Ostatnia (i nadal znacząca) część zbiorów ziemniaków w UE-4 w 2023 r. pozostaje na razie torturą. Chociaż hodowcy wykorzystują każdą okazję do zbiorów, obecnie stopniowo staje się jasne, że nie wszystkie ziemniaki są zbierane. Pytanie, co pozostało z prognoz z początku tej jesieni.
Ze względu na ogromny wzrost ziemniaków, szczególnie w sierpniu i wrześniu, spodziewane są doskonałe zbiory, zwłaszcza w Belgii i Francji. Przykładowo Agreste (urząd statystyczny francuskiego Ministerstwa Rolnictwa) podał na początku tego miesiąca, że łączne zbiory ziemniaków konsumpcyjnych we Francji wyniosą 7,1 mln ton. To aż o 17% więcej niż w roku zbiorów 2022 (6,6 mln ton w 2021 r., 6,7 w 2020 r., 6,5 w 2019 r.). Do ponadprzeciętnych zbiorów ziemniaków zmierzała także Belgia. Mając takie oczekiwania, do niedawna PCA/Fiwap nakładało na produkty Fontane i Challenger od 8 do 10 euro za 100 kilogramów! Teraz, kilka tygodni później, gdy do zbioru pozostało ponad 10% plonów, szczególnie w Belgii, nastroje uległy drastycznej zmianie. Przykładowo dzisiaj (piątek, 24 listopada) Belgapom drugi tydzień z rzędu zanotował 20 euro za Fontane i Challenger.
Za krótko lub za dużo
Do niedawna oczekiwano, że zbiory ziemniaków konsumpcyjnych dla krajów UE-4 wyniosą ponad 23 mln ton, o ponad 1,5 mln ton więcej niż w roku zbiorów 2022 i porównywalne z przedkoronawirusowymi zbiorami roku 2020. Jeżeli obecne problemy ze zbiorami Jeżeli nie uda się zebrać 5% ziemniaków, łączna wielkość ziemniaków w UE-4 wyniesie ponad 22 miliony ton, czyli znacznie więcej niż w roku zbiorów 2021, ale było wiadomo, gdzie zakończy się rynek (50 euro +). Jeżeli w krajach UE-4 choćby kilka ziemniaków więcej utrzymałoby się na poziomie 5%, pozycja wyjściowa znów byłaby inna. Jednak w tej chwili wydaje się, że jest to o jeden most za daleko, aby to obliczyć. Być może w nadchodzących tygodniach król Zima ponownie skoryguje sytuację w dół.
Ze względu na sytuację na różnych obszarach uprawy ziemniaków nastroje uległy drastycznej zmianie, jak wskazano wcześniej, ze średniej ceny rynkowej ziemniaków z frytkami w połowie października około 12,00 euro za 100 kilogramów do obecnie około 20 euro, czyli prawie 10 euro wyższy. Notowania rynkowe kontraktu z kwietnia 2024 r. przewidują obecnie pozytywne oczekiwania na wiosnę do około 32,50 euro. Faktem jest oczywiście, że podaż, zwłaszcza ziemniaków, które nie nadają się lub prawie nie nadają się do przechowywania, a także ziemniaków „trudnych” do przechowywania, będzie w dalszym ciągu wywierać presję na rynek. W tym sensie obecne oczekiwania mogą być również nieco za wysokie. W takim przypadku słodycz może poczekać nieco dłużej w nadchodzącym okresie.