Przemysł przetwórstwa ziemniaków kontynuuje pełną parą produkcję chipsów i innych mrożonych produktów ziemniaczanych. W zeszłym miesiącu padł nowy rekord przerobu w styczniu. W tym miesiącu niewiele zabrakło do rekordowego poziomu z lutego.
Jak wynika z danych o przetwórstwie opublikowanych dzisiaj (czwartek, 334.300 marca) przez Stowarzyszenie Przemysłu Przetwórstwa Ziemniaków (Vavi), w lutym 16 360.700 ton ziemniaków zostało przetworzonych na mrożone frytki i inne mrożone produkty ziemniaczane. Może to stanowić wyraźny kontrast w stosunku do 2016 334.400 ton w styczniu, ale w lutym (miesiącu krótszym o trzy dni) przetworzono więcej ziemniaków tylko od roku. Było to w 100 roku, kiedy przerobiono dokładnie 17.600 ton więcej, czyli 2.332.800 XNUMX ton. Średnia pięcioletnia w lutym jest o XNUMX XNUMX ton niższa. Dzięki temu wielkość przerobu w tym sezonie wyniesie XNUMX XNUMX XNUMX ton. To wciąż rekord. Nigdy wcześniej holenderski przemysł nie przetworzył tak wielu ziemniaków.
Wysoka wydajność
Spośród ziemniaków przetworzonych w lutym 31,3% pochodziło z zagranicy. W ujęciu procentowym importowano stosunkowo niewiele ziemniaków. W przeliczeniu na tony przetworzono 104.800 400 ton ziemniaków spoza Holandii. To tylko o 156.400 ton więcej niż średnia z pięciu lat. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że gwałtowny wzrost produkcji wynika głównie z ziemniaków holenderskich. W lutym wyprodukowano łącznie 28.900 49,8 ton podsmażonych frytek i 55,4 XNUMX ton innych produktów. Wydajność przetwórstwa gwałtownie wzrosła z XNUMX% w styczniu do XNUMX% w lutym. Wydajność przetwarzania jest zatem stosunkowo wysoka.