Własne zdjęcie

Wywiad Wesselink i Vette

„Przekonywanie plantatorów dobrymi wynikami”

12 marca 2025 r - Niels van der Boom

Grupa Emsland, zajmująca się przetwórstwem ziemniaków, działająca w Niemczech i Holandii, może skorzystać na dobrym rynku zbytu dla swoich produktów. Aby mieć wystarczającą ilość ziemniaków skrobiowych, firma musi utrzymać się na pełnym i konkurencyjnym rynku. Przetwórca realizuje to za pomocą unikalnej struktury biznesowej. Za pośrednictwem własnej spółdzielni plantatorzy mają bezpośredni wpływ, aż do najwyższego szczebla firmy.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Emsland Stärke, niemiecki przetwórca skrobi ziemniaczanej posiadający dużą fabrykę w Emlichheim – tuż za granicą z Emmen – jest zmuszony ponownie dostosować swoją cenę bazową. zwiększyć w tym roku. Grupa Emsland miała świetny rok. W związku ze znacznym skurczeniem się europejskiego przemysłu skrobiowego, wytworzył się rynek popytu, z którego firma czerpie korzyści. Istnieje jasna strategia mająca na celu utrzymanie tego obszaru, a najlepiej jego nieznaczne powiększenie. Opracowuje je w ścisłej współpracy z właścicielami. Są zjednoczeni w ramach spółdzielni producentów rolnych. Erzeugergemeinschaft (EZG) jest zdecydowanie największym udziałowcem w grupie.

Boerenbusiness rozmawiał z dyrektorem generalnym Gerritem-Janem Wesselinkiem i Lambertem Vette, przewodniczącym EZG, który sam jest plantatorem ziemniaków w Niemczech, o szansach i wyzwaniach stojących przed firmą.

Nazwa organizacji Twoich plantatorów jest wyświetlana na budynku biurowym. Czy to oznacza, że ​​są jego właścicielami?
LV: „To prawda. EZG posiada większość udziałów w Emsland Group. Firma wypłaca z tego tytułu dywidendy. Łącznie w ciągu ostatnich dziesięciu lat kwota ta wyniosła około 30 milionów euro w postaci dywidend. EZG decyduje się na wypłatę części środków swoim członkom, część jest zatrzymywana jako rezerwa strategiczna, część jest inwestowana, a część została przeznaczona na budowę nowego budynku biurowego. Emsland wynajmuje większość terenu od nas, ponieważ jako organizacja plantatorów nie potrzebujemy aż tak dużo miejsca.

Czyli Emsland Group jest w rzeczywistości gościem własnych plantatorów?
GJW: „Rzeczywiście, tak to widać. Obie organizacje uważają za bardzo ważne, aby plantatorzy mieli łatwy dostęp do organizacji firmy. Wchodzisz tutaj jako plantator i możesz mieć bezpośredni kontakt osobisty z pracownikami działu zakupów surowców. Dotyczy to również kontaktu telefonicznego lub innego. Żadnych zbędnych barier ani wielu warstw ludzi. Uważamy to za wielki atut i zapewnia, że ​​pozostajemy bardzo blisko naszych plantatorów. W ten sposób kierownictwo utrzymuje kontakt z plantatorami i halą produkcyjną w fabryce. Tego również oczekują od nas plantatorzy: wiedzy o tym, co się z nimi dzieje i co dzieje się na polu”.

Naprzeciwko fabryki Emsland znajduje się nowe biuro EZG. W dużej mierze jest dzierżawiona przez Emsland Group.

Brzmi to zupełnie inaczej niż w przypadku niektórych holenderskich spółdzielni?
LV: „Mamy również holenderskich plantatorów, którzy są również członkami EZG. Rolnicy z Emsland Stärke mają inne podejście do naszego modelu, który działa w sposób kooperacyjny. Plantatorzy są bardzo zaangażowani i mają emocjonalną więź z firmą. To również rozwinęło się historycznie. Uważamy to za naszą siłę. Dla Holendra wymaga to przyzwyczajenia, ale oni również doceniają zaangażowanie”.

Grupa Emsland miała doskonały rok, ze znacznie wyższymi obrotami i zyskiem. Jaka jest sytuacja na rynku skrobi?
GJW: „Widzieliśmy znaczący spadek rok do roku w całej Europie. Na przykład we Francji, ale także w niektórych częściach Niemiec. Popyt na produkty pozostaje stosunkowo pozytywny, co oznacza, że ​​rynek jest obecnie zdrowy na większości pól. W Danii i Polsce widać ekspansję upraw, ale konkurencja z innymi segmentami ziemniaków jest tutaj duża. W zeszłym roku zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby nieznacznie zwiększyć nasz obszar, co było trudne do osiągnięcia. Kiedy z perspektywy czasu widzisz, że pozostajemy stabilni na kurczącym się rynku, to można z tego wyciągnąć pozytywny wniosek”.

Zatrzymajmy się na chwilę przy roku 2024. Jak wyglądał ten sezon?
LV: „Ostatni rok uprawy również wiązał się z wieloma wyzwaniami. W sumie spadło ponad 1.000 milimetrów opadów, chociaż były one nieco lepiej rozłożone w porównaniu z rokiem 2023. Następnie podczas zbiorów otrzymaliśmy dużo wody. Na szczęście nie jesienią ubiegłego roku, co sprawiło, że zbiory przebiegły lepiej”.

Czy strategia nadal koncentruje się na wzroście?
GJW: „Pracujemy ciężko nad innowacjami i, w niektórych segmentach, zwiększamy moce produkcyjne tutaj w Emlichheim. Podstawowy proces przetwarzania skrobi jest częściowo odnawiany. Będzie również nowe centrum logistyczne. Remontujemy również niektóre inne lokalizacje w Niemczech. Na przykład produkcja płatków w lokalizacji Hagenow podwoiła się w ciągu ostatnich pięciu lat. Jeśli chodzi o powierzchnię, staramy się utrzymać ją przynajmniej na tym samym poziomie, a najlepiej trochę zwiększyć. Początkowo wydawało się to wyzwaniem, biorąc pod uwagę konkurencję ze strony przemysłu frytek, ale nastrój ten się zmienił. W rezultacie zauważamy większe zainteresowanie wśród plantatorów. Szczególnie ziemniakami w płatkach i granulatach”.

W Emlichheim powstaje nowe centrum logistyczne.

W okolicach Emlichheim jest już dużo ziemniaków, a konkurencja ze strony innych upraw jest duża. Czy nie powinieneś skupić się na innym regionie?
GJW: „To prawda, że ​​na przykład w Niemczech Wschodnich teoretycznie jest znacznie więcej dostępnej ziemi. Istnieją tam głównie duże przedsiębiorstwa rolne z planem uprawy zbóż. Nasze doświadczenie pokazuje, że te przedsiębiorstwa w szczególności nie zaczynają po prostu uprawiać ziemniaków. Gotowość istniejącego plantatora do uprawy większej liczby hektarów jest większa niż chęć pozwolenia nowemu plantatorowi na rozpoczęcie. Wymaga to znacznej początkowej inwestycji, a ryzyko jest duże. Dlatego potrzebujemy tutaj również większej powierzchni”.

Czy musisz konkurować z coraz większą ilością frytek?
LV: „Silny popyt na frytki w ostatnich latach rzeczywiście miał duży wpływ. Widzimy to również w tym obszarze, gdzie jest to technicznie możliwe. Nie wszystkie gleby nadają się do uprawy frytek. Ponadto przechowywanie to zupełnie inna historia niż w przypadku ziemniaków skrobiowych. Biorąc pod uwagę ceny płatności osiągnięte w ciągu ostatnich dwóch lat – które mogą wzrosnąć do ponad 200 euro za tonę – uważamy, że ziemniaki skrobiowe i płatkowe pozostaną interesujące dla producentów”.

Jak ocenia Pan międzynarodowy rynek produktów skrobiowych?
GJW: „Rynek płatków ziemniaczanych w ostatnich latach stale rośnie. Emsland Food również się rozwijał. Jednak obecnie zauważamy, że rynek ten również traci czas. W przypadku skrobi nie zamierzamy koncentrować się na produktach masowych, ale na produktach wysokiej jakości. Rynek w tym segmencie pozostaje stabilny. Musimy pozostać konkurencyjni na rynku globalnym i zrobić wszystko, co w naszej mocy, dla klienta i producenta”.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się