Plony ziemniaków w Stanach Zjednoczonych spadały przez cztery lata z rzędu, chociaż powierzchnia ich upraw nie zawsze ulegała zmniejszeniu. Zdrowy rynek frytek i innych produktów ziemniaczanych wymaga większej ilości ziemniaków. Od przemysłu ziemniaczanego w USA zależy, czy uda się odwrócić sytuację w 2023 r. Ile hektarów ziemi uprawnej są gotowi zasadzić rolnicy?
Podobnie jak w Europie, kalkulator jest najlepszym narzędziem dla amerykańskich plantatorów ziemniaków. W 2022 roku plantatorzy postanowili sadzić mniej ziemniaków. Powierzchnia zmniejszyła się o 8.500 hektarów. Decyzja ta była podyktowana wyższymi kosztami uprawy i korzystnymi finansowo alternatywami. Kolejnym czynnikiem jest fakt, że nie wszystkie obszary uprawne miały dostęp do wystarczającej ilości wody do nawadniania.
Wyjątkowa sytuacja
Czwarty rok z rzędu plony ziemniaków w USA spadają, co jest zjawiskiem wyjątkowym. W najnowszej historii tylko dwa razy zdarzyło się, że plony ziemniaków spadały przez dwa lata z rzędu. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w latach 1979 i 1980. Czteroletni spadek z rzędu jest więc czymś wyjątkowym.
Spadek produkcji nie zawsze można powiązać z konkretnym obszarem. W latach 2019 i 2021 powierzchnia ta wzrosła, ale sezon wegetacyjny wpłynął na obniżenie plonu końcowego. Plony są rozczarowujące już drugi rok z rzędu, zwłaszcza w dwóch stanach, w których uprawia się zdecydowaną większość ziemniaków (Waszyngton i Idaho). Mokra wiosna i gorące, suche lato również odbijają się negatywnie na amerykańskich uprawach ziemniaków. Różnice w plonach (z hektara) są wyraźnie widoczne w liczbach całkowitych. Jest to powszechne zjawisko w Europie, ale nie w USA.
Zwiększenie powierzchni
W sektorze ziemniaczanym obowiązuje zasada, że w roku słabych zbiorów powierzchnia upraw zwiększa się w roku następnym. Po ostatnim podwójnym spadku powierzchnia upraw w USA wzrosła aż o 8,6%. Minimalny wzrost wynosi 4%. Jeśli przyjąć tę wartość za wytyczną, oznacza to, że do 2023 r. powierzchnia ta może zwiększyć się o 14.500 31.500–XNUMX XNUMX hektarów.
Jeszcze ważniejsza jest wydajność. Jeśli zbiory w 2023 r. osiągną ponownie poziom średniej wieloletniej (52,65 ton z hektara), zbiory ziemniaków mogą zwiększyć się o 12–17% w porównaniu z rokiem 2022. Będzie to wyjątkowy wzrost, największy od prawie trzydziestu lat. Oznacza to, że grozi nam nadprodukcja i duża presja cenowa.
Dobra cena
Cena darmowych ziemniaków jest obecnie bardzo dobra. Ten Wskaźnik zwrotu producentów – wskaźnik rentowności finansowej – jest obecnie o 110% wyższy niż w ubiegłym sezonie, kiedy wynosił 24,21 USD za 506,92 funtów. Po przeliczeniu kwota ta wynosi XNUMX euro za tonę. Biorąc pod uwagę ambicje przetwórców ziemniaków i duży popyt na produkty końcowe, zwiększenie tego obszaru jest bardzo prawdopodobne. Nie wiadomo jeszcze, co fabryki zrobią z cenami kontraktowymi, ale one również muszą uczestniczyć we wzroście kosztów uprawy.
Europa korzysta podwójnie na niespełnieniu oczekiwań amerykańskiego sektora ziemniaczanego. Z jednej strony dlatego, że Belgia i Holandia sprzedają więcej frytek w samych Stanach Zjednoczonych. Z drugiej strony istnieją luki w eksporcie, które potencjalnie mogłyby zostać wypełnione przez Europę Północno-Zachodnią.