Coraz więcej krajów zajmuje dominującą pozycję na światowym rynku chipów. Największy udział w tortie mają UE i Ameryka Północna, ale gracze tacy jak Chiny i Indie szybko się rozwijają. To gwarantuje pełny rynek. Co ciekawe, poziom cen utrzymał się na stałym poziomie.
Nie jest łatwo dać dobry obraz strumieni eksportu frytek na całym świecie. Nie wszystkie kraje dostarczają dane celne na czas, w tym Holandia i Belgia. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku dziesięć największych krajów eksportujących łącznie wysłało 2,58 mln ton gotowego produktu. To o 2% więcej niż w roku ubiegłym, co stanowi nowy rekord.
Ameryka północna
W rzeczywistości liczba ta jest prawdopodobnie nieco wyższa, ponieważ nie wszystkie kraje UE przekazały dane dotyczące handlu wewnątrz Europy. Nieco więcej frytek sprzedały kraje UE-4 i Polska. Konkurencja mierzą się głównie z Ameryką Północną. Mając pod dostatkiem ziemniaków, Amerykanie i Kanadyjczycy byli w stanie odzyskać znaczną część handlu.
Najbardziej wyróżnia się Kanada. W pierwszym półroczu tego roku wyeksportowała 742.400 tys. ton mrożonych produktów ziemniaczanych. To o 7,5% więcej niż przed rokiem. W tym samym okresie w USA osiągnięto 456.300 1 ton. Wzrost o ponad XNUMX%. Nie wszystkie kraje UE dostarczyły dane, zatem można jedynie zgadywać, jak te liczby się ułożą. Prawdopodobnie jest to lekkie skurczenie.
Eksport Kanady
To, że Kanada (jako indywidualny kraj) jest zdecydowanie numerem jeden w rankingach, wynika w dużej mierze z eksportu ogromnej ilości frytek do sąsiednich Stanów Zjednoczonych. W drugim kwartale 88% wszystkich frytek przekroczyło granicę kraju. Pierwszą piątkę uzupełniają Meksyk, Japonia, Panama i Chiny. Z drugiej strony Stany Zjednoczone wyeksportowały do Kanady „tylko” 5 12.600 ton frytek. To sprawia, że kraj ten stanowi dobre 5,5% ogółu. Japonia i Meksyk są tradycyjnie największymi odbiorcami amerykańskich frytek.
Całkowita wartość eksportu dziesięciu największych krajów (do których dla wygody uwzględniono UE) wzrosła w pierwszej połowie tego roku o 5% do 3,46 miliarda euro. To rekord. W przypadku cen frytek widać ostrożną stabilizację, choć na razie nie spowalniają one znacząco. Częściowo ze względu na wpływy Chin, Indii i Turcji, które w tym roku wyeksportowały znacznie więcej frytek.
Cena frytek wzrosła o 88%
W UE widać, że wartość ta spada, chociaż ponownie trudno ją określić ilościowo ze względu na niewystarczające dane liczbowe. Cena tony mrożonych frytek pozostała stabilna. W porównaniu z drugą połową ubiegłego roku wzrosła o kilka euro, do 1.272 euro za tonę, ale patrząc na pierwszą połowę 2023 roku jest to o 7 euro mniej. Porównując to z ceną „jedynie” 675 euro trzy lata temu, oznacza to wzrost wartości o 88%.
Patrząc na arenę światową, UE w dalszym ciągu oferuje stosunkowo tanie produkty. Średnia dla dziesięciu krajów wynosi 1.340 euro za tonę. Zwłaszcza Nowa Zelandia, Brazylia i Indie to bojownicy cenowi na rynku światowym. Ten ostatni w pierwszym półroczu odnotował wzrost wartości eksportu o 45%. Sprzedaż z Chin wzrosła o jedną piątą. Turcja radzi sobie najlepiej, osiągając 50%. Znajduje to również odzwierciedlenie w wolumenach.
Tylne drzwi
Są to stosunkowo skromne ilości: 30.000 tys. ton dla Turcji, z czego większość jest eksportowana do Rosji. Od czasu wojny z Ukrainą kraj ten służył Europie jako „tylne drzwi”, umożliwiające Europie eksport frytek do Rosji. W pierwszej połowie roku Turcja dostarczyła do kraju prawie 17.000 tys. ton frytek. To o 123% więcej niż 7.603 5.200 ton wyeksportowanych w pierwszym półroczu ubiegłego roku. Co ciekawe, Chiny są ważnym dostawcą frytek do Turcji. ton w pierwszej połowie tego roku. Największym odbiorcą są Stany Zjednoczone z 6.300 tonami.
Eksporterom frytek udało się utrzymać wysoki wolumen, a zwłaszcza wartość rynkową. Sygnały, że wysoka inflacja powoduje trudności w sprzedaży przetworów ziemniaczanych, nie są jeszcze widoczne w pierwszym półroczu. Jest to jednak coś, co producenci biorą pod uwagę. UE może być postrzegana jako przegrana na arenie światowej. Jednak spadek wolumenu i euro pozostaje stosunkowo niewielki. Brak aktualnych danych również zaciemnia ten obraz.