W ostatnich tygodniach presja na rynku ziemniaków nieco wzrosła. Szczególnie ziemniaki są trudne w przechowywaniu. Taka sytuacja zapewnia dodatkową podaż na rynku, który od jakiegoś czasu znajduje się w spokojnej tendencji.
Problemy z jakością koncentrują się głównie w południowo-zachodniej Holandii i dotyczą odmian takich jak Agria, Innovator, ale w niektórych przypadkach także Markies i Fontane. Niektóre partie problematyczne wymagają oczyszczenia także w Belgii. W ostatnich tygodniach nadal dostępne są także ziemniaki, które nie zostały jeszcze zebrane. Przechowywanie jest kosztowną sprawą, dlatego dobrym pomysłem byłoby późniejsze zbiory i natychmiastowa dostawa, ale wtedy musiałby się znaleźć nabywca. I jak wspomniano wcześniej, to drugie jest kwestią.
Zatwierdzenie hodowcy
Osłabienie na rynku w krajach UE-4 nie skutkuje znacznie niższą ceną. Notowania Belgapomu utrzymują się na praktycznie niezmienionym poziomie od tygodni (w piątek 1 listopada Innovator był o 25 euro niższy), a inne europejskie notowania (PotatoNL, REKA itp.) również wykazują niewielkie zmiany. Teraz, gdy Interpom jest na wyciągnięcie ręki i spektakularnie wyższa cena kontraktowa od Agristo, za którą prawdopodobnie pójdzie Clarebout, który podobno potrzebuje 2.500 ton surowca dziennie do swojej nowej fabryki, rynek ziemniaków nie spadnie już znacznie bardziej, więc zainteresowanie aby utrzymać hodowcę na dobrej drodze w nadchodzącym sezonie(ach).
W tym sensie sytuacja się odwraca, a pozycja wyjściowa plantatorów wydaje się korzystna ze względu na niepohamowany rozwój przetwórców w UE-4 w ostatnich latach. Z jednej strony ekscytujące, oczywiście, ale rynek „wytworzony” nie jest pozytywnym zjawiskiem na przyszłość, ponieważ nie można nim zarządzać w dłuższej perspektywie!