Zdjęcie agro

Analiza Ziemniaki

Czy hodowca jest zbyt optymistycznie nastawiony do wyższych cen kontraktowych?

30 November 2022 - Jurphaas Lugtenburg - 18 komentarze

Taniec kurczących się ziemniaków zaczyna się rozluźniać. W zeszłym tygodniu Agristo i Clarebout wyszli z pierwszymi nagrodami na sezon 2023/2024, a ten tydzień był Interpom. Propozycje kontraktów z podwyżkami o 30% lub 40%, które się pojawiają, powodują gęsią skórkę. Oczywiste jest jednak, że belgijskie fabryki chcą wyciągnąć pomocną dłoń do plantatorów z historycznie wysokimi propozycjami kontraktów. Najważniejsze pytanie brzmi: czy to rzeczywiście pomoże ci jako hodowcy?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Niektórzy plantatorzy przekonują, że jak na ceny oferowane przez branżę można dobrze uprawiać ziemniaki, inni natomiast uważają, że gwałtownie zwiększone koszty uprawy są ledwo pokrywane. Organizacja Producentów Ziemniaków Konsumpcyjnych (POC) obliczyła koszt ziemniaków z pola w przyszłym sezonie na 16 euro, a z dostawą w kwietniu na 21,90 euro za 100 kilogramów. Rzeczywista cena sprzedaży, uwzględniając margines ryzyka hodowcy, wynosi 18,50 euro za dostawę z pola i 25,20 euro za dostawę w kwietniu. Belgijski przemysł zmierza obecnie w tym kierunku. Jeśli chodzi o cenę kontraktów, wszystko wydaje się układać dobrze z kontraktami na nadchodzący sezon. Ale nie zapominaj, że przetwórcy również są zainteresowani wcześniejszym rejestrowaniem ziemniaków. Czasami mówi się, że dobry interes jest nieco bolesny zarówno dla kupującego, jak i sprzedającego. Ustalenie, ile ziemniaków jest z góry określanych przez branżę, jest trudne lub niemożliwe. Im więcej jednak kontraktuje się z wyprzedzeniem, tym mniej trzeba później kupić na codziennym rynku i tym większe bezpieczeństwo buduje dla siebie branża.

Różnice w umowach
W przeciwieństwie do przemysłu holenderskiego, który kontraktuje tony na hektar, belgijscy przetwórcy pracują na podstawie kontraktów na tony. Hodowca w Belgii określa, ile ton dostarcza i musi przestrzegać tej umowy. Jeśli niespodziewanie nie będzie w stanie dostarczyć plonów, na przykład ze względu na znacznie niższe zbiory z powodu suszy lub z powodu zalania wszystkiego, hodowca musi po prostu dostarczyć zakontraktowaną ilość. Jeżeli nie jest to możliwe, kupujący może dokupić dodatkowe ziemniaki na koszt plantatora. W Holandii większość fabryk współpracuje z kontraktami, które określają x liczbę ton na hektar. Jeśli plony są bardzo rozczarowujące, a hodowca nie jest w stanie ich dostarczyć, ryzyko pozostaje po stronie kupującego i w przeciwieństwie do Belgów nie może on dokupić dodatkowych ziemniaków na koszt hodowcy. Mając to na uwadze, logiczne jest, że holenderskie ceny kontraktowe są generalnie niższe niż w Belgii. W tym sensie interesujące będzie, co wymyślą holenderscy przetwórcy.

Pytaniem, które wielu hodowców zdaje się ignorować, jest: jakie ryzyko tak naprawdę niesie za sobą kontraktacja ziemniaków? W roku o nieco mniejszej podaży w Europie możliwe są ceny powyżej 20 euro na otwartym rynku, co potwierdził dotychczasowy sezon. Rejestracja ziemniaków z wyprzedzeniem nie zapewnia hodowcy większego bezpieczeństwa w takim sezonie. Umowy zapewniają zatem plantatorom pewność szczególnie w latach, w których występuje duża podaż ziemniaków, gdy ceny na otwartym rynku spadają. W dobrym sezonie wegetacyjnym jako hodowca chciałbyś właściwie wszystko zakontraktować. I tu jest sedno. W roku z dobrymi plonami hodowca ma ziemniaki do swobodnej sprzedaży, ale wtedy ceny są zwykle na niskim poziomie. A w roku wysokich cen hodowca ma niewiele lub nie ma nic do sprzedania po spełnieniu zobowiązań umownych.

Fałszywa pewność
W sezonach o dość stabilnej cenie kosztowej nie jest to największy problem. Zimą jako hodowca możesz w miarę dobrze oszacować oczekiwane koszty na hektar i opracować odpowiednią strategię sprzedaży. Głównym niepewnym czynnikiem pozostają plony, ale kontraktami można na przykład pokryć znaczną część bezpośrednich kosztów uprawy. Jednak rynki surowców dryfują. Ceny nawozów, paliw i środków ochrony roślin gwałtownie rosną.

Hodowcy i przetwórcy szukają pewności w niespokojnych czasach. Musisz zachować krytycyzm i zadać sobie pytanie, czy nie szukasz schronienia w fałszywym bezpieczeństwie. Rozważmy na przykład kontrakty wieloletnie, które różnym hodowcom wydawały się dobrym pomysłem w zeszłym sezonie – po uderzeniach korony i umiarkowanym obecnym wolnym rynku. Miło jest wiedzieć, że możesz coś sprzedać po wcześniej ustalonej cenie, ale jako rolnik współpracujesz z naturą na obecnie bardzo niestabilnym rynku. Związane z tym ryzyko biznesowe jest po prostu trudne do pokrycia.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się