Utrzymująca się sucha i ciepła pogoda spowodowała kolejne ruchy na rynku kontraktów terminowych w tym tygodniu. Teraz pytanie brzmi, do jakiej wysokości może wzrosnąć rynek kontraktów terminowych i co jest realistyczne. Zadanie pytania jest łatwiejsze niż udzielenie na nie odpowiedzi. Nawet w najsuchszych rejonach UE-4 opowieści i oczekiwania są różne.
Notowania kontraktów terminowych na kwiecień 2023 r. gwałtownie wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia. W piątek 29 lipca cena wynosiła jeszcze 23,50 euro, dokładnie tydzień później wynosiła około 28 euro. Jeśli ta tendencja się utrzyma, bariera 30 euro może zostać przekroczona już w nadchodzącym tygodniu. Jednak jeszcze tam nie dotarliśmy. Abyśmy mieli wiatr w żaglach, wiatr musi nieustannie wiać, innymi słowy: nie może być znaczących opadów deszczu, a temperatura musi wynosić ponad 28 stopni. Jeśli obecna pogoda się utrzyma, uprawy ziemniaków w rejonach, w których plantatorzy już obawiają się o żywotność upraw, ulegną jeszcze szybszemu zniszczeniu, co będzie miało wpływ na plony. Opady deszczu o wielkości 5 lub 10 milimetrów, takie jak te, które padały lokalnie w ostatnich dniach, nie zrobią żadnej różnicy.
Podobną sytuację zaobserwowano w roku zbiorów 2018, gdy cena kontraktu kwietniowego wzrosła z 20 do 30 euro w bardzo krótkim czasie. W tym sezonie wzrost będzie bardziej stopniowy. Ostatecznie plony ziemniaków rozwijały się dobrze w miesiącach od posadzenia do czerwca. Nadal można to dostrzec w wynikach zbiorów testowych, ale wyniki kolejnych badań w nadchodzących tygodniach powinny pokazać inny obraz (czytaj: znacznie niższe wyniki!).
Prognoza pogody kształtuje rynek
Rynek fizyczny notuje znaczący wzrost, biorąc pod uwagę notowania Belgapom (25 euro, wzrost o 5 euro). W tym sensie rynek kontraktów terminowych (około 27,50 EUR około południa w piątek, 5 sierpnia) nie jest nawet szczególnie wysoki. Po weekendzie warunki pogodowe i prognozy pogody na dłuższy okres określą kierunek zmian na rynku kontraktów terminowych. Czy wzrost do 30 euro nastąpi (sucha i ciepła pogoda na dłuższą metę), czy też jednak zostanie ogłoszona zmiana pogody? W drugim przypadku (opady) rynek ponownie spadnie. Zawsze trudno jest wskazać poziom cenowy.
Przedział cenowy na przyszły sezon z pewnością nie będzie musiał spaść poniżej 25 euro, ponieważ już teraz dzieje się na nim zbyt wiele. Nadal nie jest jasne, jaka będzie górna granica rynku. W sezonie 2018/2019 cena 35 euro okazała się zbyt wygórowana, a ceny na rynku przez cały sezon oscylowały wokół poziomu 30 euro. Ciekawe, jaka będzie maksymalna kwota w tym sezonie, biorąc pod uwagę wyższe koszty i obecną wysoką inflację.