Kalendarz został przeniesiony do magazynu listopadowego. Oznacza to również koniec zbiorów ziemniaków w 2024 r. Nie bez powodu mówi się, że najtrudniejsza jest ostatnia mila, a jeśli kilogramy rozczarowują (a to przecież na porządku dziennym), to zabawa się kończy.
Bilans tego, co zostało obecnie rozliczone w krajach UE-4, nie wspominając o Anglii i Polsce, można dokładnie sporządzić. Viaverda (Belgia) opublikowała w zeszłym tygodniu dane dotyczące zbiorów, które zakładają, że łączne zbiory wyniosą 4,55 mln ton, czyli nieco mniej niż w 2023 r. Docelowo zbiory w 2024 r. będą wyższe niż średnia z pięciu lat, ale to efekt m.in. dalszy rozwój obszaru. W ciągu ostatnich dziesięciu lat obszar ten powiększył się o nie mniej niż 20.000 XNUMX hektarów.
W Holandii CBS opublikowało również dane liczbowe, które zakładają, że zbiory ziemniaków przeznaczone do spożycia wyniosą ogółem 3,59 mln ton w porównaniu z 3,35 mln ton w 2023 r. Kwestionowanie danych nigdy nie jest rozsądne, ale znawcy donoszą, że plony z hektara są średnio rozczarowujące zarówno w Belgii, jak i w Holandii. tak aby ostateczne liczby mogły okazać się niższe. Innymi słowy: liczby są nieco kwestionowane.
Notowania i handel nie są zsynchronizowane
Jak wiadomo i co wynika również z raportu Marsa, zbiory ziemniaków są średnie, zwłaszcza na północy Niemiec i Francji. Doprowadziło to w ostatnich tygodniach do „transferu” ziemniaków z Niemiec, w szczególności do Holandii, a także Belgii, aby wypełnić pustą przestrzeń w szopie. Na przykład za frytki nadające się do odmiany Fontane, uprawiane lokalnie w Niemczech, płatność jest bezpłatna, w zależności od odległości transportu, i wynosi 18 euro za 100 kilogramów. Dla markiza byłoby to 20 euro. W tym sensie notowania Belgapom i Reka (12,50 euro) dla odmiany Fontane ostro kontrastują z tym, co faktycznie dzieje się na rynku ziemniaków. Oczekuje się, że Belgapom zrobi krok naprzód w przypadku Fontane i Challengera w dającej się przewidzieć przyszłości (tj. kiedy zniknie presja na ląd), kolejnym „przystankiem” wydaje się 15 euro.
Charakter wymagającego rynku w tym sezonie najlepiej odzwierciedli rozwój cen odmian Innovator, Agria, ale także Markies. Oczekuje się jednak, że podaż „rasy masowej” Fontane będzie miała efekt tłumiący. Cena docelowa wydaje się być zbliżona do ceny kontaktowej lub zbliżona do niej w połowie wiosny. Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki jest dobrym i ważnym tego wskaźnikiem. Kontrakt z kwietnia 2025 r. nadal jest wyceniany na 29 euro. Strony rynku odnajdują się tam ze względu na rosnące w ostatnich tygodniach obroty, co przełożyło się na znaczny wzrost liczby otwartych kontraktów, która wzrosła z 434 do 671 pozycji.