Południowoafrykańska komisja handlu ITAC nie nałożyła nowego cła antydumpingowego na europejskie frytki. Frytki belgijskie, holenderskie i niemieckie mogą ponownie wjechać do kraju bez znaczących podwyżek cen. Jednak ostatnie słowo nie zostało jeszcze powiedziane. Jak to działa, możesz przeczytać w tym artykule.
Przez długi czas Republika Południowej Afryki była nieatrakcyjnym kierunkiem dla frytek z Europy. Od 2013 r. kraj objęty jest cłem antydumpingowym. Kiedy na początku 2021 r. zniesiono tę opłatę, eksport chipów szybko ruszył ponownie. To była bolesna noga dla lokalnych graczy. Komisja Administracji Handlu Międzynarodowego (ITAC) po raz kolejny nałożyła opłatę. Od lipca 2022 r. frytki holenderskie są objęte podatkiem w wysokości 104,5%, a frytki niemieckie w wysokości 181%. Produkty belgijskie radziły sobie lepiej dzięki cłu w wysokości 23%.
Opłata nie została przedłużona
Wewnętrzne dochodzenie wkrótce wykazało, że doszło do nieporozumień co do powodów nałożenia opłaty. Konsumenci w tym kraju szczególnie ucierpieli z powodu stale rosnących cen frytek. W Republice Południowej Afryki uprawia się dość dużo ziemniaków, ale prawie nie trafiają one do przemysłu chipsów. Opłata wygasła 16 stycznia i nie została przedłużona przez ITAC.
Dochodzenie Komisji Handlu jeszcze się nie zakończyło, stwierdził sam ITAC. Minister handlu Ebrahim Patel jest zatem nadal możliwy decyzje nałożenia cła antydumpingowego na frytki europejskie. Europejski eksport na koniec ubiegłego roku nie był już tak wysoki jak w 2021 r., ale nadal wyższy niż w latach poprzednich. W grudniu zaimportowano ponad 3.000 tysiące ton frytek. To ponad dwukrotnie więcej niż latem ubiegłego roku. Belgia dostarczyła 80% tej ilości. Rola Holandii w 2022 r. faktycznie spadła, mimo że poziom cen jest znacznie niższy. Całkowity eksport w zeszłym roku był o 5% niższy od poziomu z 2022 roku.
Niedobór energii
Sektor ziemniaków w Republice Południowej Afryki ma obecnie więcej dbać. Plantatorzy ziemniaków – ale przede wszystkim przetwórcy – doświadczają niedoboru energii. Części sieci są zamknięte, aby oszczędzać energię elektryczną. Jest to katastrofalne w skutkach dla produkcji frytek i chipsów ziemniaczanych. Ponadto plantatorzy muszą zmagać się z wysokimi kosztami produkcji i ograniczeniem ilości wody, którą mogą wykorzystać do nawadniania. Nie pomaga także fakt, że Południowoafrykański Bank Rezerw SARB podniósł stopę procentową do 7,25%. Działa to również na niekorzyść przedsiębiorstw rolnych.
W ciągu ostatnich trzech dekad południowoafrykański sektor ziemniaków znacznie się rozwinął. Produkcja wzrosła z 1,3 do 2,6 mln ton ziemniaków. Jednocześnie powierzchnia zmniejszyła się z 62.000 52.355 ha do XNUMX XNUMX ha. To liczby, które prezentuje Potato SA. Uważają, że opłaty są uzasadnione w celu ochrony sektora w kraju. Zdaniem rzecznika fakt znacznego podwyższenia ceny frytek ma raczej związek z prawidłową wyceną produktu.
Zwycięstwo
Cła antydumpingowe w dalszym ciągu nękają europejskich producentów frytek. Głównie ze względu na stosunkowo niskie ceny w porównaniu do lokalnych cen chipsów w danym kraju. Często minie wiele lat, zanim taka opłata zostanie ponownie zniesiona. Pod koniec ubiegłego roku UE osiągnęła niewielki wynik zwycięstwo kiedy okazało się, że Kolumbia od lat nieprawidłowo stosowała taki podatek.