Shutterstock

Analiza Ziemniaki

Rynek ziemniaków w swobodnym spadku w poszukiwaniu spadochronu

3 marca 2025 r - Niels van der Boom

Brak nabywców na europejskim rynku ziemniaków i na rynku kontraktów terminowych spowodował gwałtowny spadek cen. Brak wolumenu obrotu, który mógłby działać jak amortyzator, sprawia, że ​​gwałtowne korekty cen są na porządku dziennym. Czy rynek ziemniaków się odbuduje? 

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Porównaj rynek ziemniaków (kontraktów terminowych) do staromodnej postaci z kreskówki. Pewnie wyskakuje z samolotu ze spadochronem na plecach. Po wykonaniu swobodnego spadku postać pociąga za linkę, aby otworzyć spadochron. Ale bez względu na to, ile razy pociągnie, spadochron się nie pojawi. Tymczasem Ziemia jest coraz bliżej.

Obecna sytuacja na fizycznym rynku ziemniaków i na rynku kontraktów terminowych przypomina nam właśnie taki swobodny upadek i zerwanie się sznurka. Czekamy na cud, a tymczasem jest to niesamowicie ekscytujące. 

Materiał porównawczy
Wielu plantatorów i ekspertów zrobiło w tym sezonie wszystko, co w ich mocy, aby jak najdokładniej przeanalizować rynek. Często brano pod uwagę rozwój cen w ciągu ostatnich dwóch sezonów. Trzeba przyznać, że rocznik 2024 wykazywał spore podobieństwo. Zarówno przyjaciele, jak i wrogowie byli zaskoczeni, gdy w listopadzie rynek zaczął rosnąć po trudnym okresie ocieplenia w trakcie i tuż po żniwach. Dotyczyło to nie tylko producentów i przetwórców, ale także nabywców produktów ziemniaczanych.

Magiczna granica
W ubiegłym roku ceny nadal rosły, osiągając poziom 39,50 euro za 100 kilogramów w przypadku kontraktu kwietniowego. Rok wcześniej nastąpił pewien spadek, ale cena nie spadła znacznie poniżej magicznego poziomu 30 euro. Podobny obraz widoczny był na rynku fizycznym i na rynku terminowym. Na przykład ceny PotatoNL wzrosły do ​​60 euro.

Znalezienie roku z podobnym trendem cenowym nie jest łatwe. Tak naprawdę nie można ich porównywać. Najbliżej jest do roku 2020 (roku zbiorów '19), kiedy to rynek „zgasł jak świeca”, jak głosi znane powiedzenie. Stało się tak z powodu pandemii koronawirusa, co z pewnością nie stanowi punktu odniesienia. W roku 2012, a także znacznie wcześniej, bo w 1998 roku, również obserwowaliśmy spadek w tym okresie. W 2010 roku nastąpiło to stopniowo, a rynek osiągnął szczyt już wcześniej. Następnie cena wzrosła z 33,80 euro do 16,70 euro.

Tony kontraktowe
Istnieje drugi (ważny) powód, dla którego porównywanie jest niebezpieczne. W zeszłym tygodniu wymieniono 111 kontraktów. W 2011 roku było ich nie mniej niż 869, a w 2013 roku już 1.488! Jeden kontrakt opiewa na 25 ton ziemniaków, co oznacza, że ​​w ciągu pięciu dni sprzedano ponad 37.000 2.775 ton, w porównaniu z XNUMX tonami w poprzednim tygodniu. A ostatni tydzień był w miarę „dobry”.

Tę cienką podstawę można zauważyć również na rynku fizycznym. Coraz mniej jest ziemniaków naprawdę wolnych, nad którymi plantator ma pełną kontrolę. Jeśli jedna ze stron będzie szukała ziemniaków, na tym napiętym rynku natychmiast wybuchnie zamieszanie. Na rynek wpływa również niewielka liczba transakcji, które są naprawdę darmowe. Większość tych cen dotyczy tzw. kilogramów współdostawy, które fabryki odbierają w tym samym czasie, co zakontraktowane tony. Często negocjacje cenowe są niewielkie lub nie występują wcale. Dodatkowo istnieje „niebezpieczeństwo” manipulowania cenami na różnych platformach. Pomyśl o VTA, aplikacji transakcyjnej, POC, Service2Potato i innych. Często zdarza się, że sprzedawca wystawia tę samą ofertę kilka razy, co może skutkować jej wielokrotnym wystawieniem.

Pozycje
Jak już widzieliśmy, brak transakcji może spowodować gwałtowne wahania na rynku. Gdy pod koniec ubiegłego roku pewien holenderski przetwórca pilnie potrzebował Innowatorów i próbował zaspokoić ich zapotrzebowanie, ogłaszając wysoki przetarg, rynek stanął na głowie. Konkurenci nie mieli innego wyjścia, jak tylko pójść w ich ślady. W takiej sytuacji ziemniaki, które wcześniej nie znajdowały się na radarze, nagle pojawiają się ze wszystkich stron. Teraz, gdy stanowiska zostały już obsadzone, a przetwórcy w Belgii również zadbali o swoje zaopatrzenie, popyt ze strony przemysłu całkowicie zniknął. Wpływ na ceny rynkowe jest znaczący.

Porównywalny jest przebieg sezonu wegetacyjnego i sezonu zbiorów w poszczególnych latach. Zwłaszcza, gdy rynek jest zawyżony z powodu niezadowalających zbiorów, trudnych warunków zbiorów i problemów z przechowywaniem. Gdy tylko te problemy zostaną rozwiązane, podły nastrój może szybko zniknąć. Kiedy szacuje się wzrost powierzchni i z pewnością, kiedy warunki pogodowe wskazują na sprzyjającą i wczesną wiosnę, jak to mamy obecnie miejsce. Przetwórcy są bardziej zaniepokojeni sprzedażą produktu końcowego, która po raz pierwszy od czasu pandemii koronawirusa wyraźnie spada.

Rynek pięciomiesięczny
To i tak za daleko idące posunięcie, by pogrzebać sezon ziemniaczany 2024/25. To, czego teraz potrzebuje rynek, to trochę spokoju i ciszy, żeby uspokoić nastroje. Na rynku o wąskiej bazie zmienność wzrasta, dlatego po korektach spadkowych mogą nastąpić gwałtowne korekty wzrostowe. Podobnie jak w skokach spadochronowych, zawsze jest dostępny spadochron zapasowy.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się