Chociaż w ostatnich tygodniach podjęto znaczące kroki na rynku ziemniaków, teraz wydaje się, że się cofa. Dziś rano Belgapom handlował po 25 euro, stwierdzając, że jest to rynek stabilny. Rynek czuje się w równowadze i potrzebuje nowych impulsów, aby zrobić kolejny krok. Obecnie brakuje tych impulsów.
Główne kroki, które rynek wykonał w ostatnich tygodniach, wynikały głównie z braku podaży. Szczególnie w Belgii rozczarowujące było to, ile ziemniaków można było kupić po 20 i 22 euro. Plantatorzy nie poddawali się, a nabywcy musieli zrobić kolejny krok, aby dostać się w ręce ziemniaków. Teraz, gdy rynek wynosi 25 euro, wydaje się, że belgijscy przetwórcy są w stanie kupić wystarczającą ilość ziemniaków i rynek się wyrównał.
Rynek holenderski ustępuje jedynie rynkowi belgijskiemu. Holenderscy przetwórcy nie są aktywnymi nabywcami na rynku i wydaje się, że ich działalność jest lepiej zabezpieczona. To, że muszą one iść w parze z pozytywnymi nastrojami na rynku belgijskim, oznacza tylko, że za dostarczone kilogramy pobierana jest wyższa opłata, ale przetwórcy nie poszukują zbyt aktywnie darmowych ziemniaków.
Rynek pozostaje
Wraz z szybko rosnącym rynkiem wydaje się, że eksport również nieco spada. Ziemniaki kosztujące ponad 25 euro, które następnie trzeba pakować i transportować, stają się ziemniakami bardzo drogimi. I to sprawia, że wszyscy są trochę niezdecydowani. Rynek będzie potrzebował nowego impulsu, aby zrobić kolejny krok, a ten nie jest w tej chwili dostępny. Rynek kontraktów terminowych notowanych w czerwcu nie był zatem w stanie utrzymać wzrostu i na razie cena 27 euro wydaje się być najwyższą wartością na rynku.
Po części przypomina to rynek pogodowy. Trwająca susza stwarza dodatkowe nastroje na rynku, ale teraz, gdy prognozują deszcz na koniec przyszłego tygodnia, rynek również nieco się uspokoił. Jak co roku ważnym elementem pozostaje połączenie wczesnych ziemniaków. Doniesienia na ten temat są różne. Niektórzy twierdzą, że sytuacja wygląda bardzo dobrze, a inni, że zimny okres i obecna susza mają wpływ na plony i ich ostateczne plony.
W każdym razie rynek kontraktów terminowych na nowe zbiory musiał się poddać wraz z zapowiedzią możliwego deszczu. Wartość ta szybko spadła o 1,50 euro z dzisiejszego najwyższego poziomu 23,70 euro do 22 euro. To wciąż rekordowa cena jak na tę porę roku, ale sezon wegetacyjny jest wciąż długi.{{dataviewSnapshot(2_1652432717)}}