Jak głosi stare holenderskie przysłowie: „Kobiety nagie, handlują martwymi”. Zasada ta odnosi się także do targu ziemniaczanego. Producenci rozpoczęli już wiosenne prace, dlatego nie interesują się rynkiem i sprzedażą swoich produktów. Rynek czuje się zatem spokojnie.
Zarówno nabywcy, jak i producenci ziemniaków liczą wydatki po gwałtownym spadku cen ziemniaków i w pierwszej kolejności przyglądają się dalszemu rozwojowi sytuacji. Cena się stabilizuje, co potwierdza również Belgapom, który pozostaje bez zmian. Należy zauważyć, że w rzeczywistości handel jest bardzo mało aktywny.
Kupujący nie są zainteresowani, ale z pewnością nie zależy im też na niższych cenach. Jeśli rynek będzie nadal spadał, istnieje ryzyko, że cena frytek znajdzie się pod dalszą presją, co jest niekorzystne, biorąc pod uwagę, że ziemniaki są już bardzo drogie.
Eksport ograniczony
Cichy eksport również nie pomaga. Francja jest największym eksporterem ziemniaków. Mimo że Francja w styczniu odnotowała rekordowe wolumeny eksportu, obecnie wzrost gospodarczy wydaje się zwalniać. Ceny eksportowe spadły o 7,9% w ujęciu rocznym. Największymi nabywcami były Hiszpania, Holandia, Portugalia i Niemcy.
Rynek kontraktów terminowych również charakteryzuje się stabilnością cen. Zainteresowanie zakupem utrzymuje się na poziomie około 20 €, a podaż przekracza 23 €. Tutaj również rotacja kadr jest niewielka.
Czy Hiszpania czuje, że coś jest nie tak?
Pozostaje pytanie, czy rynek nadal będzie w stanie otrzymać wsparcie ze strony popytu eksportowego z Europy Południowej. Ulewne deszcze wyrządziły poważne szkody w południowej Hiszpanii, zwłaszcza w regionie Sewilli. Na północy, np. w Kastylii i León, wilgotna pogoda utrudnia sadzenie ziemniaków. Cena dla hiszpańskich rolników wzrosła o 13,5% do 545 euro za tonę. Utrzymujące się opady deszczu również spowalniają uprawę ziemniaków w Portugalii, co może mieć wpływ na plony.
Karty jeszcze nie potasowane
Na razie rynek w Holandii w najlepszym razie utrzyma się w trendzie bocznym, w zależności od dalszego rozwoju sytuacji na rynku. Decydującym czynnikiem będzie to, czy wczesny początek nowego sezonu utrzyma się, a wczesne ziemniaki zapewnią dobre połączenie. Na razie jednak nie można nic na ten temat powiedzieć, ponieważ w przeszłości warunki pogodowe, takie jak mróz, często całkowicie odwracały karty.