Sektor już zgodził się, że areał ziemniaków w Stanach Zjednoczonych wzrośnie w tym roku. Oficjalne dane Departamentu Rolnictwa USDA zdumiewają skalą tego wzrostu. Szczególnie w stanie Idaho, zajmującym się ziemniakami, plantatorzy odpowiedzieli na zapotrzebowanie na więcej ziemniaków.
Podobieństwa między Europą i USA nigdy nie były tak duże. Na obu obszarach uprawy ekstremalne warunki pogodowe poważnie wpłynęły na uprawę ziemniaków, powodując niższe plony. Dodajmy do tego znaczny wzrost kosztów i (do niedawna) atrakcyjne alternatywy dzięki wysokim cenom zbóż. Z drugiej strony istnieje przemysł przetwórczy, który napędzany olbrzymim popytem na produkty ziemniaczane potrzebuje większej ilości surowców, aby zaspokoić to zapotrzebowanie.
Silny wzrost w Idaho
Insiderzy poszli wyszedł wcześniej w tym roku wzrostu o 2,5%, co odpowiada powierzchni 373.500 384.000 hektarów. Amerykańscy urzędnicy w Waszyngtonie idą o krok dalej. Wychodzą z 5,3 2022 hektarów. Oznacza to o 14.100% więcej ziemniaków niż wyprodukowano w 12 roku. Najbardziej uderzające jest to, że w tym sezonie w ziemniaczanym stanie Idaho uprawia się o XNUMX XNUMX hektarów więcej ziemniaków. Wzrost o XNUMX%.
Stan ten, zajmujący powierzchnię 133.500 2 hektarów, jest zdecydowanie najważniejszym dostawcą ziemniaków w USA. Waszyngton – numer 64.750 – znajduje się w odległości 3 XNUMX hektarów. Powierzchnia tam wzrośnie o XNUMX%. Organizacja hodowców UPGI w Idaho również nie spodziewała się takiego zwiększenia obszaru. Według USDA wysoki popyt na chipsy ze strony branży spowodował, że hodowcy wysadzają znacznie więcej ziemniaków do gruntu.
Kurczenie się
W ujęciu procentowym największy wzrost wykazuje Kalifornia, ale w hektarach wzrost o prawie jedną czwartą, na poziomie 1.600 hektarów, jest mniej imponujący. Teksas, Minnesota i Oregon to jedyne stany, które wykazują spadek produkcji.
Co ten nieoczekiwany ruch oznacza dla ostatecznej rentowności w USA? Jak dotąd warunki uprawy w Idaho są w tym sezonie prawie idealne, zbiory w Waszyngtonie również mają się dobrze. Trudno powiedzieć, jaki będzie ostateczny plon z hektara. Obliczając średnią długoterminową – wynoszącą 51,55 ton na hektar – otrzymujemy 19,65 miliona ton dla trzynastu największych stanów. Nie mniej niż 1,86 mln ton więcej niż zebrano w zeszłym roku, o ponad 10% więcej. Różnica wynika częściowo z rozczarowujących plonów zeszłej jesieni i historycznie małego areału.
Wynik decyduje
Czas pokaże, czy te liczby staną się rzeczywistością. Główny zbiór ziemniaków jadalnych ma jeszcze od ośmiu do dziesięciu tygodni na rozwój. Okres ten decyduje o plonie i jakości. Jeśli dane rzeczywiście okażą się takie, jakie przedstawia obecnie USDA, oznacza to, że amerykański sektor ziemniaków może odbić się od załamania i lepiej obsługiwać popyt krajowy, uzyskując jednocześnie lepszą pozycję eksportową.