Fakt, że w komisji notującej PotatoNL panują zamieszanie, nie jest wiadomością dla lojalnych zwolenników rynku ziemniaków. Konflikt nasilił się do tego stopnia, że w tym tygodniu na planszy nie ma już żadnej nagrody.
Wydawało się, że przy czterech transakcjach na liście Pat nie ma problemu z umieszczeniem ziemniaków na liście. Tylko dzisiaj było trochę inaczej. Sednem problemu jest to, czy dobrze, czy nie, protokół jest przestrzegany. Oficjalnie nie wolno uwzględniać kilogramów przesyłek, ale w ostatnich tygodniach stanowiły one ważną część transakcji publikowanych w wykazie. Niewiele można było zrobić w zamian ze strony handlu i hodowców. Do tego tygodnia holenderski przedsiębiorca mający dobre kontakty w Niemczech otworzył przetarg na Innowatorów. Ceny wzrosły do 18,50 euro, dostawa bezpłatna. Według wtajemniczonych ceny hodowców odmiany takiej jak Agria są nadal nieco wyższe w przypadku mniejszych procesorów chipowych, porównywalne z cenami eksportowymi (który, nawiasem mówiąc, wciąż jest na talerzu).
Lodowe kule
Z różnych powodów transakcje te nie spełniają wszystkich warunków zawartych w protokole notowania. Zarówno hodowcy, jak i przetwórcy kierują się w tym tygodniu wielkimi zasadami. Kilogramy z wspólną dostawą od pewnego czasu są solą w oku plantatorów, a dla przetwórców transakcje Innovatora w tym tygodniu nie podlegają negocjacjom (transakcja handlowo-handlowa). Nawet to, co napisano na tablicy lub w komentarzach, wywołało oburzenie. Ostatecznie nie znalazł się na liście, ale to sugeruje, że nie ma handlu. Zdaniem niektórych nie odzwierciedla to tego, co dzieje się na rynku. Handel istnieje, ale komisji nie udało się osiągnąć porozumienia.