Bardzo zmienny rok ziemniaczany 2023 będzie kontynuowany w ten sam sposób do roku zbiorów 2024, jednak początek roku ziemniaczanego 2024 jest inny niż oczekiwało wielu hodowców, powiedział w przemówieniu Ferdi Buffen, dyrektor domu handlu ziemniakami Weuthen. firmowy Kartoffeltag. Niemniej jednak Buffen pozytywnie ocenia przyszłość uprawy ziemniaków w Europie.
Bufen spodziewa się, że rynek ziemniaków prawdopodobnie osiągnął najniższy poziom na poziomie 12,50 euro. W tym sezonie powierzchnia upraw ziemniaków znacznie się powiększyła i w wielu przypadkach nie ma już miejsca na przechowywanie tych dodatkowych ziemniaków. Ze względu na niedobór sadzeniaków, istnieją również odmiany o podwójnym przeznaczeniu, które hodowcy chcą dostarczać z pola. W przypadku produktów pochodzących z magazynów niemiecki handlarz ziemniakami spodziewa się cen w przedziale od 27 do 35 euro. W tym sezonie obszar został powiększony, szczególnie w Niemczech i Francji. Weuthen szacuje plony w UE-4 na 22,50–23,50 mln ton. Buffen bacznie się temu przygląda. „Późno posiane rośliny nadal mają potencjał wzrostu, dlatego wiarygodne szacunki zbiorów można dokonać dopiero w połowie października”.
Przemysł nadaje ton
Buffen pozytywnie ocenia przyszłość uprawy ziemniaków w regionie Hafpal (Europa północno-zachodnia). „Po kryzysie koronowym przemysł przetwórczy wyznacza standardy dla upraw rolnych w Europie, oferując bardzo atrakcyjne ceny kontraktowe. Żadna uprawa nie jest nawet w stanie zbliżyć się do tych bilansów”. W ostatnich latach przetwórcy poczynili znaczne inwestycje w dodatkową moc obliczeniową i nadal to czynią. Buffen spodziewa się, że do 2035 r. potrzebne będzie dodatkowe 50.000 XNUMX hektarów ziemniaków. Według niego potencjał do dalszego rozwoju upraw w Niemczech i Francji jest wystarczający.
Chociaż wydaje się, że karty układają się korzystnie dla europejskiego sektora ziemniaków, Bufen ostrzega, że nie mamy wyłącznego prawa. „Europejscy przetwórcy stoją w obliczu globalnej konkurencji. Na rynku światowym konkuruje nie tylko Ameryka Północna. W Chinach, Indiach i Ameryce Południowej powstają także fabryki, które chcą eksportować na rynki rozwijające się. Dlatego ważne jest, aby zachować konkurencyjność” – mówi Bufen patrząc w przyszłość na rok 2025.