Od 30 września szkocki eksport sadzeniaków ziemniaka będzie miał nowy kierunek eksportu – Irlandię Północną. Od czasu brexitu eksport do kraju nie był już możliwy. Z drugiej strony eksport do innych krajów europejskich jest wciąż oddalony o wiele kilometrów.
Nowe wymagania i umowy zapewnią, że sadzeniaki ziemniaków z Wielkiej Brytanii będą mogły wrócić do Irlandii Północnej od 30 września tego roku, podaje Defra, brytyjskie Ministerstwo Środowiska, Żywności i Spraw Wsi. Eksport został zakazany od czasu Brexitu, podobnie jak we wszystkich innych europejskich destynacjach, co oznacza, że możliwości sprzedaży zostały w ostatnich latach ograniczone, podobnie jak cena. Przed Brexitem eksport odbywał się do osiemnastu krajów UE. Częściowo z tego powodu brytyjska uprawa sadzeniaków znajduje się pod presją. A raczej: szkocka uprawa sadzeniaków, ponieważ ponad 75% upraw odbywa się w Szkocji. Eksportowane sadzeniaki ziemniaków będą corocznie sprawdzane i zatwierdzane przez nowy organ.
Jednak w tym sektorze występują również tarcia. Choć brytyjskie ministerstwo zezwoliło na eksport do Irlandii Północnej, kwestię eksportu sadzeniaków do Unii Europejskiej pozostawiło w szufladzie biurka. Richard Thomson, poseł Szkockiej Partii Narodowej (SNP), od dawna nalegał, aby brytyjskie ministerstwo poczyniło postępy w eksporcie sadzeniaków do Unii Europejskiej. Teraz jednak wydaje się, że Defra nie podniosła tej kwoty od marca ubiegłego roku. Thomson podkreśla, że sektor potrzebuje pewności i musi odzyskać swoje pierwotne rynki zbytu, aby móc dalej ożywić brytyjską uprawę sadzeniaków.