Pomimo suszy na terenach upraw w krajach UE-4, rynek ziemniaków pozostaje napięty, zwłaszcza biorąc pod uwagę prognozę pogody na nadchodzący tydzień.
Słońce jest tym, czego potrzebujemy – mówi ekspert ds. uprawy. Zbiory należy przeliczyć na kilogramy, ponieważ są one opóźnione w stosunku do poprzednich lat ze względu na późny i suchy okres przedsezonowy (czerwiec). Podczas zwiedzania pól wspomina się także o liczbie bulw przypadających na roślinę.
Zatem to, jakie będą średnie zbiory z hektara, wciąż pozostaje dużym pytaniem, co oznacza, że nastrój, w jakim rozpoczął się sezon 2022/23, zostanie przeniesiony niemal jeden do jednego na sezon bieżący. Na przykład w piątek 28 lipca firma Belgapom odnotowała 50 euro za 100 kilogramów wczesnych ziemniaków, co pozostaje bez zmian w porównaniu z zeszłym tygodniem. Jest prawdopodobne, że w nadchodzących tygodniach notowanie zostanie cofnięte w miarę wzrostu podaży. Widzimy już, że dzieje się to w przypadku innego belgijskiego wpisu. PCA/Fiwap spadł z 60–65 euro w zeszłym tygodniu do 50–60 euro w tym tygodniu. Dzisiejsze notowania niemieckiej Reki również wskazują na ostrożny spadek cen wczesnych ziemniaków. W tym tygodniu Reka wynosi 53 euro, w porównaniu do 56 euro tydzień wcześniej za wczesne ziemniaki przeznaczone dla przemysłu przetwórczego.
Wzrost staje się decydujący
To, gdzie rynek, a co za tym idzie notowania, utrzymają się w ciągu najbliższego miesiąca, będzie częściowo określone przez stan upraw głównych zbiorów. Jeśli obecny niepokój kupujących (czytaj: przetwórców) nieco osłabnie, a ludzi będzie więcej i dzięki temu lepszy przegląd rozwoju upraw w krajach UE-4 – i nie należy zapominać o Polsce – to natychmiast będzie to widać w nastroju. Nawiasem mówiąc, w dalszej części sezonu może pojawić się kolejny czynnik nastroju, a są nim żniwa. Ze względu na późne rozpoczęcie zbiorów w tym roku zbiorów, sezon wegetacyjny będzie w wielu przypadkach możliwie najdłuższy, aby nadal zebrać zamierzone kilogramy. Często także konieczność dla hodowcy, który był bardzo entuzjastyczny podczas rundy kontraktowej (czytaj: kto dużo się zaangażował).
Krótko mówiąc, jak wspomniano wcześniej, rynek ziemniaków w dalszym ciągu płynie bardzo blisko wiatru. Nie jest już zaskoczeniem poziom na rynku kontraktów terminowych wynoszący prawie 35 euro w przypadku kontraktu z kwietnia 2024 r. W zeszłym roku o tej porze (tydzień 30) cena kontraktów futures była o ponad 10 euro niższa! Najwyraźniej znaleźliśmy się w innym świecie, jeśli chodzi o ceny ziemniaków z frytkami, a przynajmniej tak nam się wydaje. Czas pokaże w nadchodzących miesiącach.