą pozycję wyjściową. Znajduje to również odzwierciedlenie w cenach kontraktowych na przyszły sezon, które (zwłaszcza biorąc pod uwagę sezon poprzedni) znacząco wzrosły. Jest to również niezwykle potrzebne ze względu na koszty uprawy.

Ale czy oferowana cena jest również wystarczająca dla hodowców? W Belgii kontrakty opierają się głównie na tonach. Jeśli tony nie zostaną osiągnięte na przykład ze względu na suche lato, kupujący często kupuje dodatkowo po wysokich cenach. A wtedy zamierzony pozytywny wynik operacyjny zniknie. Z kolei w Holandii ziemniaki z wspólnej dostawy znacząco utrudniają rozwój rynku. Dlaczego kupujący lub kupujący mieliby robić dużo hałasu na rynku, aby podnieść notowania? Odpowiedź jest oczywista.

Jak rozwija się związek?
Na zmieniającym się rynku ziemniaków hodowcy również muszą mieć przed sobą lustro. Fabryki chipsów są klientem hodowcy, który musi zapewnić dobry produkt, dostarczony w pożądanym czasie. Jednakże ta forma „relacji” uległa w ostatnich latach zmianie, często także ze względu na rynek napędzany podażą. Hodowca obawia się, że zostanie z ziemniakami.

Oczywiście należy zawrzeć umowy z „klientem” i hodowcą. „Klient” chce wiedzieć, na czym stoi, jeśli chodzi o różnorodność, wielkość, część ceny, jakość itp. Nie powinno to jednak mieć zbyt dużego wpływu na ostateczny zwrot plantatora z hektara, ponieważ byłoby lepiej, gdyby plantator znajdował się na liście płac klienta.

Faktem jest, że hodowca zawsze ponosi ryzyko i nie da się go przerzucić na inne ręce, wszak jest przedsiębiorcą. Poziom cen kontraktowych zostanie ustalony przez przetwórców na przyszły rok wyżej, ale co tak naprawdę hodowca wie o kosztach? W skrócie; skomplikowana sytuacja, w której wszystkie strony (hodowca i klient) są zajęte kalkulacją, ale także zastanawianiem się, co zrobić w następnym sezonie.

Przetwórca zagląda do swojego arkusza kalkulacyjnego, nie wiedząc, co przyniesie sezon wegetacyjny i jaka będzie sprzedaż jego produktu końcowego. Hodowca nie jest pewien, jak zrównoważyć zysk z ryzykiem. Jedno jest pewne: dalsza erozja wolnego rynku i tym samym wartość różnych notowań w Europie nie sprzyjają pozycji hodowcy. Trudno jest zadać pytanie, czy uda się tę tendencję zmienić. Faktem jest, że w zasadzie pozycja wyjściowa (wymagający rynek) hodowcy nigdy w ostatnich latach nie była tak korzystna. Ale jak tego użyć?           

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się