Zakończenie roku żniwnego 2022 po bardzo wysokich cenach rynkowych i porównywalny cenowo początek sezonu 2023/24 to jedno. „Wózek kolejki górskiej” naprawdę minął już swój najwyższy punkt i przyspiesza. Wystarczy spojrzeć na najnowszą listę.
Notowania Belgapom spadły w ciągu dwóch tygodni z 50 euro za 100 kilogramów do 30 euro w piątek 18 sierpnia. W szczególności stwierdzenie, że nastroje są coraz słabsze, nie jest zbyt pozytywnym sygnałem na nadchodzące tygodnie. Cofnięcie się rynku w kierunku ceny kontraktowej na bieżący okres to scenariusz, który bierze pod uwagę kilku insiderów. Faktem jest, że presja cenowa wzrasta wraz ze wzrostem podaży. Hodowców, którzy myślą, że nadal mogą prowadzić działalność po, na przykład, notowaniach PCA z zeszłego tygodnia (30–35 euro), czeka gwałtowne przebudzenie, które w rzeczywistości zwiększa podaż. Krótko mówiąc, na szybko spadającym rynku notowania ziemniaków pozostają w tyle za faktami i niestety dają zniekształcony obraz. Przedstawienie rzeczywistej sytuacji rynkowej, zwłaszcza jeśli rozwija się ona negatywnie, jest zawsze trudne. Zwłaszcza, jeśli wielu hodowców jeszcze nie zdało sobie z tego sprawy.
Zbiory próbne
Pozostaje pytanie jak będzie kształtować się cena rynkowa po ostatniej korekcie. Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla rozwoju upraw ziemniaków. Zwiedzanie pól w UE-4 pokazuje, że komunikaty z pola są różnorodne, od „doskonałych spodziewanych zbiorów ziemniaków” po „średnia wieloletnia nie zostanie osiągnięta w dłuższej perspektywie”.
Dostępne wyniki zbiorów testowych pokazują, że średnio zbiory ziemniaków są znacznie, bardzo daleko w tyle za poprzednimi latami. Do połowy lipca panowały duże obawy co do tego, co stanie się z głównymi zbiorami ze względu na późną wiosnę, po której nastąpiła utrzymująca się susza, zwłaszcza w czerwcu. Deszcz, często ulewny w niektórych obszarach, przetasował karty. Dzisiejszym rezultatem jest ponury nastrój na obecnym rynku w połączeniu z mniejszą pewnością co do kształtowania się cen w sezonie magazynowym. Rynek kontraktów terminowych na kwiecień 2024 r. spadł z 33 euro do 29,60 euro (pozycja zamknięcia w piątek, 18 sierpnia). Faktem jest, że nie jest pewne, czy w krajach UE-4 zostaną zebrane przeciętne zbiory ziemniaków. Pozostawienie upraw tak długo, jak to możliwe, również zwiększa ryzyko. Co więcej, przetwórcy z Europy w dalszym ciągu nieźle radzą sobie ze sprzedażą produktów końcowych na całym świecie, więc nawet niewielka wpadka może nadać rynkowi inne oblicze. Najpierw jednak nadejdzie okres, który będzie miał smak nieco bardziej kwaśny niż słodycz z poprzednich miesięcy.