Ten tydzień był tygodniem prognoz, danych dotyczących obszaru (CBS) i różnych zbiorów próbnych. Na rynek napłynęła góra danych. Ale to w coraz większym stopniu determinuje kierunek rynku ziemniaków.
Teraz, gdy sezon zbiorów w 2023 r. wciąż się rozwija i można uzyskać lepszy obraz rozwoju upraw ziemniaków w krajach UE-4, wydaje się, że różne podmioty rynkowe muszą zmienić kurs. Ta zmiana punktu ciężkości następuje w szybkim tempie, gdyż nieco ponad miesiąc temu połączenie rozliczenia starych zbiorów ze stanem plonów na żniwa w 2023 r. wywołało sporo stresu. Zbliżał się rok cen rynkowych z dolnym limitem 30 euro za 100 kilogramów!
Równowaga
Dlatego zawsze pozostaje równowaga pomiędzy obszarem europejskim a średnimi plonami z hektara, aby pokryć dalsze rosnące moce przetwórcze. To sprawia, że jest to niezwykle trudne, szczególnie w okresie, gdy rośliny muszą rosnąć. W związku z gwałtownym wzrostem gospodarczym, jaki miał miejsce w ostatnich tygodniach, karty zostały ponownie przetasowane. Podaż jest obecnie większa od popytu, głównie ze względu na duży wolumen kontraktów i opóźnione rozpoczęcie sezonu, co przełożyło się na dodatkowe kilogramy. Tworzy to swego rodzaju efekt „buldożera”, ziemniaki są niejako wypchnięte do przodu pod względem sprzedaży. Oprócz możliwych problemów ze zbiorami, oczekuje się, że na razie szanse na odbicie cen rynkowych są niewielkie, co nie leży w niczyim interesie, gdyż nie jest to korzystne, jeśli chodzi o negocjacje w sprawie umowy sprzedaży końca produkt. Przecież surowiec został zabezpieczony w dużych ilościach od plantatorów na sezon 2023/24.
Dzień Ziemniaka
Dobrym punktem odniesienia, jeśli chodzi o sezon cen rynkowych, jest coroczny „Dzień Weuthen”, tradycyjnie obchodzony pod koniec sierpnia, organizowany przez wiodącą niemiecką firmę zajmującą się handlem ziemniakami Wilhelm Weuthen GmbH & Co. KG. Wielu europejskich handlarzy i przetwórców spotyka się pod dobrą opieką gospodarzy (oczywiście pomyśl o gorącym posiłku z ziemniakami i/lub kiełbaską), aby wymienić się pomysłami na temat przebiegu nadchodzącego sezonu.
Inicjatywę wymiany poglądów na temat przebiegu nadchodzącego sezonu zawsze podejmuje Ferdi Buffen, dyrektor domu handlu ziemniakami Wilhelm Weuthen. Oprócz tradycyjnego otwarcia sezonu przez „kartoffel Königin” wybranego w tym roku, po którym następuje prezentacja Buffena, podczas której przedstawia on prognozę plonów i cen na nadchodzący sezon. Czas pokaże, jak okażą się te prognozy, ponieważ nadal istnieje wiele czynników, które są trudne lub niemożliwe do przewidzenia, wystarczy pomyśleć o roku koronowym. Trudno także przewidzieć, jaki będzie dalszy wzrost i/lub zbiory, zgodnie z oczekiwaniami (ryzyko).
Przewidywania Buffena dotyczące kształtowania się cen pokazują, że pomimo nieprzewidzianych sytuacji kryształowa kula funkcjonuje całkiem nieźle, dlatego najlepiej można to potraktować jako dobrą wskazówkę na resztę sezonu!
Jeśli chodzi o rok zbiorów 2023, Buffen wyraził się wyraźnie mniej jednoznacznie. Jest to również logiczne, biorąc pod uwagę zmiany cen w ostatnich miesiącach, do niedawna bardzo przeciętne warunki uprawy i obecne znaczne nadrabianie zaległości. Wszystkie bardzo różniące się założenia dotyczące rozwoju cen rynkowych do połowy 2024 r. niezwykle utrudniają dokonanie prawidłowej prognozy.
obszar ziemniaków
Nawiasem mówiąc, dane dotyczące holenderskiego areału pochodzące ze Statistics Dutch (niewielki spadek) w tym tygodniu były co najmniej uderzające. Konsolidacja, a najlepiej wzrost obszaru ziemniaków, jest ważny szczególnie dla przetwórców. Zapotrzebowanie na frytki na całym świecie jest wysokie, a my reagujemy na to, budując większe moce produkcyjne. Jeśli chodzi o surowce, panuje duża konkurencja, zwłaszcza z przetwórcami spoza granic kraju. Dlatego też dane dotyczące powierzchni gruntów w Holandii są zaskakujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę ogromny skok, jaki spowodowały ceny kontraktowe. Jest to niekorzystne dla przetwórców, ponieważ średni plon z hektara również wykazywał w ostatnich latach tendencję spadkową. Kolejnym ważnym elementem kurczącego się obszaru ziemniaków w Holandii może być również wynik ustawodawstwa. Konieczność zbioru ziemniaków na niektórych obszarach przed 1 października i utrzymywanie wolnych pasów buforowych wokół działek również automatycznie powoduje zmniejszenie obszaru.
Złap wzrost
Jak wspomniano wcześniej, ogromna zmiana nastrojów, która nastąpiła w ostatnich tygodniach, wynika z gwałtownego wzrostu upraw ziemniaków na wielu obszarach upraw. Późna wiosna i późniejsza susza spowodowały, że wielu plantatorów ziemniaków zaniepokoiło się o ostateczne plony. Pierwsze próbne zbiory dały wyobrażenie o złych warunkach, w jakich musiały rozpocząć się uprawy. Dane dotyczące pierwszych zbiorów testowych były najgorsze w ostatnich latach, nawet gorsze niż w roku zbiorów 2018. Jednak ze względu na miesiące wegetacyjne, czyli lipiec i sierpień, sytuacja się odwróciła i z najbardziej aktualnych danych wynika, że różnica we wzroście została w dużej mierze zmniejszona składający się. Szczególnie odmiana Fontane, która dominuje pod względem powierzchni w Europie, wykazuje ogromną odporność na wzrost, o czym świadczą wyniki próbnych zbiorów z Fiwap/PCA w tym tygodniu (35).
Fontane jest zdecydowanie najważniejszą odmianą dla belgijskich przetwórców. Obawa o niedobory w sezonie magazynowym zdaje się z tygodnia na tydzień coraz bardziej zmniejszać, co nie poprawia nastrojów. Jednak w przypadku szeregu innych odmian, zwłaszcza Innovator, osiągnięcie średniej wieloletniej będzie nadal wyzwaniem, co z pewnością powinno pozwolić na znaczny wzrost cen w dalszej części sezonu przechowalniczego. Faktem pozostanie, że notowania belgijskie (PCA/Fiwap i Belagpom) zdominowane przez Fontane'a mogą na długo działać depresyjnie. Docelowo cena rynkowa w okolicach poziomu ceny kontraktowej jest najwyższą możliwą na chwilę obecną do osiągnięcia. Coś, z czym przynajmniej procesory mogą żyć.