Europejska strategia „Od pola do stołu” (F2F) może być jasna dla producentów i konsumentów, ale z pewnością nie dla handlu produktami rolno-spożywczymi. Pozostaje wiele pytań o to, jak radzić sobie z kwestiami surowszych norm, zrównoważonego rozwoju, nowymi normami i tym podobnymi w łańcuchach logistycznych – pytań, które, jak się wydaje, zostały częściowo pominięte w strategii F2F Komisji Europejskiej. Trwają prace nad rozwiązaniami, ale w wielu kwestiach wciąż brakuje jasności.
Kwestia ta była omawiana na dorocznym spotkaniu CELCAA, organizacji zrzeszającej europejski handel produktami rolno-spożywczymi, w Uddel. Marcel van der Vliet, prezes Celcaa, podkreśla znaczenie przejrzystości w interesie konsumenta i w interesie społeczności biznesowej w całej sieci. „Jeśli chodzi o zrównoważony rozwój, nie powinniśmy zapominać o zdolności do generowania zysków przez sieci jako całość”.
import
Jednym z najważniejszych problemów w handlu produktami rolno-spożywczymi jest sposób postępowania z produktami spoza Europy. Unia Europejska (UE) może ustanawiać rozmaite normy i wymagania, ale konsumenci nie chcą wyłącznie europejskich produktów, a poza terytorium Europy Bruksela ma ograniczone pole manewru. Jednak UE chce również, aby produkty pochodzące spoza UE spełniały europejskie normy zrównoważonego rozwoju. Pytanie brzmi, jak to osiągnąć? A jak powinien wyglądać handel w tym obszarze napięć?
Własne i inne interesy
Według rzecznika Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich Komisji Europejskiej zasady Światowej Organizacji Handlu (WTO) pozwalają na wprowadzenie dodatkowych reguł dotyczących jakości i zrównoważonego rozwoju produktów, ale oczywiście muszą one zostać uzgodnione z innymi partnerami handlowymi. W praktyce oznacza to konieczność przeprowadzenia dalszych negocjacji m.in. z USA i Chinami. Oznacza to, że w praktyce upłynie trochę czasu, zanim UE będzie mogła stosować wobec produktów importowanych te same standardy, co wobec produktów pochodzących z jej własnego terytorium.
Inne bloki handlowe nie zrezygnują po prostu ze swoich interesów. Widać to wyraźnie w grupie państw, których dotyczy europejska polityka przeciwdziałania wylesianiu. Duzi producenci oleju palmowego, tacy jak Indonezja i Tajlandia, ciężko pracują, aby ograniczyć negatywne dla nich skutki gospodarcze. Czasami szukając tylnych drzwi, czasami zwracając się do WTO i kwestionując europejskie przepisy. Same przedsiębiorstwa mogą jednak bez przeszkód narzucać sobie dalej idące (zrównoważone) wymagania, często jednak muszą za to dodatkowo zapłacić.
Życzenia i możliwości
Handel produktami rolno-spożywczymi musi nieustannie określać swoją pozycję w tym zmieniającym się polu sił. Musi też radzić sobie ze zmieniającymi się preferencjami konsumentów, ewolucją wzorców produkcji (częściowo spowodowaną zmianami klimatycznymi) i kwestiami dostępności surowców. Nie wszystko jest dostępne i/lub wszędzie na wszystko stać, nawet jeśli politycy chcieliby, aby było inaczej.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.