Rozpiętość terminów sadzenia, mniej więcej od końca marca do końca maja, jest wyraźnie odzwierciedlona w danych liczbowych z pierwszych próbnych zbiorów ziemniaków frytek. Plony wczesnych ziemniaków z pewnością nie wszędzie są rozczarowujące. Działki zasadzone późno mają jeszcze wiele do nadrobienia.
Viaverda (dawniej PCA) opublikowała drugą rundę danych dotyczących zbiorów próbnych w roku zbiorów 2024, na podstawie próbek pobranych 22 lipca. Ponieważ przyrost w poprzednim okresie wynosił od 265 do 665 kilogramów dziennie, należy dodać średnio 1,85 do 4,65 ton na hektar.
Rentowność podąża za trendem
PCA pobrała próbki z ośmiu poletek z wczesną odmianą Amora. Daje to średnio plon brutto od 22 do 65 ton na hektar, średnio 38 ton. To o około 5 ton więcej niż średnia z 10 lat. Jeśli jednak spojrzeć na liczbę dni wegetacyjnych, a nie na kalendarz, plon ten jest powyżej średniej.
Ta historia ma dwie strony. Przykładowo część poletek zasadzono na początku kwietnia (107 dni wegetacyjnych), a część w połowie maja (71 dni wegetacyjnych). Te pierwsze wynoszą 66 ton brutto na hektar (43 tony/ha ziemniaków z 85% 50 mm wzwyż). Późne działki mają obecnie 19 ton na hektar w klasie 50. Jakość została uznana przez badaczy za dobrą, chociaż ciężar podwodny jest nieco za mały.
Zużycie i zniszczenie
Ostateczny plon zależy od kilku czynników. Wcześnie posadzone działki osiągnęły maksymalnie 60% dojrzałości, co oznacza, że część wzrostu już się zatrzymała. Na wczesnych poletkach odsetek ten wynosi tylko 13%, więc ziemniaki mają jeszcze trochę czasu do zbioru. Ze względu na ograniczony system korzeniowy i uszkodzenia strukturalne, niektóre uprawy zużywają się bardziej niż zwykle. Zwłaszcza na glebach lekkich. Tydzień z dużą ilością słońca i wysokimi temperaturami na pewno nie przyczynia się do tego.
W opublikowanym w zeszłym tygodniu raporcie Marsa Europejskiego JRC szacuje się, że średnie zbiory ziemniaków w Europie wynoszą 35,1 tony z hektara. Spadek o 2% w stosunku do poprzedniego miesiąca i o 1% mniej niż średnia pięcioletnia. Naukowcy zmniejszyli plony, zwłaszcza w północno-zachodniej Europie. To efekt utrzymujących się opadów na początku tego lata. W przypadku Niemiec oczekiwana rentowność spada o 2%. Wysoka presja chorób powoduje również dewaluację zbiorów.
Obniżki plonów
Oczekiwania dotyczące plonów dla Holandii zostały nieznacznie obniżone. To zatem o 6% mniej niż w roku ubiegłym i średniej pięcioletniej (39,5 t/ha). Dotyczy to również Belgii. We Francji oczekiwana jest stopa zwrotu niższa o 4%. Polska jest jednym z nielicznych krajów z zyskiem na poziomie 2%.
JRC podaje jedynie dane dotyczące plonów z hektara. Biorąc pod uwagę obszar upraw w UE, w tym sezonie może być więcej ziemniaków. W 11 największych europejskich krajach zajmujących się uprawą ziemniaków łączna powierzchnia zmniejszyła się o 1,5% (20.000 1,37 ha) do XNUMX mln ha. Produkcja rośnie najsilniej w Niemczech, Francji i Polsce. Jest to motywowane głównie popytem na ziemniaki frytki. Ziemniaki skrobiowe uprawia się znacznie rzadziej. Europejski obszar sadzeniaków również ponownie się kurczy. Powierzchnia ta zmniejsza się w Hiszpanii, Danii i Rumunii.
Małe pytanie
Po specjalnym sezonie wegetacyjnym wcześnie pojawiły się sadzonki ziemniaków frytkowych. Zróżnicowana kombinacja opadów, upału i słońca – w połączeniu ze słabą strukturą – zapewnia szybkie dojrzewanie tych upraw. Przetwórcy ziemniaków najwyraźniej stawiają na doskonałą pozycję ze stałymi kontraktami, albo biorą długie wakacje, bo na rynku europejskim jest minimalny popyt.
Ma to wpływ na ceny. W piątek Belgapom obniżył swoją wycenę do 25 euro za tonę. Spadek o 5 € w porównaniu z tygodniem poprzednim. Niemiecka Reka również spadła, osiągając cenę 27 euro. Innowator zarabia trochę więcej. W naszym kraju notowanie PotatoNL w zeszłym tygodniu po raz kolejny nie powiodło się. Branża nie zgłosiła jeszcze żadnych transakcji dotyczących wczesnych ziemniaków w Indeksie PAT. To sprawia, że rynek ziemniaków wygląda na bardzo pusty, zwłaszcza w okresie, gdy rynek zwykle zmienia się w zależności od pogody. Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki od półtora miesiąca stopniowo się dewaluuje. Kontrakt kwietniowy zamknął się w piątek ceną 35 €, ale przy minimalnym obrocie kontraktami jego wartość jest ograniczona.