Rynek ziemniaków w krajach UE-4 w ostatnich tygodniach wykazywał niesłabnącą stabilizację. Doprowadziło to do tego, że rynek poczynił znaczne postępy w krótkim czasie ze średniej ceny 30 euro za 100 kilogramów do obecnie 35 euro, z ostrożnym podejściem do maja.
Znaczący wzrost cen widać także w notowaniu z kwietnia 2023 r., które zakończy się w przyszłym tygodniu, w czwartek 27 kwietnia. Oczekuje się, że rozliczenie gotówkowe (CS), za pomocą którego zostaną rozliczone zaległe kontrakty, wyniesie nieco powyżej poziomu 35 EUR. Oznacza to, że rynek ziemniaków uwzględnia zmiany w zbiorach w 2022 r., które pozostały znacznie poniżej normy, szczególnie w Belgii i Francji. Dodajmy do tego doskonałą sprzedaż produktu końcowego i popyt na ziemniaki, a historia sezonu 2022/2023 została napisana. Dlatego niezwykłe było to, że dopiero niedawno rynek kontraktów terminowych spadł z powrotem do 28 euro, podczas gdy w tym samym czasie mówiono o około 25 euro na rok zbiorów 2023. Zaufanie co do pozytywnego wyniku pomimo wszystkich znanych informacji, szczególnie z Belgii i Francji, było najwyraźniej ograniczone. Z perspektywy czasu było to błędne przekonanie, biorąc pod uwagę to, co dzieje się obecnie w zakresie rozwoju cen rynkowych.
Szukam szczytu
Faktem jest, że kula (czytaj: rynek) długo trzymana była pod wodą i teraz szybko wychodzi na powierzchnię, w połączeniu z wyraźnie nieco późniejszą wiosną. Powstaje pytanie, co jeszcze jest możliwe w zakresie poziomu cen rynkowych. Nie ma jeszcze 1 maja, a średnia cena rynkowa sięga już połowy lat trzydziestych! Sezon przechowywania jeszcze się nie skończył, więc dlaczego w najbliższej przyszłości nie przejść na kwotę 40 euro? Rozwój cen rynkowych z pewnością można uznać za historyczny, gdyż w sezonie 2018/2019 obecny poziom cen (35 €) okazał się naprawdę najwyższy. Minęło wiele lat i naprawdę żyjemy w innym świecie, jeśli chodzi o cenę kosztową, ale także sprzedaż produktu końcowego, o czym świadczy kontraktowy poziom cen na rok zbiorów 2023.
Po przyszłym tygodniu kontrakt terminowy na notowania z kwietnia 2023 r. dobiegnie końca i w związku z kłopotami wywołanymi odwołaniem rozliczenia (Saxo Bank) nie ma już dobrych wskazań, jeśli chodzi o rynek terminów na czerwcowy Cytat z 2023 r. „Historia” musi opierać się na rynku fizycznym, gdzie, jak wspomniano, kolejnym krokiem jest cena 40 euro. A co jeszcze jest możliwe? Czy fabryki chipów są skłonne/są w stanie zapłacić jeszcze więcej za surowiec, czy też nowym pułapem cenowym będzie 40 euro, które jeszcze niedawno (żniwa w 2018 r.) wynosiło zaledwie 30 euro? Ciekawe czasy, które wszyscy interesariusze będą śledzić z wielkim zainteresowaniem, ponieważ zapewniają wgląd w to, co jest możliwe w nadchodzących latach żniw!