Średnia cena rynkowa frytek w Niemczech nadal znacznie przewyższa te w Belgii i Francji. Widać to wyraźnie w rozliczeniu gotówkowym (CS) za tydzień 5. Wkład Holandii, a zwłaszcza Niemiec, jest znacznie niższy niż Belgii i Francji.
Kwota rozliczenia gotówkowego w tym tygodniu wynosi 29,40 €. To o 1,70 euro więcej niż w zeszłym tygodniu. Podczas gdy średni wkład Belgii i Francji wyniósł 30,90 euro, wkład Niemiec był niższy o ponad 4 euro, czyli o 15%, i wyniósł 26,84 euro. Nawiasem mówiąc, holenderska składka na CS wynosząca 28,83 euro jest również znacznie niższa niż w Belgii i Francji. Poziom 30 euro pozostaje w każdym przypadku „grubym sufitem”, pomimo faktu, że biorąc pod uwagę ceny kontraktowe na zbiory w 2023 r., uważamy, że żyjemy w innym świecie niż w poprzednich latach zbiorów.
Różnica w plonie
Znaczna różnica między dostawami surowców z Niemiec, a w mniejszym stopniu z Holandii w przypadku CS, a dostawami z Belgii i Francji wyraźnie pokazuje „lukę” (czytaj: niedobór) surowców, jaka istnieje w tych regionach z powodu rozczarowujących zbiorów. W Niemczech i na dużej części obszarów uprawowych Holandii zbiory ziemniaków nie były rozczarowujące, co oznacza, że ceny rynkowe w ostatnich miesiącach postrzegano jako więcej niż dobre. Obecnie wiadomo, że w Belgii i Francji istnieje duży popyt na ziemniaki. Różnicę w cenie można łatwo wyjaśnić, obliczając koszty transportu. Najwyraźniej załadunek ziemniaków na terenach bardziej północnych Niemiec to dla belgijskich przetwórców wciąż zbyt odległa sprawa.
Nawiasem mówiąc, niewiele wiadomo o niemieckich cenach kontraktowych na rok 2023. Osoby z wewnątrz wskazują, że niemieccy przetwórcy nie w pełni stosują się do „przemocy” w zakresie cen kontraktowych, jaka ma miejsce w pozostałych krajach UE-4. Mówi się, że niemiecki przetwórca podjął się tego zadania pod koniec stycznia, rozpoczynając kontrakt na przetwórstwo ziemniaków pochodzących z pola, nadających się na chipsy, w cenie 15,50 euro za 100 kg, z dostawą do fabryki. Jak podano, palec u nogi został szybko wycofany, a procesor wrócił do deski kreślarskiej. Niemieccy plantatorzy ziemniaków oczywiście wiedzą, w którą stronę wieje wiatr.