Rok 2024 ledwo się zaczął, a już notowane są pierwsze kontrakty terminowe rozliczeniowe na kwiecień 2025. Otwarcie będzie absolutnym rekordem, nigdy wcześniej handel nie rozpoczynał się na tak wysokim poziomie cenowym.
Bieżący i trwający sezon (rok zbiorów 2023) rozpoczął się w czerwcu 2021 r. na poziomie cenowym 21 euro, czyli o prawie 10 euro niższym niż rok zbiorów 2024, który rozpoczął się o godz. Zaledwie sezon wcześniej (rok zbiorów 2022) pierwsze kontrakty były notowane po cenie 16 euro. W tym sensie ewolucja rynku ziemniaków jest więcej niż odzwierciedlona na początku sezonu na rynku kontraktów terminowych.
Czarna skrzynka
Niewiele to jednak mówi o dalszym rozwoju ceny rynkowej w ciągu roku. Na przykład w 41. tygodniu tego sezonu rynek kontraktów terminowych nadal notowany był na poziomie 20 euro. Zebrano by więcej niż wystarczającą ilość ziemniaków, szczególnie w Belgii i Francji, z naciskiem na to gaan. Obecnie wiadomo, że z powodu utrzymujących się opadów duża część ziemniaków nie została zebrana. Efektem jest zmiana nastroju, a tym samym ceny rynkowej. Podczas gdy PCA/Fiwap podało średnio 40 euro za 2023 kilogramów w przypadku Fontane i Challengera w 9. tygodniu roku zbiorów 100, niecałe piętnaście tygodni później (wycena z 16 stycznia) jest to 25 euro.
Zatem nadchodzący sezon ziemniaków będzie, jak wszystkie lata, nadal czarną skrzynką. Widać, że świat pod względem uprawy i sprzedaży ziemniaków wygląda inaczej niż jeszcze niedawno (rok-dwa lata) temu, co widać po cenach kontaktowych przetwórców chipsów w krajach UE-4 na rok 2024 rok zbiorów.