Po raz pierwszy od czterech lat cena ziemniaków konsumpcyjnych nie we wszystkich przypadkach rośnie. Po latach ustalania wzrostu kosztów rolnicy zajmujący się uprawą roli mają do czynienia z większą stabilnością. Aby to osiągnąć, plony z hektara muszą pozostać takie same. Istnieją również różnice pomiędzy glebą piaszczystą i gliniastą oraz terminami dostaw.
NAV już po raz szesnasty opublikował kalkulację kosztów ziemniaków konsumpcyjnych. Po trzech latach gwałtownego wzrostu kosztów produkcji, w 2025 r. ustabilizują się one dla plantatorów ziemniaków na glebach piaszczystych. W obu okresach dostaw (off-shore i kwiecień) widoczny jest nawet nieznaczny spadek. Koszty uprawy na glebach gliniastych wciąż rosną.
Tendencja spadkowa
Od początku NAV obliczała plony na poziomie 50 ton z hektara w przypadku gruntów gliniastych i 55 ton w przypadku gleb piaszczystych. W kwietniu jest to dla przykładu 52,25 tony dla piasku i 47,5 tony dla ziemniaków gliniastych. Ponieważ plony ziemniaków dla wielu plantatorów wykazują tendencję spadkową w dłuższym okresie, Grupa Robocza ds. Ziemniaków Konsumpcyjnych (WCA) podjęła decyzję o całkowitym zmniejszeniu plonów o 1,5 tony w przykładzie obliczeniowym. W takim przypadku cena kosztu wzrasta również na glebie piaszczystej.
Boerenbusiness oblicza się przy użyciu tych samych plonów z hektara, aby uzyskać dobre porównanie rok do roku. Najważniejsze jest to, aby plantatorzy indywidualnie dokonywali kalkulacji ceny kosztowej przy użyciu własnego średniego plonu, który jest inny dla każdej firmy.
Koszt ceny centów wyższy
W przypadku gleb gliniastych koszty uprawy wzrosną w 2025 r. do 9.775 11.765 euro na hektar w przypadku dostawy polowej i 19,6 22,5 euro w przypadku dostawy w kwietniu. Jedno i drugie to rekord. Przy powyższych plonach mówimy o podstawowej cenie nabycia wynoszącej 2024 centów i 18,5 centów za kilogram ziemniaków. To o jeden cent więcej niż w 20,6 r. Na glebach piaszczystych koszt podstawowy wynosi 2024 i 17,8 centa. W 20,2 r. było to XNUMX i XNUMX centów.
NAV, ale także POC, obliczając koszt własny, obliczają standardowy margines ryzyka dla plantatora ziemniaków w wysokości 15%. Nie są one uwzględnione w powyższych liczbach. Pytanie brzmi, czy odsetek ten jest nadal wystarczający, sugeruje NAV. Wzrosło przecież ryzyko wynikające m.in. z klimatu i stale kurczącego się pakietu środków ochrony roślin. Oznacza to również, że margines musi wzrosnąć, aby wchłonąć ciosy. W praktyce oznacza to, że koszt własny wzrasta o kolejne trzy grosze, niezależnie od terminu dostawy. Koszty nawadniania i inne środki również nie są wliczone w koszty.
Czy cena kontraktu pokrywa koszty?
W ciągu pięciu lat koszt własny plantatora piasku wzrósł o jedną piątą. Na glebach gliniastych jest to nawet prawie czterdzieści procent. Mówicie zatem o ponad 3.200 euro doliczonych za dostawę z magazynu w kwietniu. Nie wiadomo jeszcze, czy ceny kontraktowe w wystarczającym stopniu zrekompensują holenderski przemysł. Belgijscy przetwórcy utrzymują ceny w dużej mierze takie same, z niewielkim spadkiem w segmencie gospodarstw rolnych. Jeśli tutejsze fabryki również postępują zgodnie z tą zasadą, umowa o grunt jest niższa od kosztów własnych, a umowa z dostawą kwietniową jest o dwa centy wyższa, w tym przykładzie kalkulacji.
W przykładzie obliczenia NAV w przyszłym sezonie wzrosną głównie koszty przydzielonych gruntów i koszty gruntów. Przydzielone koszty uprawy gliny zwiększają się o 675 euro na hektar, co wynika głównie z wyższych kosztów sadzeniaków i środków ochrony roślin. Na glinie wzrost o 290 euro jest skromniejszy. W tym przykładzie koszty gruntów i budynków rosną o 143 euro w przypadku gliny i 150 euro w przypadku gleby piaszczystej. Koszty przetwarzania wzrastają o kilkadziesiąt euro.
Koszty nawożenia
Przewaga osiągana jest w kosztach nawożenia. W przykładzie koszty nawozów nieznacznie spadają, a plantatorzy ziemniaków otrzymują pieniądze za dostawę gnojowicy. W tym roku wpływy ustalono na zero, co zapewne w praktyce wyglądało inaczej. Każdy, kto zapłacono 35 euro za metr sześcienny za 10 metrów sześciennych gnojowicy, wkrótce odnotuje spadek ceny o jeden cent, tylko w odniesieniu do dostaw nawozu. Jeśli zaoszczędzisz na nawozach, różnica stanie się jeszcze większa. Co więcej, plantatorzy na obszarach NV (obszar zanieczyszczony składnikami odżywczymi) od nadchodzącego roku uprawy będą musieli zmierzyć się z redukcją azotu, co oznacza, że można zastosować o jedną czwartą mniej azotu w porównaniu z rokiem 2023. Strata plonów z tego powodu nie jest uwzględniona w przykładzie obliczeniowym.
Niezależnie od tego, czy jako hodowca ziemniaków możesz dobrze uprawiać ziemniaki przy tych cenach, każdy musi sam zdecydować. Zaczyna się od uczciwej i dokładnej kalkulacji kosztu. Oprócz NAV, POC udostępnia swoim członkom również bardzo rozbudowane narzędzie ustalania cen kosztów. Jest to w dużej mierze to samo i wykorzystuje te same liczby, często nieco bardziej szczegółowo. Wyniki zostały potwierdzone między innymi przez WUR i firmy księgowe.
Pozycja konkurencyjna
Przegląd NAV wyraźnie pokazuje, że uprawy na piasku i glinie oddalają się od siebie. Różnica w kosztach dostawy wynosząca 950 euro w momencie dostawy i 1.000 euro w przypadku przechowywania nie wydaje się duża, ale szybko zwiększa cenę kosztową o trzy do czterech centów. Ponadto plony chipsów ziemniaczanych, takich jak Fontane, są zwykle wyższe niż podane tony. Przy cenie umownej wynoszącej 27,25 euro z dostawą w kwietniu plantatorowi piasku pozostanie 3.478 euro za hektar. Dla tego samego hodowcy na glebie gliniastej wynosi to 1.179 euro. Na glebie gliniastej trzeba zatem polegać na niej lub przechowywać ją dłużej, lub na innych odmianach lub na innym rynku zbytu. WCA przyjrzała się również kosztowi ziemniaków konsumpcyjnych. Jest to znacznie trudniejsze do wykonania, ponieważ plony i wymagania jakościowe znacznie się różnią w zależności od odmiany. Wniosek jest taki, że cena kosztu jest co najmniej o 2,5 do 3 centów wyższa.