Nadeszły burzliwe czasy w świecie ziemniaków. Zeszłego lata limity zostały przesunięte na szczyt rynku, by jesienią równie łatwo spaść. Tymczasem ceny chipów pozostają stosunkowo wysokie. Powierzchnia ziemniaków na nadchodzące zbiory wymaga jeszcze uzupełnienia. Przetwórcy chipsów, firmy zajmujące się handlem sadzeniakami i przemysł skrobiowy konkurują o względy hodowców. Dobry powód, aby porozmawiać z Wimem van de Ree, dyrektorem Nedato, na temat rynku i rozwoju Nedato.
Spółdzielnia Nedato ma za sobą rok wyjątkowy pod kilkoma względami. Sam rynek ziemniaków charakteryzował się niespotykaną dotąd zmiennością, a ceny wahały się od 10 do 60 euro za 100 kilogramów. Nie wygląda na to, żeby w przyszłym roku rynek się uspokoił. Na poziomie przedsiębiorstwa w Nedato pomyślnie zakończono wydzielenie działu ziemniaków stołowych z Agrico.
Znaczący wzrost ceny kontraktowej na zbiory w 2023 r. oraz cen ziemniaków darmowych, które po październikowym spadku powróciły do góry. Mały powód do narzekań dla plantatorów ziemniaków?
„Przetwórcy ziemniaków znacznie zwiększyli kontrakty na rok wegetacyjny 2023. Plantatorzy nie okazali na to obojętności i zakontraktowali więcej ziemniaków niż w pozostałych latach. Pula darmowych ziemniaków jest zatem mniejsza. Ponieważ wolnych ziemniaków jest mniej, rynek jest bardziej wrażliwa na wahania cen zarówno w górę, jak i w dół. W międzyczasie koszty uprawy gwałtownie wzrosły. Zwiększa to ryzyko dla hodowców.
„Nastąpiła zmiana myślenia w branży przetwórstwa ziemniaków. Do 2020 r. liderem w tej branży była sprzedaż frytek. Prawie o tym zapomnieliśmy, ale po dramatycznym roku koronowym na rok zbiorów 2021, branża frytek obniżyła kontrakt ceny w oczekiwaniu, że powierzchnia będzie nadal rosła. byłaby pełna. Plantatorzy myśleli inaczej, co spowodowało zmniejszenie obszaru w północno-zachodniej Europie o około 5%. Od tego czasu zabezpieczenie wystarczającej ilości surowców stało się dla branży znacznie ważniejsze. Nie skupiamy się tylko na sprzedaży frytek, ale także na zakupie ziemniaków. Sytuację tę wzmacnia zwiększenie mocy przerobowych. Ziemniaki muszą tam być, aby fabryka mogła działać i mieć frytki na sprzedaż. Myślę, że przetwórcy zmagają się ze sprzecznymi interesy kupna i sprzedaży Nie bez powodu trzeba długo czekać, zanim zostaną podane nowe ceny kontraktowe.”
Jeśli przetwórcy i plantatorzy będą chcieli zarządzać ryzykiem i szukać pewności, czy umowy staną się normą i czy przejdziemy do modelu „amerykańskiego”?
„Nie spodziewam się tego. Jest jedna bardzo istotna różnica między uprawą ziemniaków w Ameryce Północnej i w Europie, a jest nią przewidywalność plonów. W Ameryce plony są znacznie stabilniejsze, a plony wahają się od kilku procent więcej lub mniej niż średnia W Holandii przychody różnią się o plus minus 20% w porównaniu do średniej. Nie można zatem uwzględnić prawie 100% hedgingu w pozycjach sprzedażowych frytek. 75% hedging względem stałej ceny pozostanie absolutnym maksimum dla przetwórców. dodatkowe ziemniaki trzeba wycenić i jakoś sprzedać.”
„Należy zadać pytanie, w jaki sposób rozdzielimy ryzyko w łańcuchu? Koszty upraw wzrosły, a w zeszłym sezonie stało się jasne, że pogoda również stanowi znaczące ryzyko ze względu na suszę, opady i wysoką presję fitofor. Premia za ryzyko wynosi 15% ponad koszt własny nie jest zatem niczym dziwnym. W Ameryce branża pracuje według modelu koszt własny plus. Podstawą tego kosztu własnego jest ograniczona grupa dużych plantatorów. W Europie północno-zachodniej mamy znacznie większy grupa plantatorów, których ceny kosztów są częściowo znacznie bardziej zróżnicowane ze względu na duże różnice w plonach. Należy poprawić dystrybucję wartości w łańcuchu. Zaczyna się od ceny kontraktowej pokrywającej koszty, ale także przejrzystego i dobrego funkcjonowania rynku darmowych ziemniaków Tak jest np. na rynku kontraktów terminowych, który pomimo tego, że w tym roku znacznie mniej transakcji jest nadal dobrym wskaźnikiem rozwoju sytuacji na rynku.Wystarczy spojrzeć na wpływ suchej wiosny lub mokrej jesieni na rynek kontraktów terminowych. Ponadto, dzięki wiarygodnemu i przejrzystemu wykazowi można osiągnąć zyski. W ten sposób plantatorzy wiedzą, jakie są rzeczywiste ceny darmowych ziemniaków”.
Czy swobodna uprawa ziemniaków to lepszy wybór dla hodowcy?
„Nie chodzi o to, czy jest lepiej czy gorzej, ale o dostosowanie na poziomie hodowcy, o to, jakie ryzyko jako hodowca możesz i chcesz ponieść. Przez wiele lat średnia cena darmowych ziemniaków jest wyższa niż cena kontraktów, co może można również zobaczyć w poniższej tabeli.W systemie Nedato Flex (NFS) udział darmowych ziemniaków wynosi 75.Jeśli płynność jest wąskim gardłem w Twojej firmie lub chcesz większego bezpieczeństwa, być może lepiej będzie zdecydować się na większy udział ziemniaków na kontrakcie. To już wiesz. Bezpośrednie koszty nakładów są w dużej mierze pokrywane. Kiedy firma ma większe możliwości finansowe, możesz także podjąć większe ryzyko. Zarządzanie ryzykiem to coś więcej niż tylko ustalanie ceny, to także wybór odmiany, przechowywanie opcji i jakości ziemniaków.”
„Nedato posiada system Nedato Flex (NFS), w którym hodowcy mogą łączyć cztery różne systemy kształtowania cen. Stała cena kontraktowa, pula bez przedsprzedaży, kontrakty klikane na rynku kontraktów futures i sprzedaż po cenie dziennej. W ciągu ostatnich pięciu lat nasi plantatorzy korzystali z tego w ramach NFS i mogą osiągnąć średnio wyższą cenę niż w przypadku kontraktu na 35 ton i kilogramów wspólnie dostarczonych płaconych w PotatoNL.
To dobry wynik dla członków, ale plantatorzy i przetwórcy coraz lepiej odnajdują się w sobie, a w ostatnich latach różne podmioty w handlu pośrednim zniknęły. Czy spółdzielnia taka jak Nedato ma jeszcze prawo istnieć?
„Ostatecznie liczy się to, że zapewniamy wartość dodaną zarówno plantatorom, jak i przetwórcom. Robimy to dla naszych plantatorów, oferując doradztwo na wszystkich poziomach, wiązane dostawy ziemniaków i szeroką reprezentację interesów. Na poziomie uprawy osiągnęliśmy świetne wyniki dzięki nasza współpraca z CZAV.bardzo silna.Ale mamy również wiele do zaoferowania naszym członkom w zakresie marketingu ziemniaków.Dla przetwórców naszą wartością dodaną jest to, że możemy zaoferować większe partie ziemniaków, które spełniają te same specyfikacje, we właściwym czasie. Wiemy co „Wiemy dokładnie, który plantator jest w oborze, dlatego możemy szybko się przestawić i dostarczyć kupującemu ziemniaki, których w tym momencie potrzebuje. Dlatego bardzo ważna jest długoterminowa, niezawodna relacja. Współpraca w łańcuchu było i staje się coraz ważniejsze.”
„O tym, że plantatorzy widzą, że wnosimy wartość dodaną, świadczy fakt, że wciąż pozyskujemy nowych członków. Jest to różnorodność plantatorów, mniejszych plantatorów, którzy zlecają sprzedaż swoich ziemniaków na zewnątrz, ale także dużych plantatorów, którzy np. rozkładania ryzyka, nie chcesz być zależny od dwóch, trzech przetwórców, ale poszukaj dodatkowego nabywcy. Szansa jest niewielka, ale może się zdarzyć, że przetwórca nie będzie w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań finansowych wobec Ciebie jako hodowcy. W Belgii kontrakty terminowe rynek jest wciąż stosunkowo nieznany i przyciąga, zapraszamy nowych członków, którzy chcą zdobyć doświadczenie w tym zakresie. W Niemczech widzimy, że hodowcy chcieliby skorzystać z naszych wskazówek dotyczących upraw. Czasami mówię to w przypadku hodowcy, który jest w spółce partnerskiej z żoną lub syn/córka, Nedato pełni rolę doradcy MT. Załóżmy, że chcesz zbudować nowy obiekt magazynowy, nie udzielamy porad budowlanych, ale myślimy i możemy przedstawić pomysły oparte na doświadczeniach innych członków. "
Mówiliśmy głównie o rynku i cenach, ale chodzi o sektor ziemniaków i rolnictwo w szerszym znaczeniu. Jak widzisz te zmiany?
„Uważam, że powierzchnia upraw ziemniaków w Holandii i Belgii osiągnęła maksimum i raczej będzie się zmniejszać niż rosnąć. Rozważmy na przykład środek z dnia 1 października, obowiązek 1 na 3 upraw resztowych na piasku i lessie, a nawet niedawno NV powierzchni. Ponadto plony z hektara wykazują raczej spadek niż wzrost. Dlatego niektórzy hodowcy przechodzą z ziemniaków 1 na 3 na 1 na 4 lub z 1 na 4 do 1 na 5, aby rozszerzyć plan uprawy. Frytki, ziemniaki stołowe, Na tak kurczący się areał ziemniaków na rynek trafiają wszystkie sadzeniaki i skrobia. Jeśli ktoś gwałtownie podniesie cenę, stanie się to kosztem innych. Ze względu na wyższe ceny chipsów niektórzy hodowcy sadzeniaków uprawiają więcej chipsów lub nawet całkowicie się przestawili. Jeśli sezon wegetacyjny również będzie rozczarowujący, jak w zeszłym sezonie, oznacza to, że wystąpią niedobory, co obecnie widzimy po dostępności sadzeniaków.
Różne cele uprawy konkurujące o te same hektary. Czy to też był powód przeniesienia filii ziemniaków jadalnych do nowej spółdzielni?
„Rynek stołów od lat wykazuje tendencję spadkową. Kilka lat temu udało nam się to zrekompensować poprawą wydajności w drodze reorganizacji. Aby zachować rentowność, wiedzieliśmy, że musimy pozyskać dodatkowy wolumen dla sortowni. kurczący się rynek Można to osiągnąć jedynie poprzez współpracę lub przejęcie. Łącząc działalność Leo de Kock i Agrico w zakresie ziemniaków jadalnych, uzyskaliśmy taką wielkość. Plantatorzy ziemniaków jadalnych wyłącznie przeszli do spółdzielni PotatoNext. Niektórzy członkowie uprawiający oba ziemniaki stołowe i ziemniaki AVI zostały członkami obu spółdzielni.W szczególności członkowie, którzy z jakichkolwiek powodów mieli trudności z osiągnięciem maksymalnych premii jakościowych w uprawie stołowej, w ostatnich latach całkowicie przerzucili się na frytki.Brakujące premie mają ogromny wpływ na zyski w uprawie na stół. Interesy producentów na stół i na chipy nie są takie same. PotatoNext koncentruje się na plantatorach na stół, a Nedato może w pełni zaangażować się w ich rozwój.
„Fakt, że Nedato zajmuje się wyłącznie ziemniakami z frytkami, nie oznacza, że zwróciliśmy się do wewnątrz. Tam, gdzie to możliwe, szukamy współpracy. Jeśli mamy taki sam interes w danej sprawie jak Vavi, LTO, NAV, dlaczego nie współpracować? będzie znaczące dla sektora. Plantatorzy szybko myślą o ustawodawstwie i regulacjach, ale nie zapominają o programach zrównoważonego rozwoju. Zaczyna się od klientów naszych klientów, sieci fast foodów i hurtowni, które nakładają wymogi zrównoważonego rozwoju na kupowane przez siebie produkty i tak jest nadal iść do przodu. w łańcuchu. Ostatecznie także dla hodowcy. Pomyślne wprowadzenie zasad zrównoważonego rozwoju u hodowcy zależy od motywacji, a zatem nagrody za wysiłki. Następnie wracamy do dystrybucji wartości w łańcuchu. Aktualna cena wstępnie smażonych frytek w każdym przypadku stanowi dobrą podstawę do sprawiedliwej redystrybucji w łańcuchu ziemniaków.”