Rolnictwo

Wywiad Marka Zuidhoffa

„Tylko umowy roczne z cenami na odmiany chipsów”

2 Augustus 2024 - Jesse Torringa - Reakcję 1

Zarówno uprawa, jak i sprzedaż w sezonie wegetacyjnym 2023 były wyjątkowe i wymagające dla sadzeniaków Agrico. Spółdzielnia była w stanie wywiązać się z ustalonych kontraktów ilościowych (poprzez konwersję na większe rozmiary), ale nie była w stanie w pełni zaspokoić dodatkowego zapotrzebowania ze strony branży. Oznaczało to, że korzystanie z ceny wolnorynkowej było prawie niemożliwe. Jednak to się wkrótce zmieni, zapewnia dyrektor Agrico Mark Zuidhof.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jak myślisz, jak przebiegł sezon marketingowy, biorąc pod uwagę niższe plony sadzeniaków, dostępność płatności za granicą, a czasem także napięcia polityczne?  
„Popyt na rynku eksportowym był dość spokojny, z wyjątkiem Egiptu. Kraj ten zażądał dużych ilości, które ostatecznie zostały zaspokojone głównie przez szkockie sadzeniaki. Ze względu na ograniczoną dostępność sadzeniaków ceny gwałtownie wzrosły. To spowodowało, że sadzeniaki były zbyt drogie dla niektórych kierunków, co skutkowało mniejszym importem lub jego brakiem. Popyt w Europie był bardzo dobry. Rynek konsumpcyjny utrzymywał się na dobrym poziomie przez cały rok, co oznaczało, że popyt na nowy sezon był wysoki, szczególnie na Zachodzie – w Europie. przemysł zażądał dużej ilości sadzeniaków ziemniaków, niestety nie byliśmy w stanie ich wszystkich dostarczyć, co oznacza, że ​​posadzono odmiany mniej optymalne do przetworzenia na ziemniaki na frytki”. 

Ze względu na niższy plon sadzeniaków kontrakty ilościowe nie mogły zostać dotrzymane. Jak rozwiązano ten problem? 
„Firma Agrico rzeczywiście nie była w stanie zapewnić wystarczającej ilości sprzedawanych wielkości i klas. Jednakże branże wykazywały się dużą elastycznością w zakupie grubszych sadzeniaków i innych klas. W ten sposób firma Agrico była w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań w zakresie zwiększenia powierzchni sprzedaży do sadzenia z dostawą. Jednakże na rynku było znacznie większe zapotrzebowanie na odmiany przemysłowe. W ubiegłym roku firma Agrico nie mogła z tego skorzystać, ponieważ ustalono już znaczną ilość.

Czy z tego też powodu sadzeniaki nie mogły być sprzedawane po wyższych cenach na wolnym rynku?  
„Częściowo rzeczywiście był to wolumen, który został już ustalony. Z drugiej strony nadwyżka wolumenu była w tym roku tak duża, że ​​to również nie pomogło”. 

Jak wyglądała sprzedaż sadzeniaków wielkogabarytowych przeznaczonych do spożycia i czy skorzystaliśmy na rosnącym rynku ziemniaków konsumpcyjnych?  
„W ubiegłym roku firma Agrico wdrożyła politykę, zgodnie z którą wszystkie odmiany przemysłowe do 70 milimetrów były dostarczane do przemysłu jako sadzeniaki. W momencie sprzedaży uzyskano za to cenę wyższą od cen konsumenckich, z wystarczającym marginesem za pracę, która należy zrobić, aby przygotować partię sadzeniaków. Inaczej było w przypadku odmian przeznaczonych na eksport. Wyzwaniem, przed jakim stoimy w uprawie sadzeniaków, jest to, że nie możemy poddać ich działaniu MH ani w inny sposób hamować kiełkowanie lub mu zapobiegać, zatem duża część tej sprzedaży miała miejsce także przed Bożym Narodzeniem po cenach od 20 do 30 euro za 100 kilogramów.
  
Jak wygląda przedsprzedaż odmian przemysłowych i czy w nadchodzących latach będą Państwo wprowadzać w tym zakresie jakieś zmiany? Wcześniej na przykład Fontane został w całości uchwycony w powyższym...  
„Jeszcze kilka lat temu polityka Agrico polegała na zawieraniu kontraktów wieloletnich, zarówno pod względem wielkości, jak i ceny. Widzieliśmy, że w ciągu ostatnich kilku lat rynek był tak niestabilny, że nie jest już odpowiedzialny za to, aby nasi członkowie zapłać za a. Odeszliśmy od tego i zawieramy wyłącznie umowy roczne pod względem ceny. Zarówno Agrico, jak i klienci chcą wiedzieć, na co mogą liczyć w nadchodzących latach w tym obszarze, dlatego nadal zawierane są długoterminowe umowy kupujących na ten temat.”

Nie przesadzamy z obszarem odmian przemysłowych

Marka Zuidhoffa

„Jeśli chodzi o wielkość zobowiązań Agrico na sezon: konsultowaliśmy się w tej sprawie z naszymi członkami podczas naszych spotkań w styczniu 2024 r. To wyraźnie pokazało, że nasi członkowie chcą angażować mniej w sezonie i że ceny, za które się zobowiązujemy, są wyższe. Uwzględniliśmy uwzględniliśmy to w naszej strategii sprzedaży na zbiory w 2024 r. Jak dotąd zaowocowało to znacznie wyższymi cenami sprzedaży przy niższym procentowym pokryciu holenderskiego obszaru sadzeniaków części, która została ustalona według stałej ceny”.  

Jak faktycznie plantatorzy spółdzielni odczuli poziom cen płatności?  
„Zmieniający się obraz jest bardzo wyraźnie widoczny, co jest spowodowane głównie różnicami w plonach w poszczególnych regionach, sytuacją wirusową, a także jakością. Susza w okresie wegetacyjnym doprowadziła do niskiego poziomu liczebności, co doprowadziło do powstania gruboziarnistego produktu. To oczywiście ma wpływ na wydajność a także zwrot finansowy Susza spowodowała również więcej parcha, co doprowadziło do problemów, szczególnie w przypadku stron eksportowych. Generalnie widzimy, że członkowie doceniają to, że otwarcie komunikujemy się z nimi na temat polityki sprzedaży i oczekiwanych wyników osiąganych w krajach różne baseny.

Jakie jest zainteresowanie odmianami przemysłowymi na zbiory w 2024 roku? Dyskusje na ten temat odbywały się już na początku tego roku...  
„Tak, rzeczywiście zostały nakarmione. Zapotrzebowanie na sadzeniaki w tym segmencie jest ogromne i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby mu sprostać. Agrico udało się znacznie zwiększyć swój areał w Holandii, ale także w krajach ościennych. Ma to na celu wsparcie rozwoju branży, a także dotrzymanie kroku rosnącemu popytowi. Sprzedaż w branży osiągnęła wyższy poziom niż w roku poprzednim. Nasi członkowie zostali w pełni uwzględnieni w spotkaniach dotyczących wypłat, które odbyły się w lipcu.

W tym roku nastąpiła ogromna ekspansja obszaru sadzeniaków odmian przemysłowych. Czy to nie jest trochę za dużo tego dobrego?   
„Nie wolno nam zapominać, że odmiany przemysłowe nie tylko pozostają w Europie Zachodniej. Istnieje również wiele kierunków eksportu z przetwórstwem przemysłowym, gdzie również istnieje popyt na te odmiany. W tych krajach również w zeszłym roku nie osiągnięto takich ilości, jakich oczekiwano, dlatego uważam, że ekspansja odmian branżowych jest zgodna z rosnącym popytem w tym segmencie.” 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się