Nie tylko na zewnątrz jest mgła, ale także rynek ziemniaków spowity jest mgłą. Trudno uzyskać realistyczny obraz aktualnych cen ziemniaków. Wystarczy spojrzeć na notowania w Belgii, Niemczech i Francji, czy w Holandii po orientacyjnych cenach giełd Goes i LNCN, a niewiele można z nich zrozumieć.
Weźmy na przykład notowania Viaverda/Fiwap i Belgapom w Belgii. Od pewnego czasu wskazywano, że na rynku panuje tendencja cenowa, a w piątek 8 listopada Belgapom określił nawet nastroje jako „stałe”, ale notowania pozostają „normalne” – 12,50 euro za 100 kilogramów w przypadku Fontane i Challengera. Z informacji rynkowych przekazywanych między innymi przez Aplikację Transakcyjną wynika, że nie jest to „normalne”. Na podstawie tych danych wycena Fontane na poziomie co najmniej 14–16 euro byłaby bardziej sprawiedliwa dla rynku.
Brak holenderskiej wyceny ziemniaków
Pewne zamieszanie powoduje również fakt, że w Holandii nie udało się jeszcze uzyskać przyzwoitych notowań ziemniaków. Na przykład orientacyjna cena targów Goes/LNCN w poniedziałek 5 listopada za ziemniaki z frytkami do spożycia od gospodarstwa do stołu wynosiła do 20 euro. Nie wspomniano o dolnej granicy przedziału cenowego. Zestawianie i rozpowszechnianie cen w ten sposób, ze świadomością, że dolna granica notowań w sąsiadujących z nami krajach nie przekroczy 12,50 euro, jest sposobem komunikowania cen rynkowych o małych szansach powodzenia. Hodowcy nie mogą wiele z tym zrobić.
REKA
Pod tym względem Niemcy radzą sobie obecnie lepiej z umieszczeniem na liście REKA, tworząc wykaz różnych odmian, dzięki czemu hodowcy mają jaśniejszy obraz tego, czego mogą oczekiwać od odmiany Fontane (obecnie 13,50 euro) po Innovator (obecnie do 21 €). W tym sensie notowanie REKA doskonale oddaje sytuację na rynku ziemniaków w krajach UE-4. W obliczu końca okresu rolnego podaż maleje, a zapotrzebowanie na ziemniaki wysokiej jakości wyraźnie rośnie.
Fontane (najlepiej do przechowywania) nie można kupić za znacznie mniej niż 16 euro. Są kupcy, głównie z Belgii i południa Holandii, którzy wypełniają „luki” (czytaj: puste stodoły) dostawami np. z Francji, Niemiec i północno-wschodniej Holandii. Podaż odmian takich jak Innovator i Markies jest poza tym minimalna, szczególnie jeśli chodzi o dostawę w tym roku kalendarzowym. Na przykład zapotrzebowanie na dostawę Innovatora wiosną 2025 r. różni się w zależności od przetwórcy/handlowca pod względem stanowisk. Na przykład jednej osoby nie ma na rynku w oparciu o kwotę 29 EUR, a inna bez problemu płaci 30 EUR.
Oczekiwanie
Biorąc pod uwagę obecną sytuację, oczekuje się, że w pierwszych tygodniach 2025 r. rynek ziemniaków osiągnie najniższy poziom 20 euro, a w przypadku pozostałych odmian chipsów wzrośnie do 25 euro. Jaki będzie dalszy rozwój sytuacji (tj. połowa kwietnia 2025 r. i później w sezonie magazynowym) okaże się wtedy jasne. Istotny wpływ będą miały na to nastroje na rynku dotyczące produktu końcowego.