U producenta skrobi Avebe rozpoczął się przerób nowej uprawy ziemniaków skrobiowych. W okresie wegetacyjnym pojawiły się ciemne chmury, ale nie musi to mieć negatywnego wpływu na plony. Jednak rynek skrobi przechodzi trudniejszą fazę. Ochrona areału jest pod presją. Częściowo ze względu na WPR, ale także z powodu upraw, które przynoszą większe plony.
Od zeszłego tygodnia pierwsza z czterech fabryk krochmalu Royal Avebe w Gasselternijveen (Drenthe) znów pracuje pełną parą. Tydzień później niż w zeszłym roku, ale nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę późniejsze terminy siewów w tym roku. Według Joyce de Vries, rzeczniczki Avebe, kampania również zakończy się wcześniej niż planowano. „Zakończenia kampanii spodziewamy się w marcu lub kwietniu. Oznacza to, że kampania zakończy się nieco wcześniej i będzie krótsza niż w pozostałych latach”. Wydaje się, że spółdzielnia przygotowuje się na mniejsze zbiory.
Biorąc pod uwagę nieregularny sezon wegetacyjny, oczywista jest nieco mniejsza wielkość zbiorów. De Vries wskazuje, że trudno w tej chwili wyciągać wnioski na ten temat. Jeśli chodzi o wzrost, uprawa ziemniaków skrobiowych będzie musiała polegać na części nadchodzących tygodni i wiele może się jeszcze w tej kwestii wydarzyć. Wreszcie, procent skrobi ma ogromne znaczenie. Na temat tego ostatniego nie można na razie wiele powiedzieć. De Vries wskazuje, że różnice w plonach są bardzo zróżnicowane regionalnie, a nawet lokalnie ze względu na różnicę w terminach sadzenia. W tym sezonie presja Phytophthora jest również bardzo wysoka i może prowadzić do infekcji. Ogólnie rzecz biorąc, do gleb torfowych i piaszczystych wypłukuje się mniej zarodników, a odmiany mają wyższą tolerancję na phytophthora bulwiasta.
Dbać o siebie
Choć zbiory ziemniaków skrobiowych już się rozpoczęły, na rynku sytuacja przebiega nieco wolniej. Niecałe dwa miesiące temu firma Avebe ogłosiła, że ustali cenę podstawową na zbiory w 2023 r. na 95 euro za tonę (przy zawartości skrobi wynoszącej 19%). Natomiast cena promocyjna na zbiory w 2022 r. wyniosła 106 euro za tonę. Avebe wskazał, że rynek sprzedaży jest trudniejszy. W efekcie wzrosły zapasy, co spowodowało, że zdolność zarobkowa spółdzielni była niższa niż wcześniej oczekiwano. Producent skrobi przerwał na chwilę. Avebe nadal pracuje nad oczyszczeniem zapasów na zbiory w 2022 r. Sytuacja nie uległa zmianie w porównaniu do sytuacji sprzed dwóch miesięcy i okaże się, jak będzie się rozwijał rozwój sytuacji gospodarczej na tym rynku na świecie. De Vries spodziewa się, że cena kampanii będzie nieco wyższa od ceny bazowej. Firma Avebe podejmuje w tym celu szereg działań. „W końcu najważniejsza jest zdolność zarobkowa członków”. Ponadto, dzięki nowej strategii, która niedawno weszła w życie, starają się jeszcze bardziej skoncentrować na swoim udziale w rynkach, które strukturalnie zapewniają dobrą sprzedaż ich produktów.
Niemniej jednak cena podstawowa nadal znacznie rośnie w porównaniu ze zbiorami w 2022 r. do 2023 r. (kiedy jeszcze wynosiła 78 euro za tonę). Ale równie dobrze koszty dla hodowcy również gwałtownie wzrosły w ostatnich latach.
Powierzchnia zachowana
Ponadto obszar ten znajduje się pod presją. Częściowo wynika to ze Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), która zmusza plantatorów do sadzenia mniejszej liczby ziemniaków. Z drugiej strony hodowca ziemniaków skrobiowych uprawia inne uprawy, które mogą być bardziej dochodowe. Weźmy pod uwagę uprawę cebuli, która w ostatnich latach zyskuje na popularności w regionie. Czasami jednak preferowane są również inne uprawy, takie jak pszenica. Avebe wskazuje, że stara się utrzymać swój areał i poszukuje nowych plantatorów. Wiąże się to również z spojrzeniem za granicę do Niemiec, gdzie Avebe z pewnością widzi możliwości.