Nastrój nie chce dostać się na rynek ziemniaczany. Wydaje się, że branża dobrze sobie radzi z obecnym poziomem cen i niejako zatrzymała rynek. W pewnym sensie dość odważny wybór. Plantatorzy stoją w obliczu znacznego wzrostu kosztów produkcji ziemniaków i uważają, że mają alternatywę, na przykład w postaci pszenicy i kukurydzy.
Rynek ziemniaków, na którym obecnie praktycznie nic się nie dzieje, nadal spada. Średnio, w zależności od odmiany i regionu, w którym uprawia się ziemniaki, od 22 euro (północna Holandia) do 23 euro za 100 kilogramów (południowa Holandia) płaci się za Fontane do 26 euro za Agria i Innovator. Nic nie wskazuje na to, aby w nadchodzących tygodniach rynek miał dalej spadać. Z drugiej strony, na przełomie roku niewiele oczekuje się w zakresie wyższych cen rynkowych. W tym sensie wydaje się, że większość kupujących w tym roku nie zmienia swojego stanowiska.
Ponieważ rynek wydaje się dziś dość powolny, w szczególności belgijscy przetwórcy starają się zabezpieczyć część ziemniaków z dostawą w pierwszych miesiącach 2023 r. Jeśli obecnie popyt jest niewielki lub nie ma go wcale, sprzedawca może załatwić sprawę, na przykład za 24 euro za 100 kilogramów z farmy Fontane z dostawą w lutym. Krótko mówiąc, ponieważ obecny rynek jest już prawie martwy, a popyt przesunięty jest na późniejszą część sezonu, można śmiało skopiować obraz rynku z pierwszych miesięcy 2023 roku.
Martwy rynek
Niezbyt pocieszająca myśl. W tym sensie rynek odnotuje większy ruch, jeśli okaże się, że obecny poziom cen (średnio 23,50 EUR) okazał się zbyt wysoki i nastąpi spadek do, powiedzmy, 20 EUR lub mniej, choć nie jest to zgodne z oczekiwaniami. Z drugiej strony rynek może również się zmienić, jeśli popyt w stosunku do podaży (logicznie) wzrośnie, tworząc bardziej konkurencyjny obraz. Ten konkurencyjny obraz rynku, a zwłaszcza hodowców, ale także basenów itp., nie ulega znacznej poprawie w wyniku przeniesienia popytu na wiosnę.
Mimo to, ogólnie rzecz biorąc, jest to uderzający rozwój. Wszystkie zainteresowane strony już patrzą na nadchodzący rok żniw. Co plantatorzy zrobią z areałem, biorąc pod uwagę obecne ceny rynkowe np. pszenicy i kukurydzy? Jaka jest realna cena kontaktowa na sezon 2023/24? Innymi słowy: w jaki sposób powierzchnia ziemniaków w krajach UE-4 jest utrzymywana na pożądanym poziomie? Jako klienci mamy się o co martwić. Fakt, że obecnie istnieje „martwy” rynek, najwyraźniej nie stanowi problemu.