Jeśli dane dotyczące próbnych zbiorów w tym sezonie uczą nas jednej rzeczy, to tego, że istnieje ogromne zróżnicowanie w plonach. Kilogramy ziemniaków posadzonych w terminie są znacznie niższe. Późno posadzone ziemniaki mają jeszcze trochę czasu, zanim osiągną średni plon. Niestety zegar tyka nieubłaganie.
Obecna późnoletnia pogoda sprawia, że niemal zapomina się, że jest już połowa września. Dla wielu hodowców jest to zazwyczaj czas na opryskiwanie martwych późniejszych ziemniaków. Możesz poczekać dłużej, ale wtedy także przesuniesz termin żniw, co wiąże się z ryzykiem. Wiele odmian potrzebuje od 100 do 150 dni wegetacyjnych. Ziemniaki posadzone w pierwszej połowie czerwca osiągnęły dopiero 100 dni wegetacyjnych.
Każdy kilogram, który możesz zyskać, czekając na zastrzyk na śmierć, jest premią. Jeśli pozostanie tylko kilka kilogramów – jak to często bywa w przypadku późno posadzonych ziemniaków – te dodatkowe kilogramy mogą stać się jeszcze ważniejsze. Koszty na hektar podzielone przez 45 czy 50 ton robią mniejszą różnicę niż podzielenie przez 25 czy 30 ton na hektar, podczas gdy w obu przypadkach oznacza to dodatkowe 5 ton. Zrozumiałe jest zatem dążenie do utrzymania zieleni ziemniaków tak długo, jak to możliwe.
Powinno być możliwe poczekanie
Następne pytanie dotyczy tego, czy gleba to wytrzyma. To, że na niektórych działkach ziemniaki posadzono tak późno, nie wynika z luksusu. Wiosną jako pierwsze posadziliśmy te wyższe działki, które mają dobry drenaż, nie są zaniżone i nie zostały zniszczone w zeszłym sezonie np. przez zbiory buraków. Oczywiście deszcz tej wiosny miał charakter bardzo lokalny i zwłaszcza jako większy hodowca nie można być wszędzie na raz, ale generalnie nie najlepsze działki na firmie sadzi się jako ostatnie.
Przewidywanie pogody na tydzień jest już trudne dla różnych serwisów pogodowych, nie mówiąc już o pogodzie na miesiąc. Pogoda może być dobra pod koniec października lub na początku listopada, ale kiedy pada deszcz, susza jest mniej. Wtedy gleba po prostu pracuje mniej. Jeśli wiosną gleba nie była tak dobra, można zasadnie oczekiwać, że jesienią nie poprawi się ona zbytnio. Późny zbiór, przeciętna struktura i mniej ziemniaków w grządce to przepis na wymagające zbiory. Próbne zbiory i krzywe wzrostu są zabawne, ale ostatecznie chodzi o wyciągnięcie ziemniaków z ziemi. Pod tym względem jest to wybór między dwoma złami dla późno posadzonych ziemniaków.