W zeszłym tygodniu wreszcie nadszedł długo wyczekiwany (lokalnie) deszcz, a wraz z nim lekkie ochłodzenie rynku ziemniaków. Po rekordowych suchych dniach w ostatnich tygodniach i bezprecedensowym, wręcz historycznym rozwoju cen starego sezonu, napięcia zaczęły rosnąć.
Sporo dzieje się na różnych obszarach upraw i uzyskanie ponadprzeciętnych plonów z hektara w tym sezonie nie wydaje się już możliwe, szczególnie ze względu na zgłaszane problemy z sadzeniakami (słabe wschody, ale także gnicie na wcześnie posadzonych poletkach). Nastąpiła zatem mokra i zimna wiosna z późnym zakończeniem sadzenia, po której nastąpił długi okres suszy. Dotychczasowe bardzo trudne warunki uprawy z pewnością będą miały konsekwencje dla całkowitych zbiorów ziemniaków w krajach UE-4.
Znawcy podają, że co najmniej 40% działek w krajach UE-4 nie było zamkniętych przez najdłuższy dzień. Coś, co często jest pierwszą oznaką zmniejszonej wydajności. Wydaje się, że najwięcej opadów odnotowano w północnej Francji, Belgii (gdzie w zeszłym sezonie wystąpiły problemy), południowo-zachodniej Holandii i ważnych obszarach upraw w Niemczech, które w związku z tym były w stanie częściowo zrekompensować niedobory wody. W środkowej i północnej Holandii nadal brakuje opadów, co oznacza, że szpule pracują na pełnych obrotach.
Kupujący zgłaszają się
Opady spowodowały nieco większą podaż na rynku kontraktów terminowych na kontrakt z kwietnia 2024 r. (o ile nadal można nim handlować) na poziomie około 30 euro za 100 kilogramów. Wydaje się, że hedgerzy są zainteresowani tego rodzaju pieniędzmi. Jednak większość hodowców nie spieszy się jeszcze ze sprzedażą. Dzieje się tak również dlatego, że zobowiązano się już do zakontraktowania dużej ilości towarów i w nadchodzących tygodniach musi stać się jasne, jakie dodatkowe pozycje można sprzedać. Niechęć do sprzedaży nowych zbiorów wynika również z obecnego i wyjątkowo wysokiego poziomu cen starych zbiorów (do 60 euro za 100 kilogramów). To dwukrotnie więcej niż obecna stawka rynkowa kontraktów terminowych i prawie trzykrotność średniej ceny kontraktu!
W zeszłym tygodniu (tydzień 24), gdy prognozowano deszcz, przetwórca (sprytnie) ogłosił przetarg na kwotę 30 euro na dostawę w 17. tygodniu. Podobno zainteresowanie tą ofertą było niewielkie. Patrząc na sezon 2022/23 i łączny wolumen ziemniaków konsumpcyjnych zebranych w krajach UE-4 (21,6 mln ton) oraz cenę rynkową, po której sprzedawano cały sezon – przy ponad znaczących wzrostach cen od marca ubiegłego roku – to zbiory can Rok 2023 będzie ponownie interesującym sezonem z jedynie ograniczoną ekspansją obszarową w krajach UE-4 i stanem upraw na koniec czerwca. Rynek znacznie powyżej poziomu cen kontraktowych powinien być całkiem realny; gdzie oczywiście nie jest od razu realistyczne przyjrzenie się zmianom cen w ostatnich miesiącach w odniesieniu do zbiorów w 2022 r.