McDonald's jest zaniepokojony dostępnością wystarczającej ilości ziemniaków odpowiednich do jego frytek McFries. Grupa fast food zauważa, że presja na światowy łańcuch dostaw ziemniaków rośnie ze względu na ekstremalne warunki pogodowe. „Dobry hodowca ziemniaków i dobrej jakości sadzeniaki nie są już gwarancją długich plonów”.
Jerôme de la Chambre, menedżer ds. zrównoważonego rozwoju w McDonald's, powiedział to w środę (21 sierpnia) podczas Dnia Demonstracji Ziemniaków w Westmaas. „Wysokiej jakości ziemniaki przyniosły nam wiele jako McDonald's” – mówi De la Chambre. „Wielu naszych klientów wybiera specjalny objazd, aby zjeść porcję McFries w jednej z naszych restauracji”. Sieć fast foodów również podsumowała to uczucie pod hasłem „Dobre czasy”. De la Chambre podkreśla, że McDonald's nie uważa już za pewnik dostępności wystarczającej ilości surowców wysokiej jakości. Lub, jak podsumowuje, „nie każdy pager produkuje chipy”.
Dostosowanie większej liczby odmian
Szczególnie ekstremalne warunki pogodowe, takie jak w tym roku w Holandii z przedłużającą się bardzo mokrą wiosną, oznaczają, że nie wszystkie ziemniaki będą spełniać warunki McDonald's. „Zdajemy sobie także sprawę, że nie mamy najłatwiejszych warunków” – mówi De la Chambre. Przykładowo ziemniaki muszą być łatwe w obróbce w procesie produkcyjnym, upieczone w restauracji maksymalnie w 2 minuty, mieć dobry kolor i tak dalej. „Musimy także dostosować się do nowej rzeczywistości” – wskazał De la Chambre.
Jak dotąd McDonald's najczęściej wykorzystuje odmianę Innovator do swoich McFries, ale sieć współpracuje z branżą w celu poszukiwania większej liczby odmian do przetwarzania na frytki. „Pracujemy nad przystosowaniem odmian Etana w Belgii, Chenoa w Niemczech i Donata w Holandii do przetwarzania na McFries”. Wewnętrznie rozważyliśmy także możliwość podawania innych produktów ziemniaczanych oprócz frytek, które nie wymagają długich ziemniaków. „Ale jeśli chodzi o doświadczenie, to nie dorównuje naszemu McFriesowi”. Według De la Chambre sieć fast foodów również patrzy dalej i współpracuje z siecią nad planami uodpornienia uprawy ziemniaków na zagrożenia pogodowe. „Potrzebujemy solidnego systemu żywnościowego, ponieważ bez ziemniaków nie ma dobrych czasów”.
Koszty przed korzyściami
Na przykład McDonald's współpracuje z Farm Frites i Nedato nad projektem mającym na celu zwiększenie zdolności działek do magazynowania wody, w tym poprzez przeciwdziałanie zagęszczeniu. W projekcie uczestniczy trzydziestu rolników. „Minie trochę czasu, zanim zbierzemy korzyści, koszty przewyższają korzyści. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się zarządzać ryzykiem pogodowym dla plantatorów i chcemy w to inwestować. Dlatego McDonald's również szuka zbliżenia z innymi firmami strony w łańcuchu.” De La Chambre zasugerował, że McDonald's rozważa również płacenie plantatorom premii, na przykład jeśli zastosują się oni do środków Monitora różnorodności biologicznej w rolnictwie rolnym (BMA).