Rynek ziemniaków porusza się powoli, ale pewnie. Do pewnego stopnia jest to dość niezwykłe. Mamy właśnie okres mrozów, w czasie których zwykle jest dodatkowa dostawa ziemniaków z szop, które nie są mrozoodporne, aw związku ze świętami Bożego Narodzenia przetwórcy zwykle nie są zbyt chętni na rynek ziemniaków.
Na początku tego tygodnia firma PotatoNL wprowadziła niewielką podwyżkę cen. Za tym przykładem poszły belgijskie notowania PCA/Fiwap, niemieckie REKA i francuskie RNM. Belgapom pozostał niezmieniony dzisiaj po wzroście w zeszłym tygodniu, ale nie jest uwzględniany przy obliczaniu rozliczenia gotówkowego (CS) w 51. tygodniu (ale w 52. tygodniu). CS (średnia cena ziemniaków w UE-4) wzrosła o 1,80 euro do 25,20 euro za 100 kilogramów. Rosnąca cena w tym ogólnie spokojnym okresie w handlu może być oznaką problemów pod powierzchnią świata ziemniaków.
Francuskie stowarzyszenie rolników UNTP opublikowało wczoraj dane dotyczące plonów we Francji. UNTP mówi o najmniejszych zbiorach ziemniaków magazynowych od 25 lat. Francuscy rolnicy zebrali średnio 39,2 tony z hektara. Najważniejsze z nich to Bretania i Rodan-Alpy, gdzie plony utrzymują się znacznie poniżej 25 ton. Na północy regionu Szampania-Ardeny najwyższe średnie plony we Francji osiągnięto w wysokości 49,5 ton z hektara. Całkowity plon ziemniaków we Francji, wynoszący ponad 6 mln ton, jest o 12,2% niższy niż w roku ubiegłym.
Czysty rynek z potencjałem
Rozczarowujące plony we Francji z pewnością nie są jedyną przyczyną ostrożnego ruchu wzrostowego na rynku ziemniaków. Fakt, że mrozy nie spowodowały spadków notowań, zdaniem części wtajemniczonych, oznacza, że „śmieci” zostały usunięte z rynku. Przetwórcy wydają się dość dobrze zorientować, co się znajduje, jakiej jakości, gdzie i już wyróżnili wątpliwe strony. Tak czy inaczej, rynek wkracza w nowy rok z czystym sumieniem.
Fakt, że kupujący dostosowują obecnie ceny, wskazuje, że dostępnych jest mniej ziemniaków, niż wcześniej sądzono, lub że produkcja frytek przebiega szybciej niż oczekiwano, lub też jest to kombinacja obu czynników. W tle może również odgrywać rolę zabezpieczenie wystarczającej ilości ziemniaków na przyszły sezon. Po latach kryzysu, które były dramatyczne dla plantatorów, znacznym wzroście kosztów uprawy ziemniaków i dostępności alternatyw dla uprawy ziemniaków ze względu na wysokie ceny zbóż, przetwórcy muszą ciężko pracować, aby zatrzymać plantatorów. Niepisana zasada obowiązująca przetwórców, aby nie strzelać sobie nawzajem do gołębi, zdaje się pękać. Kilku belgijskich przetwórców wprowadziło już znaczną podwyżkę cen kontraktowych, a niemiecki KartoffelKaiser Weuthen nie pozostał w tyle.
Tymczasem holenderski przemysł nadal milczy. Oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach wyjaśni się więcej na temat przygotowań holenderskich przetwórców chipsów do nowego sezonu ziemniaków. W nadchodzącym sezonie głód surowców może stać się wspólnym tematem na całym rynku ziemniaków, co zapewni perspektywy dla hodowcy.