Zdjęcie agro

Analiza Rynek ziemniaków

Czy rynek ziemniaków grozi eksplozją?

24 maja 2024 - 27 komentarze

To szczególne czasy na rynku ziemniaków, i to delikatnie mówiąc. Wyjątkowe okoliczności sprawiły, że ceny ziemniaków zarówno ze starych, jak i nowych zbiorów osiągnęły rekordowy poziom. W ostatnich sezonach górne granice były stale przesuwane. Trudno przewidzieć, gdzie leży ostateczny „punkt krytyczny”. Jest to związane z rozwojem cen chipsów i rynek ten nie jest obecnie zbyt przejrzysty.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Na początek wróćmy do obecnego sezonu żniw 2023, który znajduje się w końcowej fazie i podobnie jak poprzedni, znów jest przepełniony napięciem. Po raz kolejny w tym sezonie rynek wykazuje trend, w którym silny ruch cenowy w górę rozpoczyna się po 17 tygodniu (rozliczenie kwietniowego kontraktu futures).

Jak w większości sezonów, stanowiska przetwórców często są dobrze zorganizowane aż do 17 tygodnia, ale w ostatnich miesiącach sezonu nadal należy uzupełniać luki. Decydujący jest oczywiście termin sadzenia i rozwój wzrostu nowych zbiorów.

Rynek pogodowy
Faktem jest, że już drugi rok z rzędu wyjątkowe warunki pogodowe mają istotny wpływ na kształtowanie się cen w ostatnich miesiącach sezonu. Późne sadzenie, wyjątkowo wilgotna pogoda i bardzo słaba struktura gleby powodują, że należy liczyć się z umiarkowaną i późną dostawą pierwszych wczesnych ziemniaków.

Wydaje się jednak, że to właśnie te nastroje pchają rynek w górę. Jeśli spojrzeć na dane dotyczące przetwórstwa surowców i eksportu frytek, wskazuje to raczej na nieco większe zapasy frytek w chłodniach i mniejszy popyt na produkty przetworzone.

Przetwórcy nie chcą ryzykować, że zabraknie im ziemniaków i mają pewność, że surowce będą dostępne na ostatni okres roku zbiorów 2023, a ostatnie komórki ziemniaków skupują po wysokich cenach. Ceny te wzrastają do ponad 50 euro za 100 kilogramów, a w przypadku Agrii, na przykład na niszowym rynku, takim jak obieranie, cena rynkowa rośnie obecnie do 60 euro i więcej, czyli dwukrotnie więcej niż zapłacono w cenach kontraktowych w zeszłym sezonie. Wskazuje to, jak niestabilny może być czasami rynek ziemniaków. Obraz, który może stać się nową normalnością. W zasadzie nie można się z tym zgodzić.

Brak amortyzatorów na rynku
W rzeczywistości, jeśli procesory będą miały dobry zasięg, będzie długi okres stabilnej ceny. Jeśli jednak pojawi się problem logistyczny, na przykład w sierpniu ubiegłego roku w okresie poza gospodarstwem rolnym, cena rynkowa może szybko spaść (we wrześniu 2023 r. Belgapom odnotował 10 euro). W przypadku niedoboru i/lub spodziewanego niedoboru cena może również szybko i bardzo wzrosnąć. W obu przypadkach (cofanie się i wznoszenie) często dzieje się to w sposób niekontrolowany.

W kształtowaniu się ceny rynkowej na nadchodzące zbiory (2024 rok) wydaje się być widoczna podobna tendencja jak w sezonie 2023/24, jednak pozycja wyjściowa wydaje się jeszcze gorsza w obliczu miesiąca czerwca. Notowania rynkowe kontraktu terminowego na kwiecień 2025 r. przekroczyły już poziom 35 euro, co stanowi poziom cen sięgający wstecz, który w tym czasie nie został wcześniej osiągnięty na rynku kontraktów terminowych.

Obecne składniki mają jeszcze bardziej eksplodować na rynku, w końcu nie wszystkie ziemniaki w krajach UE-4 są jeszcze w ziemi, a lato nadchodzi! Wielu hodowców z niepokojem czeka na nadchodzący sezon wegetacyjny. Nie oczekuje się, że w suche lato ziemniaki osiągną średni plon w ciągu pięciu lat. Krótko mówiąc, nic już nie jest tym, czym jest i się wydaje!

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się